Ciśnienie pod kontrolą. Misja PTNT ►
Jacek Lewandowski/Paweł Rakowski
Misja 50/30 „Ciśnienie pod Kontrolą” to ogólnopolska inicjatywa Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego skierowana do środowiska medycznego. – Jej celem jest osiągnięcie prawidłowych wartości ciśnienia tętniczego co najmniej u 50 proc. pacjentów do 2030 roku – wskazał w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia” prof. Jacek Lewandowski.
- Podczas XX Zjazdu Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego w Krakowie „Menedżer Zdrowia” rozmawiał z prof. Jackiem Lewandowskim, prezesem PTNT kadencji 2024–2026
- Ekspert wskazywał na inicjatywę PTNT – Misja 50/30 „Ciśnienie pod Kontrolą”, zorientowaną na to, co można zrobić w celu poprawy kontroli ciśnienia tętniczego w Polsce
- Główny cel misji to doprowadzenie do tego, aby do 2030 roku (stąd liczba 30) – 50 proc. Polaków (dlatego liczba 50), miało prawidłowe wartości ciśnienia tętniczego
- Na co jeszcze zwraca uwagę prof. Lewandowski i dlaczego walka z nadciśnieniem powinna stanowić priorytet dla decydentów?
Wywiad z prof. Jackiem Lewandowskim poniżej. Pod wideo spisana rozmowa.
Panie profesorze, jest pan współtwórcą ogólnopolskiej inicjatywy medycznej Misja 50/30 „Ciśnienie pod Kontrolą”. Proszę powiedzieć, z jakimi wyzwaniami epidemiologicznymi mierzymy się teraz w Polsce? Jak duży mamy problem z nadciśnieniem i czy wsród tych chorych mamy jakieś grupy szczególnego ryzyka?
Rzeczywiście Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego wystąpiło z inicjatywą zorientowania się, co możemy zrobić w celu poprawy kontroli ciśnienia tętniczego w Polsce. Wiemy z różnych badań epidemiologicznych, w tym z ostatniego badania WOBASZ 3, że na nadciśnienie tętnicze choruje w Polsce 11,5 miliona Polaków, a więc bardzo dużo. To stanowi aż 38 proc. polskiej populacji osób dorosłych. Wartości te nie odbiegają za bardzo od tego, co się dzieje w Europie, ale my również zwracamy uwagę na ten fakt.
Wskazujemy, jak ważne są kontrola i leczenie nadciśnienia tętniczego. Wiemy, że mamy w tej chwili cele terapeutyczne dotyczące utrzymywania ciśnienia poniżej 130 na 80. Kiedyś te cele zakładały wartości poniżej 140 na 90. Chcemy, żeby znacząca część Polaków osiągała dobrą kontrolę ciśnienia tęczego, podczas gdy dzisiaj ciśnienie tęnicze poniżej 130 na 80 osiąga około 21 proc. Polaków. A zatem to bardzo mało.
Nasz program Misja 50/30 „Ciśnienie pod Kontrolą” ma na celu poprawę kontroli ciśnienia. Chcemy, żeby do 2030 roku, stąd liczba 30, 50 proc. Polaków, czyli połowa, miało dobrą kontrolę ciśnienia.
Mamy na to różnego rodzaju sposoby, czasami bardzo proste. Chcemy m.in. bardzo promować zalecenia Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego i Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, które jasno mówią o celach i drogach, jakie powinny prowadzić do tego, żeby osiągać takie wartości ciśnienia.
Nie będę dużo mówił, ale powiem tylko o jednej bardzo prostej rzeczy. Mianowicie o właściwym leczeniu, stosowaniu leków złożonych, które przyspieszają kontrolę ciśnienia tętniczego i poprawiają ciśnienie tętnicze w dłuższej perspektywie, bo dzięki takim terapiom pacjenci są bardziej wytrwali, regularnie przyjmują leki przez dłuższy okres i nie zapominają o terapii.
Musimy pamiętać, że natura nadciśnienia tętniczego jest taka, że ono nie boli i wielu pacjentów zapomina, że powinno regularnie przyjmować lekarstwa. A zatem cel mamy szczytny – chcemy dotrzeć nie tylko do lekarzy, nie tylko do farmaceutów i pielęgniarek. Chcemy dotrzeć również do pacjentów, żeby oni mieli świadomość, iż nadciśnienie tętnicze jest groźne, i jeżeli lekarz nie zmierzył komuś ciśnienia, to powinien to zrobić.
Chcemy dotrzeć do osób decyzyjnych: do senatorów, posłów, urzędników ministerstwa, dlatego że nadciśnienie tętnicze jest groźnym czynnikiem ryzyka, w zasadzie można powiedzieć najważniejszym, jeśli chodzi o liczbę zgonów na świecie. Jeżeli nie poprawimy kontroli ciśnienia, to chorobowość na choroby układu sercowo-naczyniowego, w tym chorobę wieńcową, niewydolność serca, udar, choroby nerek, będzie rosła. To generuje olbrzymie koszty i społeczne i ekonomiczne. A zatem zachęcamy do uczestnictwa w programie, do regularnego mierzenia ciśnienia przez lekarzy, niezależnie od tego, czy się jest kardiologiem, hipertensjologiem, lekarzem rodzinnym lub urologiem. Ponieważ takie postępowanie potrafi zwiększyć rozpoznawalność choroby, dzięki czemu taki pacjent może być właściwie leczony, uniknąć w przyszłości groźnych konsekwencji.
Jakimi drogami nagłaśniają państwo ten program? Czyli innymi słowy, jak próbujecie dotrzeć do lekarzy, pacjentów, żeby móc zdiagnozować problem i prawidłowo leczyć?
Drogi są różne. Jedną z nich są chociażby wywiady, których państwu udzielamy, ponieważ uważamy, że dziennikarze medyczni, prasa, mass media są niezwykle ważni.
Jeżeli pacjent będzie oglądał telewizję, będzie słuchał radia, będzie sobie przewijał rolki na Instagramie albo na TikToku i zobaczy tam informację, że naciśnienie tętnicze jest groźne, to wzrośnie jego świadomość i w konsekwencji może sobie ciśnienie zmierzy. A jak będzie miał podwyższone, to pójdzie do lekarza. A jeśli wyjdzie od lekarza bez zmierzonego ciśnienia, to się o to upomni.
To jest oczywiście pierwsza część – pacjenci, których świadomość chcemy zwiększyć.
Chcemy jednak też dotrzeć do lekarzy. Przypominamy, że trzeba mierzyć ciśnienie tętnicze w gabinecie. Powinna to zrobić pielęgniarka albo lekarz i należy to zrobić w sposób właściwy.
Mówimy o celach terapeutycznych. Mówimy o tym, jak leczyć nadciśnienie tętnicze, bo to jest niezwykle ważne.
Wspomniałem też o osobach decyzyjnych, o ministrach, wiceministrach. Dlatego, że politycy mają olbrzymi wpływ, oni kształtują politykę zdrowotną w naszym kraju. Rozumiemy, że tych pieniędzy w służbie zdrowia jest zawsze za mało, że ważne są programy profilaktyczne w onkologii, zapobieganie takim chorobom jak rak piersi czy rak prostaty, ale podkreślamy, że globalnie za zwiększoną śmiertelność Polaków odpowiadają choroby układu sercowo-naczyniowego. Na przykład jeśli lekarz onkolog zmierzy ciśnienie tętnicze, to może skierować pacjenta do kardiologa. Nie zależy nam przecież na tym, żeby pacjent przeżył chorobę nowotworową, ale umarł z powodu choroby układu sercowo-naczyniowego.
Przeczytaj także: „Lek na nadciśnienie z nowym zastosowaniem – chodzi o dzieci z VWM”, „Na której ręce wykonywać badanie ciśnienia tętniczego?” i „Mądry mózg przed szkodą”.
