Zdrowotna ofensywa Tuska (i nie tylko)
Sejm
Rządowa ustawa o limitach pensji lekarskich zmieniała się w trakcie sejmowego procedowania, by ostatecznie do ograniczeń płacowych dołożyć bezwzględną sankcję. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia będzie mógł zakazać lekarzowi dożywotnio pracy w publicznym systemie, jeśli ten dopuści się oszustwa – to do zdrowotnej ofensywy Donalda Tuska dołożył jeden z posłów opozycji.
- Sejm uchwalił 22 października ustawę dotyczącą limitów pensji lekarskich (to jedna z pięciu ustaw zdrowotnych zaproponowanych przez resort zdrowia)
- Stawka dla lekarza wyniesie najwyżej 240 zł brutto za godzinę, a miesięcznie 76,8 tys. zł przy pracy na dwóch etatach. Limit czasu pracy ustalono na 320 godzin
- Specjaliści w szpitalach będą musieli pracować na co najmniej pół etatu. Z obowiązku tego wyłączono między innymi psychiatrów, geriatrów i patomorfologów
- Co poza tym? Za fałszywe zwolnienia lekarskie lub poświadczenie nieprawdy prezes funduszu będzie mógł wykluczyć medyka z publicznego systemu – przy kolejnym naruszeniu nawet dożywotnio
Projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych
ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3157) przygotowany przez resort zdrowia to próba ukrócenia patologii – jego zapisy miałyby skończyć z medycznymi milionerami i wyzyskiem Narodowego Funduszu Zdrowia, są jedną z pięciu zdrowotnych ustaw (o pozostałych więcej na dole tekstu – w ramce), które 22 września (kiedy przyjął je rząd) były określane przez premiera Donalda Tuska jako te, które zapobiegną marnotrawieniu publicznych pieniędzy.
– Na ten dzień czekali Polacy, w szczególności pacjenci i większość lekarzy. Najważniejsze proponowane przez nas zmiany uniemożliwią wyzyskiwanie Narodowego Funduszu Zdrowia i pobieranie nieuzasadnionych zarobków, rażąco nieadekwatnych do realnego nakładu pracy – mówił 22 września jeszcze przed posiedzeniem Rady Ministrów, podczas którego przyjęto procedowane przepisy.
– Lekarz to zawód najwyższego zaufania społecznego – profesja niezwykle wymagająca, w której wynagrodzenia powinny być adekwatnie wysokie. Musimy jednak ostatecznie ukrócić praktyki, które doprowadziły do powstania grupy milionerów medycznych – i nie ma w tym określeniu cienia przesady. To osoby bezwzględnie wykorzystujące luki prawne. Dlatego w przygotowanych projektach podjęliśmy decyzję o ograniczeniu kominów płacowych. Wprowadzamy górny pułap zarobków, który nie będzie w żaden sposób dotkliwy dla osób pragnących uczciwie pracować – wyjaśnił premier Tusk.
Od tego czasu sporo się wydarzyło.
Spory były 20 października podczas drugiego czytania w Sejmie – pisaliśmy o tym w tekście „Gdzie jest lekarski sufit?”, i dzień później podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia – informowaliśmy o tym w tekście „Limity pensji lekarskich z poprawkami”.
Ostatecznie minęło 30 dni i w Sejmie głosowano w sprawie limitów pensji lekarskich (a także pielęgniarek, położnych, ratowników medycznych, fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych oraz psychologów klinicznych).
W kuluarach do końca trwały negocjacje nad zebraniem odpowiedniej większości – zastrzeżenia zgłaszali nawet koalicjanci.
O swoich wątpliwościach wprost mówili poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Marek Sawicki i Wioleta Tomczak z Polski 2050, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia.
Ostatecznie nowe przepisy uzyskały poselskie poparcie.
Za ustawą o limitach wynagrodzeń i czasu pracy medyków głosowało 229 posłów, przeciw było 144, a 67 wstrzymało się od głosu – szczegółowe wyniki głosowania na stronie internetowej: www.sejm.gov.pl/67/149.
Na co zgodzili się posłowie?
W uchwalonej nowelizacji wprowadzono maksymalną stawkę godzinową w wysokości jednej dwudziestej minimalnego wynagrodzenia brutto (ok. 240 zł).
Miesięczna pensja – przy dwóch etatach – nie będzie mogła przekraczać szesnastokrotności płacy minimalnej (ok. 76,8 tys. zł brutto). Limity będą systematycznie waloryzowane wraz ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia w gospodarce.
Górne stawki nie obejmują jednak nagród jubileuszowych, dodatkowego wynagrodzenia rocznego czy odpraw. Wyższe limity (dwunastokrotność przy jednym etacie) przewidziano między innymi dla kadry kierowniczej.
W ustawie ograniczono też łączny czas pracy medyków do 320 godzin miesięcznie (równoważnik dwóch etatów). Co ważne, do tego limitu nie wlicza się dyżurów pod telefonem (pozostawania w gotowości do udzielania świadczeń poza placówką) ani czasu gotowości do pomocy w miejscu zamieszkania pacjenta.
Lekarze wykonujący świadczenia w szpitalach i przyszpitalnych poradniach będą musieli być zatrudnieni na przynajmniej pół etatu, bez względu na rodzaj umowy. Z tego wymogu zwolniono przedstawicieli deficytowych specjalizacji: geriatrów, psychiatrów i patomorfologów.
W trakcie prac zrezygnowano z najbardziej krytykowanego przez związki zawodowe przepisu, który pozwalał na zwalnianie pracowników z pominięciem ochrony wynikającej z Kodeksu pracy (na przykład w wieku przedemerytalnym lub kobiet w ciąży). Na dostosowanie umów do nowych realiów kierownicy podmiotów medycznych otrzymali sześć miesięcy. Do podjęcia pracy u kolejnego świadczeniodawcy niezbędna będzie zgoda dotychczasowego pracodawcy.
Niemal jednogłośnie Sejm poparł wnioski mniejszości autorstwa posła Janusza Cieszyńskiego z klubu Rozwój Plus – w poprawce zapisano, że lekarz otrzyma zakaz pracy w publicznym systemie, jeśli:
- poświadczy nieprawdę w dokumencie stanowiącym podstawę rozliczenia świadczeń z funduszem,
- sfałszuje ewidencję czasu lub miejsca ich udzielania,
- wystawi pacjentowi fikcyjne zaświadczenie o niezdolności do pracy.
Decyzję w formie administracyjnej wyda prezes funduszu, a sam zakaz potrwa od miesiąca do ośmiu lat. Przy kolejnym naruszeniu wykluczenie z publicznej ochrony zdrowia będzie dożywotnie. Lekarz będzie musiał także informować swoich prywatnych pacjentów o nałożonej sankcji, a prezes NFZ poprowadzi jawny rejestr teleinformatyczny ukaranych lekarzy. Od decyzji przysługuje odwołanie do sądu. Orzeczenie zakazu nie zwalnia medyka z odpowiedzialności karnej.
– Zły dzień dla złodziei, dobry dzień dla NFZ – podsumował Janusz Cieszyński.
– Lekarz, który okrada fundusz, powinien być odsunięty od pracy w systemie publicznym – dodał.
W ustawie poszerzono też kompetencje funduszu. Zwiększenie zatrudnienia w pionie kontroli o mniej więcej 400 nowych pracowników ma poprawić skuteczność wykrywania tzw. upcodingu (zawyżania wycen poprzez wykazywanie w dokumentacji droższych procedur niż te faktycznie zrealizowane).
Zmodyfikowano też procedurę powoływania dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ – uprawnienie to, odebrane ministrowi zdrowia, będzie w gestii prezesa funduszu.
Nie tylko pensje lekarskie
Pozostałe ustawy z pakietu zdrowotnego przyjęte przez Sejm:
- Wydłużenie sieci szpitali: Działanie podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ) zostanie wydłużone do końca czerwca 2029 r. Krok ten ma zagwarantować stabilność finansową dla 585 placówek zakwalifikowanych do sieci, szczególnie tych, które planują procesy konsolidacyjne i restrukturyzacyjne na podstawie ustawy z 5 sierpnia 2025 r.
- Jawność konkursów: Nowelizacja wprowadza bezwzględny obowiązek publikowania zaproszeń do konkursów na świadczenia, wykazów oferentów oraz proponowanych i uzgodnionych stawek finansowych. Dane te będą widoczne na stronach placówek, a po trzech miesiącach trafią do centralnego systemu teleinformatycznego Centrum e-Zdrowia.
- Ośrodki chorób rzadkich i leczenie transgraniczne: Wielowątkowy dokument reguluje wymogi diagnostyczne dla ośrodków eksperckich chorób rzadkich (OECR), usprawnia proces potwierdzania prawa do bezpłatnego leczenia osobom w kryzysie bezdomności (decyzje wyda gmina ostatniego zameldowania) oraz porządkuje zasady leczenia transgranicznego. Uszczelniono system pobierania składek od rent i emerytur zagranicznych, a Ministerstwo Zdrowia zyska dostęp do analitycznych danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Przepisy zapewniają też finansowanie przez fundusz leczenia pacjentów Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, niezależnie od ich statusu ubezpieczeniowego.
- Leczenie pacjentów z HIV i HCV: Nowe prawo gwarantuje nieubezpieczonym osobom żyjącym z HIV bezpłatny dostęp do wizyt i leczenia antyretrowirusowego w ramach programów polityki zdrowotnej. Uregulowano również kwestie finansowania badań diagnostycznych w kierunku HCV u osób przebywających w zakładach karnych. Analogiczne przepisy prezydent Karol Nawrocki zawetował w czerwcu, ponieważ ówczesna ustawa zawierała kontrowersyjne zapisy łagodzące wymogi językowe dla lekarzy spoza Unii Europejskiej.
