Na własnym SZNUR-ku
123RF
Wojny (także te handlowe) sprawiają, że polska branża farmaceutyczna domaga się przepisów pozwalających uniezależnić kraj od zewnętrznych dostaw. Nowelizacja ustawy refundacyjnej (UD187) może być szansą na to, aby w czasach kryzysu państwo nie musiało chodzić na cudzym sznurku.
Prace nad projektu ustawy o zmianie ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych oraz niektórych innych ustaw (UD187) trwały w resorcie zdrowia od 2024 r.
Rada Ministrów ma wkrótce rozpatrzyć nowe przepisy. Po dwóch latach prac w Ministerstwie Zdrowia legislacja o ogromnym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa wchodzi w decydującą fazę. To ważne, bo – jak podkreśla prezes Krajowych Producentów Leków Krzysztof Kopeć – w obliczu czasach napięć (między innymi rynkowych) inicjatywa ta przestaje być jedynie krótkoterminową optymalizacją budżetową, a staje się ważną częścią świadomej polityki przemysłowej i obronnej państwa.
Produkcja farmaceutyczna stanowi część strategicznej infrastruktury kraju i w sytuacji kryzysowej decyduje o zdrowiu i życiu obywateli, a przepisy ze SZNUR mają tworzyć zachęty niwelujący różnice w kosztach wynikające z praktyk dumpingowych azjatyckich wytwórców.
– Potrzebujemy pierwszeństwa w obejmowaniu refundacją, szybkiej ścieżki administracyjnej, dłuższych okresów obowiązywania decyzji oraz niższych dopłat dla pacjentów wybierających leki wytwarzane w kraju. Przed rozpoczęciem inwestycji firmy analizują rentowność, stabilność prawa oraz gwarancje zbytu – mówi Krzysztof Kopeć, ostrzegają, że bez wsparcia rządu krajowi producenci nie mają szans konkurować z azjatyckimi rywalami.
– Potrzebujemy nowoczesnych instrumentów ochrony strategicznych zdolności produkcyjnych, także w ramach polityki cenowej. W przeciwnym razie krótkoterminowe oszczędności mogą oznaczać gigantyczne koszty w sytuacji kryzysu – dodaje Kopeć.
Przeczytaj także: „Katarzyna Piotrowska-Radziewicz w zarządzie Krajowych Producentów Leków”, „Gordyjski SZNUR” i „Więcej, taniej i lepiej”.

