Podatek od grzechu nie wystarczy
– Profilaktyka zdrowotna powinna być finansowana z podatków od grzechu, ale też z części akcyzy i podatku od wysokoprzetworzonej żywności. Minimalny poziom tego należałoby określić ustawowo na przykład w stosunku do PKB lub budżetu – mówił prof. Andrzej M. Fal z Collegium Medicum Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
– Mówiąc o pieniądzach na profilaktyke, należałoby rozdzielić pojęcie podatku od grzechu od akcyzy, ponieważ ta ostatnia jest narzędziem powszechnym na świecie i ma charakter fiskalny, który zasila zdrowie publiczne. Dla porównania podatek od grzechu nie wszędzie jest tak nazywany i nie obowiązuje we wszystkich krajach – wskazał prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Andrzej M. Fal w trakcie konferencji „Nowa architektura finansowania ochrony zdrowia w Polsce. Systemowa diagnoza i rekomendacje eksperckie”.
Specjalista podkreślił, że podatek od grzechu jest dodatkową opłatą pobieraną od produktów niekoniecznie bezpośrednio akcyzowych.
Skąd pochodzi akcyza „grzeszna”?
Jak wyjaśnił ekspert, mamy trzy podstawowe źródła akcyzy grzesznej.
– To jest przede wszystkim opłata cukrowa wynosząca ok 1,3 mld złotych rocznie. Ona nie będzie wyższa, bo jak wiemy, ustawa została przez prezydenta zawetowana. Druga rzecz to akcyza alkoholowa. Dziesięć razy większe ciastko – ok. 15 mld złotych. I ta akcyza też nie będzie rosła, z tego samego powodu. Ostatnia rzecz to akcyza papierosowa, która wynosi 35–40 mld złotych, w zależności od sposobu liczenia. Tu jest tytoń, papierosy, produkty innowacyjne. W sumie to wszystko daje kwotę około 60 mld złotych – zaznaczył prof. Fal, podkreślając, że są to naprawdę duże pieniądze.
– Wolałbym, żeby tych środków nie potraktować jako wkładu podstawowego do finansowania zdrowia publicznego. Jak znam życie, to na kwoty te zostaną nałożone współczynniki. To znaczy, że z akcyzy od papierosów pójdzie 0,3–0,7 proc. I to będzie się nazywało, że akcyza finansuje profilaktykę, tylko że de facto z tej akcyzy na profialktykę pójdzie może 6 mld zł, może 5 mld zł z sumy 60 mld zł. To nie załatwi problemu – dodał.
Ile potrzeba na zdrowie publiczne?
– Zaczynijmy od początku. Z danych Eurostatu za 2020 r. wynika, że wydatki na jednego obywatela, zgodnie ze średnią europejską w poszczególnych krajach, w kontekście profilaktyki i zdrowia publicznego, sięgają kwoty 201 euro. Polska w tym zestawieniu jest na ostatnim miejscu, ze stawką 20,3 euro na obywatela, czyli dziesięciokrotnie mniejszą kwotą. Nie wnikając bardzo głęboko, wystarczy tę średnią europejską 200 euro pomnożyć razy 37 mln rodaków oraz kurs euro 4,3 zł i wyjdzie nam kwota. Ta kwota wyniesie mniej więcej 40 mld zł – mówił prof. Fal.
– W związku z powyższym nie możemy powiedzieć, że jak przeznaczymy na profilaktykę akcyzę z „grzesznych” produktów, to już mamy załatwiony problem finansowania. Nic bardziej błędnego – zauważył.
– Oprócz podatków od akcyzy na profilaktykę zdrowotną powinien pójść podatek od wysokoprzetworzonej żywności, od produktów cukrowych. Niestety w Polsce nie ma żadnego takiego podatku, obecnie pobieramy podatek tylko od napojów dosładzanych, czyli cukrowy, od produktów, które mają zawartość cukru powyżej 5 g na 100 ml. To jest ułamek rynku, cała reszta nie ma podatku od grzechu. Wszystkie hamburgery, frytki nie są obłożone podatkiem od grzechu. To jest budżet, który powinien być dołączony. Wówczas, jak się zbierze po stronie wpływów 5–7 mld zł z akcyzy, plus 10 mld zł z podatków od grzechu, to wtedy będziemy mieć godne finansowanie, które powinno wystarczyć – wyjaśnił.
5 marca podczas konferencji „Nowa architektura finansowania ochrony zdrowia w Polsce. Systemowa diagnoza i rekomendacje eksperckie” zaprezentowany został raport przygotowany przez międzyuczelniany zespół ekspertów, działający przy Think Tanku SGH dla ochrony zdrowia, zawierający systemową diagnozę oraz rekomendacje dotyczące zmian w finansowaniu ochrony zdrowia w Polsce.
Więcej na stronie internetowej: www.sgh.waw.pl.
Przeczytaj także: „Nowy podatek – chodzi o wkłady do e-papierosów” i „Lewica wie, jak zwiększyć finansowanie zdrowia”.
