Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka
Źródło: Gazeta Wyborcza

Co ze Szpitalem Raszei?

Łukasz Cynalewski/Agencja Wyborcza.pl

Poznański magistrat wstrzymał decyzję o połączeniu Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei z Wielospecjalistycznym Szpitalem Miejskim im. Józefa Strusia. Zastępczyni prezydenta Poznania Magdalena Pietrusik-Adamska dała dyrekcji placówki czas do 10 listopada na przedstawienie dwuletniego planu naprawczego. Decyzja jest efektem protestu 650 pracowników reprezentowanych przez Arletę Nowicką z zakładowej „Solidarności” oraz wątpliwości prezydenta Jacka Jaśkowiaka co do rzeczywistych oszczędności operacyjnych fuzji.

  • Magistrat wstrzymał głosowanie nad połączeniem Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei z Wielospecjalistycznym Szpitalem Miejskim im. Józefa Strusia.
  • Dyrekcja zadłużonej placówki ma czas do 10 listopada na przedstawienie dwuletniego planu naprawczego, który pozwoli na zachowanie niezależności
  • Związkowcy i 650 pracowników obawiają się redukcji personelu, marginalizacji i scenariusza z 2017 roku, kiedy podobny zabieg zakończył się zamknięciem jednego z łączonych szpitali
  • Zachętą dla samorządu jest premia od Ministerstwa Zdrowia (do 70 mln zł na inwestycje), jednak prezydent Poznania kwestionuje sens fuzji, która nie obniży bieżących kosztów operacyjnych

Od maja poznański magistrat rozważał konsolidację dwóch miejskich placówek medycznych – sprawę opisała „Gazeta Wyborcza”.

Miliony długu i wizja premii z resortu

Głównym motywatorem zmian są finanse. Szpital Miejski im. Franciszka Raszei w minionym roku wygenerował ponad 5 mln zł straty, natomiast Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. Józefa Strusia, po okresie dodatnich wyników w czasie pandemii, zakończy bieżący rok z deficytem szacowanym na 11,5 mln zł. Samorząd liczył, że łącząc jednostki, uzyska od Ministerstwa Zdrowia premię konsolidacyjną rzędu 50–70 mln zł, przeznaczoną na inwestycje. Warunkiem było złożenie wniosku do końca listopada i przeprowadzenie operacji do końca kwietnia.

Sprzeciw załogi i obawy o zwolnienia

Pomysłowi wchłonięcia Szpitala Raszei przez większą jednostkę sprzeciwiła się 650-osobowa załoga, argumentując, że ewentualna poprawa finansów samorządu odbędzie się kosztem struktury i niezależności ich placówki. Mówiono też o potencjalnych zwolnieniach i likwidacji dublujących się oddziałów medycznych, izby przyjęć czy nocnej pomocy doraźnej.

– Obawiamy się, że po konsolidacji nie będziemy mieli już żadnego wpływu na to, co się z nami stanie. Zarządcą będzie szpital Strusia – przekazała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Arleta Nowicka z zakładowej „Solidarności”, podkreślając, że związkowcy domagają się zachowania odrębnej dyrekcji i administracji.

Strona pracownicza odrzuciła również urzędniczą argumentację o optymalizacji systemowej. Zwróciła uwagę, że długi generują obecnie niemal wszystkie szpitale w kraju, co dowodzi problemów w mechanizmach finansowania, a nie wyłącznie błędów w lokalnym zarządzaniu.

– Nie usłyszeliśmy tego, co interesuje nas jako pracowników – w jakiej formie dojdzie do konsolidacji – podkreślił toksykolog i rzecznik Szpitala Raszei Eryk Matuszkiewicz.

Pracownicy zarzucili miastu brak konkretów dotyczących renegocjacji umów o pracę i ewentualnych redukcji zatrudnienia.

Głosowanie odwołane, czas na plan naprawczy

Narastająca presja przyniosła pierwsze skutki. Magdalena Pietrusik-Adamska, wiceprezydent Poznania odpowiedzialna za ochronę zdrowia, 27 października nieoczekiwanie zdjęła z obrad rady miasta głosowanie nad stanowiskiem popierającym fuzję.

Dała tym samym dyrekcji Szpitala Raszei szansę na przygotowanie alternatywnego scenariusza. Władze placówki mają do 10 listopada przedstawić radnym z komisji zdrowia wewnętrzny plan gwarantujący stabilne funkcjonowanie przez najbliższe dwa lata bez konieczności przeprowadzania fuzji. Obecnie na poziomie oddziałów trwają konsultacje dotyczące między innymi zmian w organizacji pracy, przesunięć wewnętrznych oraz korekt wynagrodzeń. Elżbieta Wrzesińska-Żak, dyrektor Szpitala Raszei, konsekwentnie podchodzi do pomysłu fuzji z dużym sceptycyzmem.

Prezydent kwestionuje sens fuzji dla samej premii

Wątpliwości wobec samego mechanizmu konsolidacji wyraził również prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Zaznaczył on, że – jak podkreśliła „Gazeta Wyborcza” – łączenie jednostek ma logiczne i ekonomiczne uzasadnienie wyłącznie wtedy, gdy długotrwale obniża bieżące koszty operacyjne. Jeśli głównym celem jest tylko jednorazowe pozyskanie środków celowych, przy jednoczesnym utrzymaniu wysokiego poziomu strat przez połączone placówki, samorząd musi poszukać innych narzędzi.

Zuzanna Pankros, rzeczniczka Szpitala Strusia, odmówiła „Gazecie Wyborczej” komentarza na temat ewentualnego wchłonięcia mniejszej jednostki. W przypadku fiaska planu naprawczego i ostatecznej decyzji radnych o fuzji, załoga szpitala Raszei nie ma jeszcze wypracowanej strategii działania.

Przeczytaj także: „WCPiT-WCO-L – idzie nowe?”, „Wiara, nadzieja, nadwykonania. Z nich zaś największe są nadwykonania” i „Nowy wymiar urologii”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: szpital szpitale Poznań Ministerstwo Zdrowia Szpital Miejski imienia Franciszka Raszei w Poznaniu Wielospecjalistyczny Szpital Miejski imienia Józefa Strusia w Poznaniu Arleta Nowicka Eryk Matuszkiewicz Magdalena Pietrusik-Adamska Elżbieta Wrzesińska-Żak Jacek Jaśkowiak Zuzanna Pankros Narodowy Fundusz Zdrowia Rada Miasta Poznania konsolidacja szpitali fuzja szpitali restrukturyzacja szpitali zadłużenie szpitali finanse w ochronie zdrowia ochrona zdrowia w Poznaniu plan naprawczy szpitala protest pracowników szpitala likwidacja szpitali