Wyślij
Udostępnij:
 
 

Dybek stawia warunki. Jeśli rząd nie spełni postulatów, będzie strajk

Źródło: KL
Redaktor: Krystian Lurka |Data: 20.07.2017
 
 
W środę (19 lipca) kilka minut przed godziną 18 rozpoczęło się w Sejmie pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy w sprawie warunków zatrudnienia w ochronie zdrowia. Później głos zabrał Tomasz Dybek, pełnomocnik komitetu inicjatywy ustawodawczej. Zapowiedział, że jeśli rząd do końca września nie spełni postulatów Porozumienia Zawodów Medycznych, w październiku rozpocznie się strajk.
- Wszystkie zawody medyczne stoją w jednym szeregu, w jednym porozumieniu. Stoimy razem i jesteśmy silni. Pracownicy medyczni przyjechali do Warszawy protestować kolejny raz przeciwko marginalizacji służby zdrowia. Przeciwko traktowaniu nas niegodnie, przeciwko deprecjonowaniu naszych zawodów. Ci pracownicy nie zostali wpuszczeni na galerię Sejmu. Są przed Sejmem. Proszę, aby państwo po tych obradach do nich wyszli i porozmawiali - zaapelował Tomasz Dybek.

Pełnomocnik mówiąc o rządowym projekcie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych przypomniał, że Prawo i Sprawiedliwość „w 36 godzin” uchwaliło ustawę, która nikogo nie zadowalała. - Nie zadowala ani pracodawców, bo nie mają źródła finansowania, ani pracowników, bo nie daje realnej poprawy, ani też pacjentów, bo to utrwalenie biedy w ochronie zdrowia - stwierdził Dybek i dodał: - Dlatego nasz obywatelski projekt ma szansę być prawdziwą dobrą zmianą.

Pracownicy ochrony zdrowia stawiają rządowi trzy warunki, na których spełnienie dają czas do września. To uchwalenie obywatelskiego projektu ustawy, powołanie ponadpolitycznego zespołu, który w ciągu trzech miesięcy przygotuje projekt ustawy dotyczący zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do poziomu 9 proc. PKB w ciągu 10 lat i powołanie ponadpolitycznego zespołu, który do końca kadencji przygotuje projekt kompleksowej reformy służby zdrowia.

- Dajemy politykom i rządowi czas do końca września 2017 roku na spełnienie naszych warunków. Jeśli to tego czasu postulaty nie zostaną spełnione, to od 2 października w siedzibie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy rozpocznie się strajk. Strajk głodowy pracowników ochrony zdrowia, głównie młodych lekarzy, fizjoterapeutów i innych zawodów medycznych - zapowiedział Dybek.

Co na to politycy?
Józefa Hrynkiewicz z Prawa i Sprawiedliwości uznała, że przed rozpoczęciem procedowania w komisji skutki finansowe związane z propozycjami zawartymi w projekcie powinien ocenić minister finansów. Podkreśliła, że projekt nie zawiera ani oceny skutków finansowych, ani źródeł finansowania. I zwróciła uwagę na brak odniesienia do wynagrodzeń w innych zawodach pozamedycznych, zbliżonych poziomem wykształcenia i wymaganiami kwalifikacyjnymi.

Beata Małecka-Libera z Platformy Obywatelskiej poinformowała, że jej klub jest za tym, by projekt trafił do komisji zdrowia, ale tylko wówczas, gdy będzie ona obradowała z komisją finansów. Powiedziała, że nie wystarczy na ten temat rozmawiać z ministrem zdrowia.

Marek Ruciński z Nowoczesnej zwrócił uwagę, że projekt rządowy został uchwalony w ogromnym pośpiechu, a określone w nim poziomy minimalnych wynagrodzeń nie poprawiają sytuacji pracowników medycznych, a w przypadku niektórych zawodów wręcz zamrażają ewentualne podwyżki na kilka lat.

Paweł Skutecki z Kukiz'15 przekonywał, że trzeba rozmawiać o całości systemu ochrony zdrowia. Podkreślił jednak, że jeśli młodzi pracownicy mają swój pomysł na rozwiązanie problemu, to parlamentarzyści mają obowiązek się z nim zapoznać.

Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL wyraził ubolewanie, że o projekcie obywatelskim Sejm dyskutuje dopiero po tym, jak przyjęto znacznie gorsze rządowe rozwiązania.

Małgorzata Zwiercan z Wolnych i Solidarnych oceniła, że idea projektu jest słuszna, ale pytała, dlaczego np. kierowca autobusu podlega ogólnym regulacjom o minimalnym wynagrodzeniu, a personel medyczny ma być objęty szczególnymi przepisami. Powiedziała jednak, że jej koło opowie się za skierowaniem projektu do dalszych prac.

Co na to ministerstwo?
Józefa Szczurek-Żelazko, wiceminister powiedziała, że kwestie, które zostały zaproponowane do uregulowania w obywatelskim projekcie, znalazły się w już uchwalonej ustawie w sprawie warunków zatrudniania w ochronie zdrowia. Powiedziała, że z szacunków Ministerstwa Zdrowia wynika, że w pierwszych trzech latach skutki tej regulacji sięgnęłyby 41 miliardów złotych, a w ciągu 10 lat - ponad 388 mld zł. Oceniła, że takie obciążenie nie byłoby możliwe nawet przy proponowanym przez Porozumienie Zawodów Medycznych wzroście finansowania ochrony zdrowia.

Wszystkie kluby parlamentarne opowiedziały się za dalszymi pracami nad obywatelskim projektem o minimalnych wynagrodzeniach pracowników medycznych. Głosowanie w sprawie skierowania projektu ustawy do dalszych prac odbędzie się prawdopodobnie w czwartkowym (20 lipca) bloku głosowań.

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia/ i obserwowania konta na Twitterze: www.twitter.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2022 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.