Krajowa Sieć Kardiologiczna – czy wszystko pójdzie zgodnie z planem?
Resort zdrowia zapewnia, że dzięki Krajowej Sieci Kardiologicznej pacjent otrzyma skoordynowaną opiekę i nie będzie błądził po systemie. Część pacjentów kardiologicznych już znajduje się w sieci, gdzie ma dostęp do specjalistycznych świadczeń. Pełne wdrożenie KSK zgodnie z planem ma nastąpić z początkiem 2027 roku, a w tym trwają prace przygotowawcze pod kątem organizacyjnym, informatycznym i infrastrukturalnym.
Ustawa o Krajowej Sieci Kardiologicznej została przyjęta 4 czerwca 2025 r. (weszła w życie 2 lipca 2025 r.). Ministerstwo Zdrowia na konferencji prasowej 3 czerwca podsumowało ten okres.
Pilotaż opieki nad świadczeniobiorcą w ramach sieci kardiologicznej trwał od 2021 do 2024 r. Sieć ma zapewnić lepszą opiekę dla pacjentów z chorobami układu krążenia, czyli szybsze, skuteczniejsze i bardziej skoordynowane leczenie.
Pierwszy etap kwalifikacji placówek do KSK odbył się w 2025 roku. Ośrodki mają 3 lata na dostosowanie się do wymagań ustawowych. W tym roku trwa uruchamianie sieci, a pełne jej wdrożenie ma nastąpić w styczniu 2027 r. Elektroniczna karta opieki kardiologicznej (e-KOK) ma być obowiązkowa od 1 stycznia 2028 r. Obecnie trwają prace nad systemem informatycznym. Resort zdrowia zapewnił, że nie przewiduje w tym obszarze opóźnień.
180 tys. zgonów, krórym można zapobiec
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka wskazała, że choroby układu krążenia odpowiadają za 40 proc. zgonów w Polsce. Zaznaczyła, że dzięki KSK ta liczba ma się zmniejszyć.
– Obecnie mamy 1277 realizatorów, czyli podmiotów na różnym poziomie – OK I, OK II, OK III. W poziom pierwszy wchodzą oddziały internistyczne, a także poradnie kardiologiczne, których zadaniem jest zdiagnozowanie pacjenta i wdrożenie podstawowego leczenia. W ramach poziomu drugiego mamy już bardziej specjalistyczne leczenie, takie jak kardiologia interwencyjna, jak również rehabilitację kardiologiczną (136 realizatorów). W przypadku trzeciego poziomu mamy 26 realizatorów, gdzie przeprowadzane są najbardziej skomplikowane zabiegi, w tym kardiochirurgia – wyliczyła Katarzyna Kęcka.
– Krajowa Sieć Kardiologiczna to przede wszystkim pacjent, który otrzyma pomoc opartą na jednolitych standardach w całym kraju. Ale to też kwoty – z Krajowego Planu Odbudowy przeznaczyliśmy ponad 2 mld zł na wsparcie ośrodków w zakresie doposażenia. Inwestycje cały czas trwają, ale dzięki temu realizatorzy, którzy spełnili kryteria KSK, mogą pracować z pacjentami na nowoczesnym sprzęcie – powiedziała wiceminister zdrowia.
Szybciej do poradni
Kęcka zaznaczyła, że opieka nad pacjentem z poziomiu POZ, czyli tam, gdzie są wyznaczone ścieżki terapeutyczne, powoduje, że kolejki do poradni kardiologicznych się skracają.
– Obserwujemy poprawę dostępności do poradni. Średni czas oczekiwania do poradni w przypadku stabilnym, jeszcze dwa lata, rok temu, wynosił około 100 dni. W tej chwili średni czas oczekiwania wynosi 85 dni. Natomiast są województwa, w których sieć opieki koordynowanej w POZ jest w pełni rozwinięta i tam pacjenci czekają dwa, trzy miesiące – zauważyła wiceminister.
Po pilotażu okres przejściowy
Prof. Janina Stępińska, dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii, podkreśliła, że sieć bardzo dobrze porządkuje system dla pacjentów – ułatwia im przejście przez ścieżkę diagnostyczno-terapeutyczną i pomaga trafić do właściwych ośrodków.
– Celem Krajowej Sieci Kardiologicznej jest poprawa jakości. Dlatego w systemie znalazły się mechanizmy kontroli jakości, która w późniejszym okresie będzie przekładała się na finansowanie tych ośrodków. Kolejnym elementem jest bezpieczeństwo i dostępność – pacjenci szybciej trafią do specjalistów na każdym poziomie zaplecza szpitalnego – powiedziała ekspertka.
Dyrektor zaznaczyła, że zgodnie z ustawą „rok 2026 jest przewidziany na tworzenie ogólnopolskiej sieci kardiologicznej, która już w rozmaitych miejscach rusza”.
– Ten rok jest okresem przejściowym. Nie jesteśmy jeszcze w pełni gotowi ze wszystkim – przyznała.
– Narodowy Instytut Kardiologii odpowiada za koordynację KSK, jak również za stworzenie sieci koordynatorów. Doświadczenie z pilotażu pokazuje, że jeden koordynator może zarządzać bardzo dużą populacją pacjentów. Za nami już pierwsze spotkanie koordynatorów, przygotowywany jest plan szkoleń, lokalnie te szkolenia już się odbywają – przekazała prof. Stępińska.
Pacjenta poprowadzi infrastruktura sieci kardiologicznej
– Liczę na to, że sieć kardiologiczna w pełni pokaże swoje możliwości, łącznie z tym, że mocno będziemy oceniać jakość, która to spowoduje, że pacjent będzie bardzo dobrze funkcjonał w tym systemie – powiedział prof. Marek Gierlotka, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, dodając, że przykładem jest tutaj program KOS-zawał. Leczenie w Polsce zawału serca od lat funkcjonuje już w zintegrowanej i zdefiniowanej ścieżce pacjenta z koordynacją opieki zawałowej i pozawałowej.
– Dzięki temu osiągamy cele jakościowe, za które ośrodki otrzymują bonus, a to powoduje, że system integruje ośrodki z bardzo dobrze zdefiniowaną ścieżką diagnostyczno-terapeutyczną – podkreślił specjalista.
AOS kluczowym miejscem koordynacji opieki kardiologicznej
Dr Michał Miszczak, kardiolog z Kliniki Kardiologii 1. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Lublinie, przedstawił założenia sieci z perspektywy ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.
– Istnieje wiele udogodnień, jeżeli chodzi o koordynację opieki kardiologicznej zarówno na poziomie POZ, AOS, jak i w szpitalnictwie. KSK ma na celu usprawnienie i ujednolicenie przekazu pomiędzy poziomami. Wprowadzenie instytucji koordynatora opieki kardiologicznej spowoduje to, że przechodzenie pacjenta poprzez poszczególne etapy tej ścieżki będzie bardziej płynne – wskazał dr Miszczak.
Ekspert zaznaczył, że największą wartością KSK jest zapewnienie pacjentowi ciągłości opieki i prowadzenie go przez cały proces diagnostyki, leczenia oraz monitorowania stanu zdrowia.
