Planowana fikcja finansowa ►
– Nazywanie „opinią” dokumentu, którego minister finansów i tak nie zatwierdzi, to zwykła fikcja – mówił poseł Bolesław Piecha podczas posiedzenia, w trakcie którego... pozytywnie zaopiniowano projekt planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na 2027 r.
2 lipca, podczas wspólnego posiedzenia sejmowych Komisji Zdrowia oraz Komisji Finansów Publicznych, pozytywnie zaopiniowano projekt planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na 2027 r. Mimo przewidywanego wzrostu przychodów w budżecie instytucji brakuje ok. 20 mld zł.
W trakcie obrad głos zabrał poseł Prawa i Sprawiedliwości Bolesław Piecha, stwierdzając wprost, że opiniowanie planu jest fikcją.
Fragment wystąpienia poniżej, pod wideo dalsza część tekstu.
Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.sejm.gov.pl/3EA34F.
– Od wielu lat biorę udział w coraz większej fikcji, jaką jest opiniowanie planu finansowego NFZ – rozpoczął parlamentarzysta.
– Przecież ani jeden z planów na poprzednie lata nie został zatwierdzony przez ministra finansów. Nazwanie „opinią” czegoś, co i tak nie uzyska podpisu, jest po prostu nieporozumieniem.
Następnie polityk zwrócił uwagę na historyczne i prawne uwarunkowania tej sytuacji oraz samego funkcjonowania funduszu.
– Nad NFZ ciąży jego „akuszer”, były minister Mariusz Łapiński. Od początku byłem przeciwnikiem tej instytucji. Następnie włączył się Trybunał Konstytucyjny, wskazując na niekonstytucyjność wielu przepisów. Z tym chaosem jedziemy już od 25 lat, a dzisiaj zbieramy tego pokłosie. Nie dziwię się prezesom NFZ. Jak mają skonstruować nowy plan, skoro nie wiedzą, jak zamknąć rozliczenia z poprzednich lat? – pytał.
Kontekst wypowiedzi – geneza i paraliż prawny
Wystąpienie Bolesława Piechy odnosiło się bezpośrednio do historii, wad prawnych oraz chronicznego chaosu organizacyjnego w funduszu.
Przede wszystkim polityk nawiązał do momentu powstania instytucji w 2003 r., kiedy z inicjatywy ówczesnego szefa resortu zdrowia Mariusza Łapińskiego zlikwidowano regionalne kasy chorych na rzecz jednego, scentralizowanego podmiotu. Piecha – z zawodu lekarz ginekolog-położnik – w złośliwej metaforze nazwał byłego ministra „akuszerem” tej reformy, przypominając, że sam od początku sprzeciwiał się powołaniu NFZ w takim kształcie.
Krytykował też wady prawne ujawnione tuż po starcie nowej struktury. W styczniu 2004 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że kluczowe przepisy ustawy o NFZ są niezgodne z Konstytucją RP, wytykając między innymi brak precyzyjnego określenia zakresu świadczeń gwarantowanych pacjentom. Mimo że wymusiło to wówczas uchwalenie nowej ustawy, zdaniem posła wadliwy i niestabilny fundament pozostał z polską ochroną zdrowia na kolejne ćwierć wieku.
Skutkiem tych wieloletnich zaniedbań jest – zdaniem Piechy – paraliż w rozliczaniu finansów instytucji. Minister finansów regularnie wstrzymuje się z formalnym zatwierdzaniem sprawozdań z ubiegłych lat ze względu na trudności w bilansowaniu deficytu. W efekcie władze NFZ stają przed absurdalnym zadaniem: muszą projektować i realizować budżet na kolejny rok, mimo że rozliczenia z poprzednich okresów wciąż nie zostały formalnie zamknięte.
Przeczytaj także: „Należałoby ustalić górną granicę zarobków lekarzy”.

