Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
Nadciśnienie tętnicze płucne coraz lepiej leczone
Źródło: MK
Autor: Marta Koblańska |Data: 30.10.2019
 
 
Nadciśnienie tętnicze płucne jest leczone coraz bardziej efektywnie. Chorujący mogą normalnie żyć i pracować. Tymczasem jeszcze kilkanaście lat temu musieli umrzeć. Co się zmieniło przez ten czas?
- Przede wszystkim pojawiły się nowe leki, które spowalniają przebieg choroby i poprawiają stan ogólny na tyle, że nie trzeba dokonywać przeszczepienia płuc, aby uratować życie pacjentów – mówi prof. Marcin Kurzyna.

Przełomowym lekiem w TNP była prostacyklina podawana dożylnie. Potem pojawiły się infuzje podskórne i pompa wszczepialna oraz inhalacje. Prostacyklina stosowana dożylnie jest najskuteczniejsza, ale ta metoda leczenia może być uciążliwa i zwiększać ryzyko powikłań, np. infekcji wkłucia dożylnego.

Czy można się przed tym ustrzec?

Na refundację czeka nowy lek seleksypag. Seleksypag jest substancją łączącą się z receptorem prostacykliny i jest podawany doustnie. Jest zdecydowanie mniej uciążliwą opcją leczenia, wyczekiwaną przez pacjentów. Nowe leki dają możliwość zastopowania zmian w tętniczkach, a nawet ich cofnięcie. Serce ma szansę odpocząć.
Stan wielu osób poprawia się na tyle, że mogą wrócić do pracy, że mogą normalnie się poruszać, zakładać rodziny i funkcjonować w społeczeństwie.

- Można więc powiedzieć, że choroba ze śmiertelnej stała się przewlekłą – wskazuje Kurzyna. – W leczeniu zaś chodzi o to, aby ten dobrostan chorego utrzymać.

Nie wszyscy pacjenci leczeni są tymi samymi lekami, ale u około 60 procent udaje się zastosować leczenie bardziej nowoczesne, które potrzebne jest tym, którzy chorują najciężej. To ważne, bo aż 30-40 procent chorym musi zrezygnować z pracy, nowoczesne leczenie sprawia zaś, że mogą oni normalnie funkcjonować.

Jakie objawy towarzyszą chorobie? Brak tchu, zadyszka, znużenie, zmęczenie. Na początku są wiązane z nie do końca właściwym trybem życia i przypisuje niewyspaniu i przepracowaniu. Chory dopiero po pewnym czasie zaczyna szukać pomocy lekarskiej, ale lekarze POZ czasem mają problemy diagnostyczne. Dlatego zazwyczaj od wystąpienia objawów do postawienia diagnozy mija 7-9 miesięcy, a czasem nawet kilka lat. Nadciśnienie tętnicze płucne jest chorobą rzadką. Według szacunków rocznie rozpoznaje się ją u 120 osób. Łącznie choruje na nią 1,1 tys. pacjentów.

Czym charakteryzuje się choroba? W jej wyniku dochodzi do zmian w tętniczkach płucnych. Rozrost mięśni gładkich oraz pogrubienie śródbłonka w tętnicy płucnej i jej odgałęzieniach powoduje zmniejszenie światła w tętniczkach oraz stopniowe ich zarastanie. To utrudnia dopływ krwi do pęcherzyków płucnych, a w konsekwencji do płuc oraz innych narządów w organizmie. Co się wówczas dzieje? Prawa komora serca pompuje krew pod coraz wyższym ciśnieniem i się rozrasta, a z czasem serce staje się w ogóle niewydolne.
 
Patronat naukowy portalu:

prof. dr hab. n. med. Halina Batura-Gabryel, kierownik Katedry i Kliniki Pulmonologii, Alergologii i Onkologii Pulmonologicznej Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu
 
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe