Które metody są najlepsze w diagnozowaniu przerzutów w raku kolczystokomórkowym skóry?
Rak kolczystokomórkowy skóry (cSCC) to nowotwór, który w przypadku obecności cech wysokiego ryzyka charakteryzuje się dużą skłonnością do tworzenia przerzutów w węzłach chłonnych. Naukowcy sprawdzili, jaka jest skuteczność USG i TK w wykrywaniu tych zmian.
Wczesne wykrycie przerzutów do węzłów chłonnych w raku kolczystokomórkowym jest kluczowe dla powodzenia terapii, jednak dotychczas brakowało jednoznacznych wytycznych dotyczących optymalnej metody oceny pacjenta na starcie leczenia. Hiszpańscy badacze przeprowadzili wieloośrodkowe badanie z udziałem 155 chorych. Naukowcy zestawili ze sobą skuteczność klasycznego badania fizykalnego, ultrasonografii (USG) oraz tomografii komputerowej (TK), sprawdzając dodatkowo, czy na trafność diagnozy wpływa stan układu immunologicznego pacjenta.
Badanie fizykalne vs USG vs TK
Porównanie opisanych metod diagnostycznych przyniosło bezapelacyjne wyniki – tradycyjne badanie fizykalne (fizykalna ocena węzłów chłonnych) okazało się wysoce nieskuteczne w wykrywaniu wczesnych przerzutów, osiągając czułość na poziomie zaledwie 8,3 proc. Zdecydowaną przewagę wykazały badania obrazowe – ultrasonografia (czułość 63,6 proc.) oraz tomografia komputerowa (54,5 proc.). Co istotne, obie metody wykazały niemal identyczną, wysoką zgodność diagnostyczną – mogą być stosowane zamiennie, w zależności od dostępności.
Status immunologiczny pacjentów a skuteczność badań obrazowych
Kluczowy dla badania przełom zaobserwowano po zgrupowaniu pacjentów ze względu na ich status immunologiczny. W grupie osób z bez zaburzeń odporności skuteczność badań obrazowych była imponująca – zarówno USG, jak i TK bezbłędnie (ze 100-procentową czułością) wykryły wszystkie przypadki wczesnych przerzutów węzłowych. Niestety, u pacjentów poddanych immunosupresji skuteczność ta drastycznie spadała (do około 20 proc. dla USG i niespełna 17 proc. dla TK). W tej grupie chorych przerzuty pojawiały się niezwykle gwałtownie, nawet w ciągu trzech miesięcy od operacji.
Przeczytaj także: „Przewlekła białaczka limfocytowa a ryzyko rozwoju nowotworów skóry”.
