Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Maria Krzos
Źródło: PAP

Oparzenie słoneczne może być pierwszym krokiem do czerniaka

123RF

Oparzenie słoneczne to nie tylko uszkodzenie skóry, ale i ryzyko udaru oraz rozwoju czerniaka – ostrzega dr n. med. Aldona Stachura, chirurg plastyczna ze Szpitala św. Barbary w Sosnowcu. Specjalistka przypomina, że w przypadku pojawienia się gorączki, dreszczy lub pęcherzy niezbędna jest pomoc lekarska.

Lekarka podkreśla, że wraz z nadejściem letnich upałów drastycznie rośnie ryzyko oparzeń. Zaznacza, kluczowa w profilaktyce jest świadomość, że nawet preparaty z wysokim filtrem ochronnym (SPF 50) nie stanowią całkowitej blokady przed promieniowaniem UV.

– Na filtrze SPF 50 ludzie również się opalają. Pamiętajmy, że aplikację preparatów należy powtarzać w trakcie przebywania na słońcu. Niezbędne jest także odpowiednie dawkowanie ekspozycji. Nie wolno pierwszego dnia spędzać na słońcu ośmiu godzin – wskazuje dr Aldona Stachura.

Ekspertka rekomenduje, aby aktywności na świeżym powietrzu planować w godzinach porannych lub późnopopołudniowych, całkowicie omijając godziny okołopołudniowe, kiedy promieniowanie jest najsilniejsze. Dodała, że długotrwałe leżenie na słońcu jest niewskazane z medycznego punktu widzenia. Równie ważna jest ochrona mechaniczna – noszenie nakrycia głowy (np. kapelusza z szerokim rondem lub czapki z daszkiem) oraz stałe uzupełnianie płynów.

Oparzenie może stymulować powstanie czerniaka

Dr Stachura zwraca uwagę na błąd polegający na ignorowaniu objawów oparzenia, które często uwidaczniają się dopiero po powrocie z plaży.

– Reakcja w postaci zaczerwienienia, a następnie schodzenia skóry, to ewidentny znak, że doszło do oparzenia. To z kolei stymuluje wszystkie posiadane przez nas znamiona i może doprowadzić do powstawania czerniaka. Nie chodzi o straszenie pacjentów, ale o uświadomienie im realnego zagrożenia – wyjaśnia.

W przypadku wystąpienia oparzenia pierwszą pomocą powinno być schłodzenie organizmu pod letnim (nie lodowatym) prysznicem oraz intensywne natłuszczenie skóry. Pomocne bywa także przyjmowanie beta-karotenu, który neutralizuje uwalniające się pod wpływem słońca wolne rodniki. Istnieją jednak symptomy, które wymagają natychmiastowej interwencji medycznej i udania się na szpitalny oddział ratunkowy lub konsultacji dermatologicznej.

– Sygnałem alarmowym jest rosnąca temperatura ciała, a nawet pojawienie się dreszczy. Zdecydowanym wskazaniem do hospitalizacji jest również rozległa powierzchnia oparzenia lub pojawienie się pęcherzy wypełnionych płynem surowiczym. Takie stany wymagają specjalistycznego leczenia miejscowego oraz wdrożenia płynoterapii – podsumowuje dr Stachura.

Przeczytaj także: „Strategie kwalifikacji do leczenia systemowego u chorych na przerzutowego czerniaka”.

Onkologia subskrybuj newsletter

Działy: Aktualności w Onkologia Aktualności
Tagi: czerniak Aldona Stachura oparzenie słoneczne udar słoneczny