Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
adPartner
Udostępnij
Autor: lek. Mikołaj Jankowiak

Tlenek węgla a choroba Parkinsona: czy to nie nikotyna odpowiada za ochronny wpływ palenia?

Rzadsze występowanie choroby Parkinsona (ChP) u osób palących tytoń od dekad intrygowało lekarzy. Choć początkowo upatrywano neuroprotekcyjnego mechanizmu w nikotynie, próby kliniczne z jej zastosowaniem zakończyły się niepowodzeniem.

Nowe światło na ten paradoks rzuca prospektywne badanie kohortowe zrealizowane w ramach bazy China Kadoorie Biobank, w którym badacze ocenili wpływ stężenia tlenku węgla (CO) w wydychanym powietrzu na ryzyko rozwoju choroby.

Analizą objęto ponad pół miliona dorosłych (512 701 osób w wieku 30–79 lat), których stan zdrowia monitorowano przez średnio 12 lat. Wyjściowo u każdego uczestnika zmierzono stężenie wydychanego CO, uwzględniając wywiad w kierunku nikotynizmu oraz innych źródeł jak emisje z tradycyjnych pieców.
W toku obserwacji zidentyfikowano 1131 nowych zachorowań na chorobę Parkinsona. Zgodnie z dotychczasową wiedzą, regularne palenie tytoniu wiązało się z 30-procentową redukcją ryzyka ChP (aHR 0,70; 95 proc. CI: 0,62–0,79), przy jednoczesnym spodziewanym wzroście zachorowalności na nowotwory płuca, incydenty sercowo-naczyniowe oraz ogólnej śmiertelności. Kluczowe odkrycie dotyczyło jednak osób, które nigdy w życiu nie paliły regularnie tytoniu. W tej podgrupie wyższe wyjściowe stężenie wydychanego CO korelowało z istotnie niższym ryzykiem zachorowania w sposób zależny od stężenia (p dla trendu < 0,001). U osób z poziomem CO ≥3,0 ppm obserwowano około 30-procentowy spadek ryzyka (aHR 0,71; 95 proc. CI: 0,59–0,84) w porównaniu ze stężeniami <3,0 ppm, a efekt ten był wyraźniej zaznaczony wśród kobiet. Co istotne, zależność ta miała swoisty charakter – stężenie wydychanego CO u osób niepalących nie wpływało na zapadalność na inne schorzenia w tym choroby neurodegeneracyjne jak otępienie.

Uzyskane wyniki dostarczają przekonujących dowodów na to, że obserwowana w badaniach populacyjnych odwrotna zależność między paleniem a chorobą Parkinsona może nie wynikać z działania samego tytoniu czy nikotyny, lecz z ekspozycji na niskie stężenia tlenku węgla. Wyniki te tworzą silne uzasadnienie dla toczących się prób klinicznych nad doustnymi preparatami uwalniającymi niskie dawki CO jako potencjalną terapią modyfikującą przebieg choroby Parkinsona.

Działy: Doniesienia naukowe Aktualności
Tagi: choroba Parkinsona palenie tytoniu nikotyna nowotwory płuca incydenty sercowo-naczyniowe