Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka

Picie po amerykańsku

123RF

W Stanach Zjednoczonych liczba zgonów z powodu nowotworów powiązanych ze spożywaniem alkoholu podwoiła się na przestrzeni trzech dekad. Przypadki te najczęściej wiązały się z rakiem jelita grubego u mężczyzn oraz rakiem piersi u kobiet.

Ustalili to naukowcy z University of Miami Miller School of Medicine. Wyniki ich pracy ukazały się w czasopiśmie „The Lancet Regional Health – Americas” – w tekście „Alcohol-attributable cancer mortality in the United States, 1990–2023: a secondary analysis of Global Burden of Disease data”1.

Autorzy przeanalizowali dane z lat 1990–2023, szacujące liczbę zgonów na poszczególne schorzenia przypisywane konkretnym czynnikom ryzyka, w tym spożyciu napojów alkoholowych.

W 1990 r. w USA z powodu nowotworów wywołanych przez alkohol zmarło 11,3 tys. osób. Do 2023 r. liczba ta wzrosła do 23,1 tys. Choć śmiertelność dotykała najczęściej mężczyzn oraz osoby po 55. roku życia, tendencję wzrostową odnotowano w większości analizowanych grup wiekowych i w odniesieniu do wielu typów chorób onkologicznych.

W grupie wiekowej 20–54 lata wśród mężczyzn główną przyczyną zgonów był rak jelita grubego, a w dalszej kolejności rak wątroby. U kobiet w tym samym wieku dominował rak piersi, natomiast na drugim miejscu znalazł się rak jelita grubego.

W starszych grupach wiekowych struktura ta wyglądała inaczej. U mężczyzn najwięcej zgonów wiązało się z rakiem wątroby, a następnie z nowotworami przełyku i jelita grubego. Wśród kobiet największe obciążenie stanowił rak piersi.

Badacze wykazali również znaczne różnice geograficzne. W 2023 r. najwyższy współczynnik umieralności z powodu nowotworów przypisywanych alkoholowi odnotowano w Dystrykcie Kolumbii, natomiast najniższy w stanie Utah.

Naukowcy przypomnieli, że Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (International Agency for Research on Cancer – IARC) zaliczyła alkohol do grupy pierwszej czynników rakotwórczych dla ludzi – czyli substancji o udowodnionym działaniu onkogennym. To ta sama kategoria, w której znajdują się azbest, dym tytoniowy, promieniowanie UV i jonizujące, benzen, formaldehyd czy arsen. Spożywanie alkoholu – wbrew obiegowej opinii – zwiększa ryzyko rozwoju nie tylko raka wątroby, ale i wielu innych narządów.

Mimo to świadomość społeczna dotycząca jego wpływu na rozwój chorób nowotworowych wciąż pozostaje znacznie niższa niż w przypadku palenia tytoniu.

– Najważniejszym wnioskiem z naszego badania jest pilna potrzeba zwiększenia tej świadomości – podkreślił dr Chinmay Jani, główny autor publikacji.

Przypis:

  1. www.thelancet.com/00229-2.

Przeczytaj także: „Antyszczepionkowe braterstwo krwi”„Zdrowiem zajmie się antyszczepionkowiec i zwolennik teorii spiskowych?”„Sen o Ameryce”.

Więcej tekstów z cyklu „Czy za granicą leczą lepiej?” po kliknięciu w poniższy baner.

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Doniesienia naukowe Aktualności
Tagi: czy za granicą leczą lepiej USA Stany Zjednoczone rak nowotwory choroby onkologiczne choroba nowotworowa alkohol spożywanie alkoholu picie alkoholu kancerogeny profilaktyka onkologiczna profilaktyka zdrowotna rak jelita grubego rak piersi rak wątroby rak przełyku umieralność śmiertelność badanie naukowe IARC Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem International Agency for Research on Cancer University of Miami Miller School of Medicine The Lancet Regional Health Americas Chinmay Jani Menedżer Zdrowia zdrowie publiczne ochrona zdrowia