Wyślij
Udostępnij:
 
 
123RF

Wykonujmy więcej badań

Źródło: Biuletyn informacyjny Wielkopolskiej Izby Lekarskiej/Andrzej Piechocki
Autor: Krystian Lurka |Data: 24.03.2020
 
 
- Zwiększenie liczby badań da nam realny obraz rozprzestrzeniania się koronawirusa, który może być większy, niż nam się wydaje. Da odpowiedź, kto jest zdrowy i zdolny do pracy, co skróci kwarantanny domowe. Masowa kwarantanna pociąga za sobą olbrzymie koszty, a nieuzasadnione jej wprowadzenie może doprowadzić do trudnej sytuacji gospodarczej i epidemiologicznej, czego musimy uniknąć - pisze Andrzej Piechocki w biuletynie informacyjnym Wielkopolskiej Izby Lekarskiej.
Wiadomość o siedmiu pacjentach z objawami podobnymi do SARS dr Li Wenliang rozesłał 30 grudnia 2019 r., za pośrednictwem chińskiego komunikatora WeChat, do innych lekarzy. Szybko przedostała się ona do portali społecznościowych. Jej autor na komisariacie policji w Wuhan został oskarżony o sianie zamętu poprzez szerzenie plotek. Wkrótce świat stanął w obliczu zagrożenia, z jakim do tej pory nie miał jeszcze do czynienia.

W październiku 2019 r. naukowcy z Centrum Bezpieczeństwa Zdrowia Johns Hopkins Hospital w Baltimore (stan Maryland) przedstawili wielce niepokojącą prognozę. Opracowana przez nich symulacja rozwoju pandemii mówiła o wirusie, który dotrze do każdego zakątka świata i wszędzie spowoduje śmierć wielu osób.

Autorzy ostrzegali, że ów przerażający scenariusz niebawem może się spełnić. Gdy w Chinach pojawił się nowy wirus – nie byli ponoć zdziwieni.

Pierwsze dni stycznia 2020 r. przynoszą pierwsze informacje o coraz liczniejszych i poważniejszych przypadkach zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 w Wuhan, wkrótce o epidemii COVID-19. Zaczyna brakować miejsc w placówkach służby zdrowia. W ciągu tygodnia powstaje szpital na ponad 1000 łóżek. W telewizji widzimy obrazy jak z filmów fantastycznych czy katastroficznych: wszędzie postaci w białych kombinezonach, maskach, przyłbicach, goglach, gumowym obuwiu, karetki na sygnale, wielu chorych podłączonych do specjalistycznej aparatury, masowe odkażanie tysięcy miejsc, sprzętów. I coraz większy strach. Sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Wymaga nadzwyczajnych działań. Wielomilionowe miasto pustoszeje, wprowadza się kolejne zakazy. Są pierwsze ofiary śmiertelne.



Zagrożenie w skali międzynarodowej
Pytania o to, czy koronawirus powodujący niewydolność oddechową wydostanie się z Chin, wkrótce znajdują – niestety – twierdzącą odpowiedź. Z różnych stron świata napływają coraz liczniejsze informacje i obrazy podobne do tych z Wuhan. 30 stycznia 2020 r. choroba – zapoczątkowana w tym mieście – uznana zostaje przez Światową Organizację Zdrowia za zagrożenie zdrowia publicznego w skali międzynarodowej. COVID-19 rozprzestrzenia się bardzo szybko, występuje już w 20 krajach (m.in. w Australii, Indiach, Iranie, Japonii, Korei Południowej, Malezji, Stanach Zjednoczonych, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a w Europie w Finlandii, Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i we Włoszech). Choroba objawia się najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Lekarze ostrzegają, że zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 jest najgroźniejsze dla osób o obniżonej odporności i starszych, u których występują inne współistniejące schorzenia.

Statystyki na dzień 31 stycznia 2020 r. mówią o 213 ofiarach śmiertelnych (wszystkie w części kontynentalnej Chin). Koronawirusem jest już zarażonych około 9600 osób, czyli więcej niż w 2003 r. SARS. Polska Agencja Prasowa, w ślad za nią media, podają informację Ministerstwa Zdrowia, że w Polsce nie ma przypadku zachorowania, natomiast u kilkunastu osób jest podejrzenie, a 500 pozostaje pod nadzorem sanitarnym.

W przestrzeni publicznej pojawia się, w skali międzynarodowej, coraz więcej fake newsów, są one generowane też w mediach społecznościowych. Face­book zapowiada usuwa­nie fałszywych treści na temat koronawirusa i rzekomych niekonwencjonalnych sposobów leczenia osób nim zakażonych. Dostrzega ich negatywny wpływ na życie i zdrowie użytkowników platformy. Od tego momentu kilkadziesiąt zespołów na całym świecie rozpoczyna współpracę zarówno z globalnymi, wiodącymi organizacjami ochrony zdrowia (w tym WHO), jak i lokalnymi urzędami i instytucjami. Google informuje, że YouTube uruchamia specjalny odnośnik, który kieruje szukających informacji o koronawirusie na strony Światowej Organizacji Zdrowia i na inne zaufane witryny. Także Twitter odsyła do wiarygodnych źródeł.

Jerzy Zięba, podający się za lekarza, propagujący medycynę alternatywną, rozpowszechnia m.in. sposób walki z koronawirusem oparty na dużych dawkach witaminy C i dożylnie podawanego perhydrolu. Natychmiast i zdecydowanie reaguje Główny Inspektor Sanitarny. Wydaje specjalny komunikat, w którym ostrzega przed metodami znachora, które mogą zagrażać zdrowiu i życiu ludzi. Tym bardziej, że jego fanpage zyskał około 300 tys. fanów. Facebook zablokował te treści, a YouTube zbanował.

Tymczasem na świecie robi się coraz niebezpieczniej. COVID-19 nie zna granic, dociera na wszystkie (poza Antarktydą) kontynenty. Coraz bardziej dramatyczna jest sytua­cja we Włoszech, z czasem prowadzi ona do radykalnych ograniczeń dotyczących 60 mln obywateli. Widzimy wymarłe miasta, do których dojazd jest blokowany, przepełnione do granic możliwości szpitale, opustoszałe półki w sklepach. Statystyki na dzień 29 lutego mówią: koronowirusa SARS-CoV-2 zdiagnozowano u 1128 osób, z których 29 zmarło, a 50 uznano za wyleczone. Najwięcej zarażonych notuje się w Lombardii, gdzie stwierdzono 552 przypadki COVID-19 (wykonanych zostało ponad 5700 testów).

Ryzyko na poziomie globalnym
Światowa Organizacja Zdrowia podnosi ocenę ryzyka związanego z koronawirusem do bardzo wysokiego i to na poziomie globalnym, o czym z niepokojem informuje jej dyrektor generalny Tedros Adhanom Ghebreyesus. Wspomina przy tym, że na świecie prowadzone są prace nad 20 szczepionkami. 29 lutego 2020 r. globalna liczba ofiar koronawirusa SARS-CoV-2 przekracza już 2800, a zarażonych – 83 tys. Oficjalne informacje Ministerstwa Zdrowia uspokajają: w Polsce dotychczas nie potwierdzono przypadków zakażenia koronawirusem. Rzecznik rządu zapewnia: w razie jego stwierdzenia informacja będzie opublikowana niezwłocznie. W krajach Unii Europejskiej liczba przypadków koronowirusa przekracza 2 tys., liczba śmiertelnych ofiar wynosi 38. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób podnosi ocenę ryzyka do wysokiego poziomu, ponieważ epidemia się rozprzestrzenia.

Marc Lipsitch, profesor epidemiologii z Uniwersytetu Harvarda, w wywiadzie dla CBS News, wyraża obawę, że koronawirusem może zarazić się nawet 40–70 proc. światowej populacji, a z tego 1 proc. może umrzeć. To tylko, jak sam mówi, przewidywania oparte na szacunkach wynikających z połączenia różnych modeli matematycznych, których używa się do obserwacji i prognozowania rozwoju epidemii. Przy tej okazji media przypominają, że – według WHO – grypa ma śmiertelny skutek w 650 tys. przypadków na miliard.

Sejm, niemal jednogłośnie (400 posłów „za”, 11 – „przeciw”, 7 wstrzymało się od głosu), wieczorem 2 marca 2020 r. uchwala ustawę dotyczącą szczególnych rozwiązań związanych z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Zakłada ona m.in., że pracodawca, by przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się choroby COVID-19, będzie mógł polecić pracownikowi wykonywanie obowiązków zdalnie z domu. Jej przepisy zapewniają prawo otrzymania dodatkowego zasiłku opiekuńczego rodzicom zwolnionym z wykonywania pracy z powodu konieczności sprawowania opieki nad dzieckiem za okres nie dłuższy niż 14 dni w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły, do których uczęszcza dziecko. Ustawa umożliwia także dokonywanie zamówień na towary lub usługi niezbędne do przeciwdziałania COVID-19 bez stosowania przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych.

Pierwszy przypadek w Polsce
Minister zdrowia Łukasz Szumowski, 4 marca 2020 r. w godzinach porannych, potwierdza pierwszy przypadek koronowirusa w Polsce. Pacjent przebywa w szpitalu w Zielonej Górze, przyjechał z Niemiec z miejscowości Heinsberg. Czuje się dobrze, nie jest w grupie wysokiego ryzyka. Rodzina i osoby, z którymi się kontaktował, objęte zostają kwarantanną. Według informacji na ten dzień, podejrzenie występowania koronowirusa notuje się w 13 miastach.

Media informują: 8 marca 2020 r. kobieta w średnim wieku zgłasza się na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Puszczykowie. Wynik badania na koronowirusa jest dodatni. Pacjentka, której stan jest poważny, jeszcze tego samego dnia przewieziona zostaje do Szpitala Miejskiego im. J. Strusia w Poznaniu. Te informacje potwierdza Ministerstwo Zdrowia.

Premier Włoch ogłasza bezprecedensowe środki ograniczające ruch dla 60 mln Włochów. Mają oni pozostać w domach, maksymalnie ogranicza się im swobodę poruszania się, wśród wielu zakazów są m.in. te dotyczące edukacji, handlu, usług, wszelkiego transportu, organizacji imprez sportowych, wydarzeń kulturalnych, religijnych, a nawet wesel i pogrzebów. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 233, a chorych do ponad 5 tys. Największym ryzykiem objęta jest północna część kraju. Do kontrolowania zachowań mieszkańców wykorzystywane będą drony. Z czasem sytuacja jest tak dramatyczna, że nieuniknione są sytuacje, w których osób w wieku powyżej 80 lat nie podłącza się do respiratorów. To ogromy problem etyczny, moralny. Jeden z lekarzy mówi: działamy, jak na wojnie, najpierw koncentrujemy się na tych pacjentach, którzy mają większe szanse.

Światowa Organizacja Zdrowia ocenia, że globalny wybuch nowego śmiertelnego koronawirusa wkrótce może przekształcić się w pandemię. SARS-CoV-2 obecny jest już w ponad 100 krajach, notuje się 110 tys. przypadków zakażeń, liczba śmiertelnych ofiar COVID-19 przekracza 3800. Wokół epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 krąży wiele fake newsów i mitów. W tej sytuacji WHO przygotowuje listę pytań i odpowiedzi na licznie pojawiające się wątpliwości. Udostępnia ją Ministerstwo Zdrowia, a także Narodowy Fundusz Zdrowia, które prowadzą już szeroko zakrojoną kampanię informacyjną, edukacyjną, w tym całodobowe infolinie.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda na 9 marca 2020 r. zwołuje posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego poświęcone stanowi bezpieczeństwa wobec występowania w Polsce koronawirusa SARS-CoV-2 i działań podejmowanym w tym zakresie przez instytucje państwa. Na jej konstruktywny przebieg wskazują wszyscy uczestnicy, jednakże niewiele mogą powiedzieć o szczegółach, gdyż obrady objęte są klauzulą niejawności.

To już jest pandemia
Kontrolujemy epidemię przez całą dobę i jesteśmy głęboko zaniepokojeni zarówno alarmującym poziomem rozprzestrzeniania się, dotkliwości, jak i alarmującym poziomem inercji wirusa – mówi 11 marca 2020 r. podczas konferencji prasowej w Genewie dr Tedros Adhanom, dyrektor WHO. W ciągu ostatnich dwóch tygodni liczba zakażeń COVID-19 zwiększyła się trzynastokrotnie, a liczba krajów, w których potwierdzono zakażenie – trzykrotnie. Na całym świecie potwierdzono ponad 118 tys. zakażeń koronawirsem w 114 krajach, w jego następstwie zmarło dotychczas 4291 osób. Wobec tej sytuacji dokonaliśmy oceny, że epidemię COVID-19 można już charakteryzować jako pandemię.

10 marca 2020 r. odwołuje się w Polsce wszystkie imprezy masowe. Premier Mateusz Morawiecki następnego dnia, po posiedzeniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego, informuje: Wszystkie szkoły i uczelnie, żłobki, przedszkola i kluby dziecięce w Polsce zostaną zamknięte. Chcemy spowolnić maksymalnie możliwość rozprzestrzeniania się koronawirusa. Musimy zrobić to dzisiaj, zdając sobie sprawę z tego, że będzie to prowadziło do pewnego, znacznego zakłócenia normalnego życia społecznego, normalnego życia kulturalnego – w tym przypadku oświaty, kultury, szkolnictwa wyższego. Jednak jesteśmy przekonani, zbierając doświadczenia od innych, konsultując się również z innymi państwami UE, a także z ekspertami WHO i jej agendy europejskiej, że nasze działania są słuszne i podjęte we we właściwym czasie.

19 jednoimiennych szpitali zakaźnych
12 marca 2020 r. umiera pacjentka w Szpitalu Miejskim im. J. Strusia w Poznaniu. Jej stan lekarze określali jako ciężki, miała choroby towarzyszące, które wymagały przyjmowania leków obniżających odporność. Tę informację potwierdza Ministerstwo Zdrowia, potwierdza też kolejne trzy przypadki zakażenia koronawirusem (dwa w Rzeszowie, jeden w Poznaniu). Następnego dnia łączna ich liczba wynosi już 48. Minister zdrowia zapowiada: Przystępujemy do organizacji 19 szpitali jednoimiennych zakaźnych, w poniedziałek, 16 marca, powinny być już w pełnej dyspozycji. W każdym z nich minimum 10 proc. łóżek respiratorowych. Eksperci wskazują na to, że w przyszłym lub następnym tygodniu możemy mieć tysiąc chorych na koronowirusa. Musimy być na to przygotowani. Grecja potwierdziła w sposób naukowy, że SARS-CoV-2 mogą przenosić także dzieci.

Minister zdrowia, przypominając, że WHO ogłosiła stan pandemii, zapowiada wydanie rozporządzenia dotyczącego wprowadzenia w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego. To oznacza, że w kolejnych rozporządzeniach minister zdrowia może czasowo ograniczyć specyficzny sposób przemieszczania się, może ograniczyć obrót i używanie określonych produktów, a także czasowo ograniczyć funkcjonowanie instytucji i zakładów pracy, wprowadzić także zakaz zgromadzeń i widowisk.

Tego samego dnia Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej apeluje o radykalne zwiększenie dostępu do badań na wykrycie obecności koronawirusa SARS-CoV-2, wywołującego chorobę o nazwie COVID-19, obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, którzy mają objawy wskazane w zaleceniach epidemiologicznych.

Testy nie mogą obejmować tylko osób hospitalizowanych. Lepiej przeprowadzić dużo więcej niż za mało! Przemawiają za tym nie tylko względy zdrowotne, ale także gospodarczo-ekonomiczne. Wywiad epidemiologiczny i występujące objawy powinny być bezwzględnym wskazaniem do wykonania testu. Apelujemy również, aby lekarze i lekarze dentyści, jak i cały personel medyczny, którzy byli w bliskim kontakcie z zarażonymi i są potencjalnymi roznosicielami koronawirusa, mogli być w każdej chwili przebadani, aby wykluczyć zagrożenie.

Zwiększenie liczby badań da nam realny obraz rozprzestrzeniania się koronawirusa, który może być większy, niż nam się wydaje. Da odpowiedź, kto jest zdrowy i zdolny do pracy, co skróci kwarantanny domowe. Masowa kwarantanna pociąga za sobą olbrzymie koszty, a nieuzasadnione jej wprowadzenie może doprowadzić do trudnej sytuacji gospodarczej i epidemiologicznej, czego musimy uniknąć.

Dostępność do testów nie tylko uspokoi społeczeństwo, ale osłabi zauważalne już przejawy paniki. Każdy obywatel z objawami wskazanymi w zaleceniach epidemiologicznych powinien mieć możliwość wykluczenia stanu chorobowego, co zapewni mu spokój oraz da pewność, że nie stanowi zagrożenia dla swoich bliskich i otoczenia. Takie działanie, obok bieżących zaleceń władz, może skuteczniej studzić emocje niż kolejne apele.

Według stanu na 13 marca w Polsce badania diagnostyczne w kierunku koronawirusa prowadzi 15 laboratoriów. Łukasz Szumowski informuje, że rozważane jest włączenie do diagnostyki także laboratoriów w jednostkach klinicznych klasy BSL-2, które spełniają wymagania Światowej Organizacji Zdrowia. Zapowiedział, że liczba testów będzie gwałtownie wzrastać: Kiedyś wysokie prawdopodobieństwo zakażenia dotyczyło osób, które przyjechały na przykład z Chin czy Włoch, i u nich robiliśmy testy, a teraz testujemy coraz więcej osób, które miały kontakt z zakażoną osobą. Zmieniamy tryb postępowania i zaczynamy testować tych, którzy są kierowani do kwarantanny. Światowa Organizacja Zdrowia sprawdza, czy mogą być wykorzystywane także szybkie testy przesiewowe. W przypadku jej rekomendacji natychmiast zostaną wdrożone.

Stan zagrożenia epidemicznego
13 marca 2020 r. rząd decyduje się na wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego. Zgodnie z ustawą pozwala on nakładać dodatkowe ograniczenia, które są niezbędne, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. Najważniejsze decyzje:
- Tymczasowo zostaje przywrócona kontrola graniczna – od 15 marca na 10 dni, z możliwością przedłużenia.
- Zostaje wprowadzony zakaz wjazdu do Polski dla cudzoziemców.
- Osoby powracające z zagranicy muszą przejść dwutygodniową kwarantannę domową.
- Zostają zawieszone międzynarodowe połączenia lotnicze i kolejowe.
- Transport cargo działa. Granice pozostają otwarte dla przepływu towarów.
- Krajowy transport autobusowy, lotniczy i kolejowy działa normalnie.
- Sklepy, które znajdują się poza galeriami handlowymi, będą otwarte. W galeriach będą otwarte tylko sklepy spożywcze, apteki, pralnie chemiczne.
- Restauracje, bary i kawiarnie będą mogły prowadzić tylko działalność na dowóz i na wynos.
- Banki i placówki finansowe działają.
- Zostaje wprowadzony zakaz zgromadzeń publicznych powyżej 50 osób, w tym zgromadzeń państwowych i religijnych.

Przed nami czas społecznej próby, czas solidarności międzypokoleniowej. Jestem pewien, że zdamy ten egzamin, a naszym największym atutem będzie spokój. Dlatego wprowadzamy ograniczenia. Proszę wszystkich o stosowanie się do tych zaleceń – mówi Mateusz Morawiecki.

To jest ostatni moment na zdecydowane działania, nie mamy już czasu na półśrodki. Nadal mamy szansę na opanowanie rozprzestrzeniania się koronawirusa. We Włoszech jest ponad 17 tys. zakażeń, w Hiszpanii ponad 4 tys., a w Polsce 68. Czasami lek jest gorzki, a zabieg czy operacja trudna, ale prowadzi do poprawy zdrowia. Od tego, jak się teraz zachowamy, zależy los nas wszystkich, naszych najbliższych – mówi Łukasz Szumowski.

14 marca 2020 r. w Dzienniku Ustaw publikowane jest rozporządzenie ministra zdrowia, które zakłada leczenie koronawirusa w domu, o ile zostanie zapewniona właściwa izolacja chorego. O tym będzie jednak decydował lekarz. Tego samego dnia wieczorem Ministerstwo Zdrowia informuje o 11 nowych zakażeniach koronawirusem w Polsce. Potwierdzone przypadki dotyczą 3 osób z Warszawy, jednej z Rzeszowa, 2 z Wrocławia, 2 z Łodzi, 2 z Lublina i jednej z Opola. Zmarł pacjent w szpitalu w Lublinie. W sumie liczba zakażonych koronawirusem osób w Polsce to 101, 3 osoby zmarły, 13 osób ozdrowiało. Rząd ogłosił program powrotów Polaków do kraju drogą lotniczą. Na świecie COVID-19 zdiagnozowano u ponad 162 tys. osób, a liczba zgonów przekroczyła 6 tys.

Nawet 100 tys. osób
15 marca 2020 r. w godzinach przedpołudniowych Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, informuje: Szacujemy, że kilkadziesiąt, a nawet sto tysięcy osób może być objętych kwarantanną w najbliższych godzinach. Osoby, które do wczoraj były objęte kwarantanną (nieco ponad 2 tys. – przyp. A.P.), zostały poddane testom na koronawirusa. Mamy zabezpieczoną wystarczającą liczbę testów. Będziemy mieli bardzo znaczący wzrost liczby osób poddanych kwarantannie.

Na szczęście kolejne godziny nie potwierdzają tej prognozy. 15 marca wykonanych zostało 1200 testów. Ministerstwo Zdrowia informuje, że obecnie dziennie można ich wykonać 3 tys. Strategiczną sprawą jest tzw. spłaszczenie krzywej zakażeń. To wymaga utrzymania na dotychczasowym poziomie wysokiej samodyscypliny społeczeństwa. Tym bardziej, że przed nami, mimo wszystko, wzrost liczby zakażonych – według szacunków do 2 tys. pod koniec tygodnia. Minister edukacji narodowej, na antenie TVP1, poinformował, iż nie wyklucza przedłużenia przerwy w przedszkolach, szkołach i uczelniach nawet do świąt wielkanocnych. Wprowadza się kolejne czasowe ograniczenia funkcjonowania instytucji lub zakładów pracy.

WHO apeluje w trzech słowach: testy, testy, testy. Koronawirus, jego epicentrum znajduje się teraz w Europie, rozprzestrzenił się już na ponad 150 krajów, liczba zakażonych przekroczyła 102 tys., w Polsce 16 marca w godzinach popołudniowych wynosiła ona 221 (w Wałbrzychu zmarła piąta osoba zakażona koronawirusem). Dyrektor europejskiego oddziału Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Hans Kluge wzywa wszystkie państwa kontynentu do podjęcia maksymalnie radykalnych działań, aby powstrzymać pandemię koronawirusa. Zaleca w Europie intensyfikację testów.

Tymczasem w Chinach władze potwierdzają tego dnia tylko jeden nowy lokalny przypadek zakażenia. W kolejnych regionach życie powoli powraca do normy, a Wuhan opuszczają pierwsi lekarze skierowani tutaj z innych miast. Także w Korei Południowej uważa się, że szczyt epidemii wirusa ma ona już za sobą. Trzeci dzień z rzędu liczba nowych przypadków zakażeń nie przekracza 100. Dramatyczna sytuacja nadal we Włoszech, w ciągu 24 godzin 3233 nowe przypadki, a liczba chorych wynosi 27 980. W Hiszpanii też niepokojący wzrost, notuje się podwojenie (do 2100) liczby nowych przypadków na dobę.

Niech będzie światełkiem w tunelu
Środa, 18 marca 2020 r., przynosi informację ministra Łukasza Szumowskiego, że niewykluczone jest przedłużenie kwarantanny społecznej w całym kraju. Koronawirus rozprzestrzenił się już na wszystkie województwa, do tej pory zakażonych zostało 246 osób, a 5 zmarło w szpitalach w Poznaniu, Łańcucie, Lublinie i Wrocławiu. W walkę z COVID-19 zaangażowanych jest 2100 żołnierzy – są na granicach, pomagają osobom w kwarantannie i w transporcie medykamentów do szpitali. Dobra wiadomość nadchodzi ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze: „Wyniki pacjenta «zero» są negatywne. Możemy go uznać za wyleczonego i w środę wypisać do domu. Niech ta informacja będzie światełkiem w tunelu, do którego wszyscy wjechaliśmy!!!”. Dotychczas wykonano w Polsce ok. 8 tys. testów, ich liczba – jak zapewnia minister zdrowia – będzie teraz szybciej rosnąć. Do Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia w Poznaniu na ul. Szwajcarskiej ma przyjechać specjalny aparat, który umożliwia uzyskanie wyniku testu na koronawirusa w ciągu dwóch godzin.

Ponad 122 tys. nowych testów – informuje portal Onet.pl – zostało przeprowadzonych w laboratoriach Rosyjskiej Federalnej Służby Nadzoru nad Ochroną Praw Konsumentów i Dobrobytu Ludzi. Testy mają wysoką czułość, co umożliwia wykrywanie pojedynczych kopii wirusów. Wyniki można uzyskać w ciągu 2–4 godzin.

Dziennik „Rzeczpospolita” informuje, że Chiny chcą przekazać Polsce środki ułatwiające walkę z epidemią koronawirusa, m.in. testy wykrywające wirusa i odzież ochronną – wcześniej podobną pomoc otrzymali Włosi. „Strona chińska nigdy nie zapomni o pomocnej dłoni wyciągniętej przez polski rząd i Polaków w stronę Chin, gdy te walczyły z epidemią. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie” – przekazała ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Polsce.

Świat się zmienia, ludzie się zmieniają. W sposób do tej pory niespotykany. Nieznany wcześniej wirus najpierw zagrażał lokalnie, teraz globalnie. Kolejne kraje zamykają się w swoich granicach, rządy i sztaby kryzysowe wprowadzają coraz bardziej restrykcyjne zarządzenia. Ich lekceważenie karane jest grzywnami, a nawet pozbawieniem wolności. Do obserwacji zachowań ludzi włączone zostały drony. Nie ma nawet prognozy, kiedy atak COVID-19 będzie zatrzymany i zneutralizowany. Przeciwnik jest niewidzialny, niespodziewanie może pojawić się w każdym miejscu, pod każdą szerokością geograficzną. Setki milionów osób są w stanie powszechnej kwarantanny, pozostają w swoich mieszkaniach, domach. Osobista i zbiorowa odpowiedzialność są teraz bezcenne.

Wysiłek, ofiarność służb medycznych i wielu innych zasługują na najpiękniejsze słowa uznania. Gdy patrzę na telewizyjne obrazy z frontu walki z koronawirusem, niezmiennie wzbudzają one we mnie podziw i szacunek dla osób ratujących nas, pomagających nam. Jakże często w sytuacjach ekstremalnych, jakże często nieprzerwanie przez kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt godzin. Słowa: Z SERDECZNOŚCIĄ DZIĘKUJEMY, kierowane teraz ku nim w różnych językach, mają symbolikę ogromnego bukietu kwiatów zamówionego u florystów z ponad 150 krajów, który niemal do góry nogami przewraca COVID-19…

Artykuł przekazany został redakcji 18 marca 2020 r. w godzinach popołudniowych
 
© 2020 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe