Krystyna Ptok: Problem wynagrodzeń pielęgniarek nie został rozwiązany
– Każdy wzrost minimalnych wynagrodzeń jest ważny, ale nie można powiedzieć, że problem został rozwiązany. Wynagrodzenie pielęgniarki musi odpowiadać odpowiedzialności za życie i zdrowie pacjenta, poziomowi wykształcenia, samodzielności zawodowej, stresowi oraz realnym warunkom pracy – wyjaśnia Krystyna Ptok.
- Na zlecenie „Menedżera Zdrowia” został opracowany raport „Pielęgniarki w Polsce i Europie. Analiza porównawcza”. Co z niego wynika? Między innymi to, że niższy poziom płac oferowanych w Polsce w porównaniu z krajami Europy Zachodniej i Skandynawii napędza emigrację zarobkową naszych pielęgniarek
- „Menedżer Zdrowia” poprosił o komentarz Krystynę Ptok, przewodniczącą Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP)
- Komentarzy do raportu – z cyklu „Ostatnie pielęgniarki” – będzie więcej
Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) zwraca uwagę, że w Polsce od wielu lat mówi się o zbyt małej liczbie pielęgniarek.
Jak to zmienić?
– Trend można odwrócić tylko decyzjami systemowymi. Samo zwiększanie liczby miejsc na studiach nie wystarczy, jeżeli młode osoby po dyplomie nie widzą dla siebie bezpiecznej, stabilnej i dobrze zorganizowanej ścieżki zawodowej – mówi w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia” ekspertka, dodając, że największym problemem jest dziś nie tylko liczba absolwentów, ale to, że zbyt mało osób podejmuje pracę przy pacjencie i zostaje w publicznym systemie ochrony zdrowia.
Pozorny wzrost liczby pielęgniarek
– Raport kadrowy OZZPiP pokazuje, że wzrost liczby pielęgniarek jest pozorny. System w coraz większym stopniu opiera się na pielęgniarkach w wieku emerytalnym. To one ratują dziś ciągłość opieki – uważa Krystyna Ptok.
– Jeśli chcemy zatrzymać młode kadry, musimy zapewnić realne normy zatrudnienia, bezpieczne warunki pracy, przewidywalne wynagrodzenia, możliwość rozwoju i wykorzystania kompetencji oraz szacunek dla samodzielności zawodowej pielęgniarek i położnych – wylicza warunki odmłodzenia zawodu pielęgniarki.
– Potrzebujemy zatem nie kampanii wizerunkowej, lecz uczciwej reformy organizacji pracy – zauważa.
Migracja zarobkowa nadal jest realnym zjawiskiem
W ostatnich latach relatywnie szybko rosły nominalne wynagrodzenia personelu pielęgniarskiego, mimo to nadal pozostają one poniżej poziomu płac oferowanych w krajach Europy Zachodniej i Skandynawii. Napędza to emigrację zarobkową polskich pielęgniarek.
W opinii Krystyny Ptok migracja zarobkowa nadal jest realnym zjawiskiem, choć dziś nie zawsze oznacza masowy, trwały wyjazd całych grup zawodowych. – Coraz częściej mówimy także o migracji przygranicznej, pracy czasowej albo decyzji młodych pielęgniarek, by od razu po zdobyciu doświadczenia szukać stabilniejszych warunków za granicą – wyjaśnia szefowa OZZPiP.
Pielęgniarki bardzo dobrze wykształcone i cenione za granicą
Ekspertka dodaje, że najsilniej wpływają na to trzy czynniki: wynagrodzenie, warunki pracy i poczucie bezpieczeństwa zawodowego.
– Polskie pielęgniarki są bardzo dobrze wykształcone i cenione za granicą. Jeżeli w Niemczech czy Skandynawii mogą pracować w jednym miejscu, zgodnie z normami, z lepszym wsparciem organizacyjnym i za wyższe wynagrodzenie, to trudno się dziwić, że część osób rozważa wyjazd – zaznacza Krystyna Ptok.
Szefowa OZZPiP podkreśla jednocześnie, że wiele pielęgniarek chce zostać w Polsce. Chcą pracować dla polskich pacjentów. Oczekują jednak, że państwo stworzy im warunki, które nie będą zmuszały do wyboru między lojalnością wobec systemu a własnym zdrowiem, rodziną i bezpieczeństwem ekonomicznym.
Każdy wzrost minimalnych wynagrodzeń jest ważny
W 2025 roku minimalne wynagrodzenie zasadnicze pielęgniarki posiadającej tytuł magistra oraz specjalizację wynosiło około 10 544 zł brutto miesięcznie, a od lipca 2026 wzrośnie do 11 485 zł (plus 8,8 proc.). W praktyce rzeczywiste wynagrodzenia są bardzo często wyższe dzięki dodatkom, dyżurom, nadgodzinom czy dodatkowej pracy kontraktowej.
Zwraca uwagę, że dziś nadal mamy chaos w zaszeregowaniu, różne traktowanie osób wykonujących porównywalną pracę oraz próby traktowania najniższego wynagrodzenia jako wynagrodzenia maksymalnego.
Bez tego nie zatrzymamy młodych pielęgniarek
Krystyna Ptok podkreśla, że jest to nie do zaakceptowania. Dodaje, że ustawa o minimalnych wynagrodzeniach miała chronić pracowników medycznych, a nie stawać się narzędziem do degradacji części środowiska.
– Oczekujemy stabilnego systemu wynagradzania, powiązanego z kwalifikacjami, kompetencjami i odpowiedzialnością, jak również z realnym uznaniem doświadczenia zawodowego. Oczekujemy przestrzegania norm zatrudnienia, poprawy warunków pracy i dialogu z przedstawicielami środowiska. Bez tego nie zatrzymamy młodych pielęgniarek, nie ograniczymy przeciążenia pracą obecnej kadry, nie zapewnimy pacjentom bezpiecznej opieki oraz wysokiej jakości świadczeń – podsumowuje ekspertka.
Przeczytaj także: „Zapaść w ochronie zdrowia. Winne pielęgniarki”.
Więcej tekstów o raporcie „Pielęgniarki w Polsce i Europie. Analiza porównawcza” po kliknięciu w poniższy baner.

