Leczenie systemowe łuszczycy – ocena ryzyka ciężkich infekcji w wieloletniej obserwacji klinicznej
Wdrożenie konwencjonalnej terapii systemowej, w tym nowoczesnych leków biologicznych, w leczeniu łuszczycy plackowatej rodzi realne obawy o zwiększenie podatności na zakażenia. Dotychczasowe dowody naukowe wskazywały na zwiększone ryzyko infekcji głównie przy stosowaniu leków starszej generacji.
Z tego względu realny profil bezpieczeństwa nowszych cząsteczek blokujących szlaki IL-17 i IL-23 wymagał potwierdzenia opartego na wiarygodnych i aktualnych danych. Publikacja z „British Journal of Dermatology” stawia sobie za cel precyzyjne oszacowanie i zestawienie ryzyka ciężkich powikłań infekcyjnych przy różnych schematach leczenia systemowego.
Podstawą analizy stały się dane pochodzące z brytyjskiego rejestru BADBIR (British Association of Dermatologists Biologics and Immunomodulators Register). Kohorta objęła 18 976 dorosłych pacjentów z łuszczycą, co pozwoliło na przeanalizowanie aż 46 770 odrębnych cykli terapeutycznych z co najmniej półrocznym okresem obserwacji.
Średni wiek uczestników wynosił niespełna 46 lat, a dominującą grupę stanowili mężczyźni (57,4 proc.). Definicja ciężkiej infekcji obejmowała zakażenia występujące w trakcie przyjmowania leku lub do 90 dni po jego odstawieniu, skutkujące hospitalizacją, dożylnym podaniem leków przeciwdrobnoustrojowych bądź zgonem.
Zbiorcza częstość występowania opisanych zdarzeń wyniosła 27,67 na 1000 pacjentolat. Choć w klasycznej ocenie pierwszego zakażenia odnotowano wyższy wskaźnik zagrożenia dla apremilastu (HR 1,53; 95-proc. CI 1,27–1,80) i sekukinumabu (HR 1,34; 95-proc. CI 1,18–1,50) względem referencyjnego adalimumabu, to wyniki te nie znalazły jednoznacznego potwierdzenia we wszystkich modelach.
Z kolei całościowa analiza uwzględniająca nawracające infekcje wykazała wyraźną przewagę ryzankizumabu. Cząsteczka ta skuteczniej redukowała ryzyko kolejnych zakażeń w zestawieniu z brodalumabem (HR 0,74; 95-proc. CI 0,55–0,99), etanerceptem (HR 0,75; 95-proc. CI 0,60–0,94) oraz klasycznym leczeniem systemowym (HR 0,80; 95 proc. CI 0,65–0,98). Związana z tymi incydentami śmiertelność pozostała na skrajnie niskim poziomie (1,81 przypadku na 1000 pacjentolat).
Rozwiązanie dla chorych z podwyższonym ryzykiem infekcji
Powyższe doniesienia dowodzą, że ogólne ryzyko poważnych infekcji dla większości nowoczesnych cząsteczek jest zbliżone, zdejmując z klinicysty obawę o pogorszenie profilu bezpieczeństwa przy zmianie leku. Wykazana przewaga ryzankizumabu czyni z tej cząsteczki szczególnie cenną opcję terapeutyczną dla chorych z wyjściowo podwyższonym ryzykiem infekcyjnym lub licznymi obciążeniami internistycznymi.
Przeczytaj także: „Oparzenie słoneczne może być pierwszym krokiem do czerniaka”.



