Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka

Żywieniowy jet lag

123RF

Nie tylko to, co ląduje na talerzu, lecz także moment, w którym spożywamy posiłki, ma znaczenie dla organizmu – samo przesuwanie godzin jedzenia między dniami roboczymi a wolnymi może sprzyjać problemom zdrowotnym.

  • Przesuwanie godzin posiłków między dniami roboczymi a wolnymi to tzw. żywieniowy jet lag, który coraz częściej trafia pod lupę naukowców
  • Cena nieregularności dla serca – z najnowszych analiz wynika, że u mężczyzn każda dodatkowa godzina przesunięcia posiłków wiąże się ze wzrostem ryzyka chorób układu krążenia
  • Badania pokazują, że większy żywieniowy jet lag idzie w parze z wyższym wskaźnikiem masy ciała, niezależnie od jakości diety czy snu

Jak nieregularne pory posiłków wpływają na układ krążenia?

W badaniu opisanym na łamach periodyku „Communications Medicine” w „Eating jetlag based on meal timing discrepancies and risk of cardiovascular disease using the prospective cohort NutriNet-Santé”1 naukowcy przeanalizowali dane ponad 100 tys. uczestników francuskiego projektu NutriNet-Santé (średnia wieku wyniosła 43 lata). Specjaliści sprawdzili, czy różnice między godzinami jedzenia w dni powszednie a weekendy wiążą się z zagrożeniem chorobami układu krążenia. Na podstawie regularnie uzupełnianych dzienniczków żywieniowych ustalono pory pierwszego oraz ostatniego spożycia kalorii, a następnie wyznaczono środek tego przedziału w poszczególne dni tygodnia.

Co wykazała wieloletnia obserwacja pacjentów?

Mediana obserwacji wyniosła 8,1 roku. W tym okresie odnotowano niemal 2,4 tys. nowych przypadków schorzeń sercowo-naczyniowych. Okazało się, że u mężczyzn każda dodatkowa godzina przesunięcia posiłków korelowała z wyższym o 14 proc. ryzykiem chorób układu krążenia oraz o 21 proc. ryzykiem choroby wieńcowej. Co istotne, wyższe zagrożenie tą drugą jednostką towarzyszyło zarówno wcześniejszym, jak i późniejszym porom jedzenia w weekendy. Zależności te utrzymywały się po uwzględnieniu m.in. jakości diety oraz – w mniejszej grupie – parametrów snu. U kobiet analogicznych istotnych statystycznie powiązań nie zaobserwowano, choć różnicy między płciami nie potwierdzono pod względem statystycznym.

Korelacja a bezpośrednia przyczyna chorób serca

Autorzy podkreślili, że projekt nie miał charakteru eksperymentalnego, przez co nie pozwala na wysnucie wniosku, jakoby nieregularne jedzenie bezpośrednio wywoływało choroby serca. Wykazał jednak wyraźną korelację.

– Nasze wyniki sugerują, że regularność pór spożywania posiłków w dni robocze i weekendy może odgrywać rolę w rozwoju chorób układu krążenia, niezależnie od długości snu i jakości diety, szczególnie u mężczyzn. Jeśli wnioski te znajdą potwierdzenie w kolejnych analizach, utrzymywanie stałych godzin posiłków może stać się jednym ze sposobów ograniczania ryzyka schorzeń sercowo-naczyniowych – zaznaczyli badacze w publikacji.

Przy żywieniowym jet lagu rośnie wskaźnik masy ciała

Już w 2019 r. zespół z Uniwersytetu w Barcelonie oraz innych ośrodków akademickich zwrócił uwagę na znaczenie rozbieżności w godzinach jedzenia między dniami roboczymi a wolnymi. W tekście „Eating Jet Lag: A Marker of Social Jet Lag and Obesity Risk in Young Adults”2 opublikowanym na łamach czasopisma „Nutrients” zaproponowano pojęcie „eating jet lag” (żywieniowego jet lagu) i zweryfikowano jego relację z masą ciała.

Jak przeprowadzono analizę wśród młodych dorosłych?

Analiza objęła ponad tysiąc studentów z Hiszpanii i Meksyku w wieku od 18 do 25 lat. Uczestnicy deklarowali zwyczajowe pory śniadań, obiadów i kolacji w dni powszednie oraz weekendy, a także podawali swoją masę ciała i wzrost. Badacze porównali środek przedziału wyznaczonego przez pierwszy i ostatni posiłek w obu częściach tygodnia. U 64 proc. ankietowanych różnica ta przekraczała godzinę. Największym wahaniom podlegała pora śniadania, które w weekendy spożywano przeciętnie mniej więcej dwie godziny później.

Związek między rozregulowanym rytmem a otyłością

Większy żywieniowy jet lag szedł w parze z wyższym wskaźnikiem masy ciała. Przy przesunięciach przekraczających 3,5 godziny wskaźnik BMI był – w ujęciu statystycznym – wyższy o mniej więcej 1,34 kg/m² niż w przypadku braku rozbieżności. Związek ten utrzymywał się również po uwzględnieniu jakości diety, aktywności fizycznej, długości snu oraz chronotypu, czyli indywidualnych skłonności do aktywności w określonych porach doby.

Podsumowanie i wnioski autorów badań

Autorzy przypomnieli, że praca miała charakter obserwacyjny, co uniemożliwia rozstrzygnięcie, czy nieregularne pory posiłków faktycznie prowadzą do przyrostu masy ciała. Podsumowując wnioski, wskazują jednak, że wyniki te potwierdzają przydatność wskaźnika żywieniowego jet lagu – odzwierciedlającego różnice w porach spożywania posiłków między weekendami a dniami roboczymi – do badania wpływu czasu jedzenia na otyłość. W dłuższej perspektywie zalecenia dotyczące zapobiegania nadwadze w populacji ogólnej mogłyby uwzględniać ograniczanie rozbieżności między godzinami spożywania posiłków w dni wolne i robocze.

Przypisy:

  1. www.nature.com/s43856.
  2. www.mdpi.com/2980.

Przeczytaj także: „Czego oczy nie widzą, tego w brzuchu nie ma” i „Otyłość z powodu traumy”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Doniesienia naukowe Aktualności
Tagi: jedzenie dieta żywieniowy jet lag jet lag zdrowie choroby serca układ krążenia otyłość sen chronotyp NutriNet-Santé Xavier Le Folcalvez Bernard Srour Maria Alejandra Zulet Ariadna Soriano-Maldonado Communications Medicine Nutrients