Rządzący, odwagi! ►
PAP/Marcin Obara
Choć programów profilaktycznych nie brakuje, pacjenci wciąż rzadko z nich korzystają. Dlatego poseł PiS Bolesław Piecha zwrócił się do rządu z odważnym postulatem – zaproponował zróżnicowanie składki zdrowotnej i uzależnienie jej wysokości od tego, czy pacjent dba o swoje zdrowie.
Za nami posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia, podczas którego posłowie rozmawiali o przyczynach niskiej zgłaszalności na onkologiczne programy przesiewowe finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz o sposobach poprawy tej sytuacji.
Dwa konkretne rozwiązania przedstawił poseł Prawa i Sprawiedliwości Bolesław Piecha.
Fragment wystąpienia (z 2 września) poniżej. Pod wideo dalsza część tekstu.
Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.sejm.gov.pl/B6FC2.
Polityk zaczął od przypomnienia, że kwestia niskiej frekwencji na badaniach powraca w każdej kadencji Sejmu – bez efektu, i tak od lat. Stwierdził przy tym, że dotychczasowe metody zachęcania pacjentów uległy wyczerpaniu.
– Mimo że nieustannie nawołujemy i tworzymy kolejne projekty, coś ewidentnie jest nie tak. Brakuje nam możliwości, by skutecznie skłonić przeciętnego Polaka do wykonania badań profilaktycznych – stwierdził Piecha, wyjaśniając, co należy zrobić, by odwrócić ten negatywny trend.
Po pierwsze – nałożenie większej odpowiedzialności na placówki podstawowej opieki zdrowotnej.
– W POZ, dbając o jakość prowadzenia pacjentów, lekarze powinni obligatoryjnie wystawiać skierowania na badania przesiewowe. Brak udziału w nich powinien wiązać się z określonymi konsekwencjami. Można byłoby uzależnić finansowanie podstawowej opieki zdrowotnej od jakości, poprzez różnicowanie stawki kapitacyjnej za skuteczne zlecanie badań profilaktycznych – argumentował poseł.
Jako drugie rozwiązanie polityk zaproponował sięgnięcie po pieniądze obywateli.
– To karkołomne i nieproste zadanie, ale musimy zacząć rozmawiać o kwestii różnicowania składki zdrowotnej – przyznał Bolesław Piecha.
Oznaczałoby to uzależnienie jej wysokości od zaangażowania obywateli w profilaktykę. Pacjenci regularnie wykonujący darmowe badania przesiewowe mogliby płacić mniej, natomiast ci notorycznie je ignorujący musieliby liczyć się z finansowymi konsekwencjami w postaci wyższych opłat.
Poseł przypomniał, że nagradzanie za dobre nawyki zdrowotne to w Polsce żaden nowy pomysł.
– Takie przykłady już w Polsce mieliśmy. Warto przypomnieć działania Andrzeja Sośnierza, byłego prezesa Śląskiej Kasy Chorych, który wypłacał 200 zł premii osobom niepalącym – dodał Piecha, zwracając się bezpośrednio do rządzących z apelem.
– Proszę, abyście spróbowali z tym się zmierzyć. Macie wszystko, co potrzebne, by podjąć takie próby. Kto powiedział, że zróżnicowana składka zdrowotna nie zyska poparcia? Macie bezwzględną większość, zyskacie dla tego projektu poparcie w Sejmie. Odwagi! – podsumował poseł Bolesław Piecha.
Przeczytaj także: „Trzeźwienie po nowemu”, „Małpi rozum Polaków”, „Choroba z wyboru?”, „Za skutki problemu alkoholowego płacimy wszyscy”, „Uzależnienia a kryzys zdrowia psychicznego – wyzwania dla państwa i społeczeństwa”, „SOR(ry), ale pijanych nie powinniśmy leczyć”, „Rozmawiamy o wódzie, a nie o polityce”, „Czy Polak pić musi?”.


