Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij

Indeks słów zakazanych

PAP/Paweł Supernak

Koniec ze „zmianą płci” i „upośledzeniem” – pełnomocniczka rządu do spraw równości Katarzyna Kotula wysłała do samorządów medycznych pismo dotyczące wrażliwości językowej. Jakich jeszcze słów personel medyczny musi unikać?

  • Minister Katarzyna Kotula zaapelowała do Naczelnej Izby Lekarskiej, Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych oraz Krajowej Izby Ratowników Medycznych, by personel placówek ochrony zdrowia posługiwał się językiem włączającym, który nie stygmatyzuje pacjentów
  • Zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO – World Health Organization) medycy powinni zrezygnować z upraszczającego pojęcia „zmiana płci” i przestać traktować transpłciowość w kategoriach patologii
  • Zalecono również kategoryczne odejście od stosowania krzywdzącego terminu „upośledzenie umysłowe” na rzecz słownictwa podkreślającego sprawczość i godność osób z niepełnosprawnościami

„Menedżer Zdrowia” dotarł do oficjalnego pisma dotyczącego wrażliwości językowej w systemie ochrony zdrowia, które 25 września 2026 r. wysłano do Naczelnej Izby Lekarskiej, Krajowej Izby Ratowników Medycznych oraz Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.

Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu do spraw równości, powołała się w nim na Priorytet VI Krajowego Programu Działań na Rzecz Równego Traktowania na lata 2022–2030 oraz art. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. W obu tych aktach wprost zapisano konieczność promowania komunikacji pełnej empatii oraz fundamentalnego poszanowania godności człowieka. Konsekwencją tego podejścia w medycynie musi być – zdaniem autorki listu – stosowanie języka włączającego, który skutecznie chroni podstawowe prawa pacjentek i pacjentów. W swoim wystąpieniu reprezentantka rządu wyszczególniła dwie grupy pojęć, które wymagają pilnej rewizji.

Koniec z patologizacją transpłciowości

Pierwszy z nich dotyczył opieki nad osobami transpłciowymi. Dokument przypomina, że w jedenastej rewizji Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych (ICD-11 – International Statistical Classification of Diseases and Related Health Problems) WHO przestała kategoryzować transpłciowość jako zaburzenie psychiczne. Z nomenklatury trwale usunięto dawne sformułowania patologizujące, a w ich miejsce wprowadzono nową jednostkę diagnostyczną – „niezgodność płciową”. Definiuje się ją jako utrzymującą się dysproporcję między płcią doświadczaną przez pacjenta a tą, która została mu przypisana.

Dla pracowników ochrony zdrowia ta rewizja niesie konkretne skutki komunikacyjne. Tożsamość człowieka jest strukturą znacznie bardziej złożoną i nie redukuje się wyłącznie do fenotypu. Zgodnie z wytycznymi, właściwym określeniem jest stwierdzenie, że pacjent dokonuje korekty (tranzycji) w celu uzgodnienia płci. Minister Kotula przywołuje tu również stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, w którym wskazywano na to, że specjaliści uczestniczący w procedurach medycznych i psychologicznych muszą bezwzględnie uwzględniać indywidualną ekspresję osób zgłaszających się do gabinetu. Kluczem pozostaje empatia oraz unikanie jakichkolwiek sugestii traktujących taką tożsamość w kategoriach chorobowych.

Pacjent to nie tylko diagnoza

Drugi postulat – zmiana nomenklatury używanej wobec pacjentów z orzeczeniami.

W dokumencie kategorycznie odradziła stosowanie sformułowań uderzających w ludzką godność. Zamiast nich na oddziały szpitalne powinno na stałe wejść pojęcie eksponujące sam fakt posiadania niepełnosprawności, co pozwala uniknąć szkodliwego szufladkowania i negatywnego wpływania na funkcjonowanie takich osób w społeczeństwie.

Zasada ta ma zresztą uniwersalne zastosowanie. Nowe, preferowane formy podkreślają sprawczość pacjentów i przypominają personelowi, że dysfunkcja zdrowotna stanowi zaledwie jeden z wielu elementów ich złożonej tożsamości.

Czego nie mówić w gabinecie?

Aby uniknąć niejasności, w piśmie precyzyjnie określano sformułowania, które powinny całkowicie zniknąć z języka pracowników ochrony zdrowia.

Zgodnie z wytycznymi rządu, zakazane stają się następujące określenia:

  • „zmiana płci” – należy używać zwrotu „uzgodnienie płci” lub „korekta płci (tranzycja)”,
  • „transseksualizm” – termin ten należy zastąpić używaną przez WHO diagnozą „niezgodności płciowej”,
  • „osoba upośledzona umysłowo” i „upośledzenie umysłowe” – terminy krzywdzące i stygmatyzujące; jedyną właściwą formą pozostają „osoby z niepełnosprawnością intelektualną”,
  • „osoby niepełnosprawne” – to forma redukująca pacjenta wyłącznie do jego diagnozy; zalecanym terminem są „osoby z niepełnosprawnością”.

Kopie wystąpienia trafiły do wiadomości ministra zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta.

Katarzyna Kotula stwierdziła, że oczekuje, iż władze izb medycznych przekażą dokument bezpośrednio pracownikom, aby ci mogli wdrożyć nowe standardy we własnej, codziennej praktyce zawodowej. 

Pismo w całości poniżej.



Przeczytaj także: „Siła rozmowy”, „Nie każdy jest taki jak ty”, „Zdobienie ciała personelu medycznego w oczach pacjentów” i „Jak mówić, by leczyć?”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Katarzyna Kotula Pełnomocnik Rządu do Spraw Równości pacjent pacjenci język włączający wrażliwość językowa Naczelna Izba Lekarska NIL Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych NIPiP Krajowa Izba Ratowników Medycznych KIRM Światowa Organizacja Zdrowia WHO ICD-11 Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób prawa pacjenta Rzecznik Praw Pacjenta Rzecznik Praw Obywatelskich Ministerstwo Zdrowia transpłciowość uzgodnienie płci korekta płci tranzycja niepełnosprawność intelektualna komunikacja z pacjentem standardy medyczne wytyczne dla lekarzy komunikacja medyczna ochrona zdrowia dyskryminacja w ochronie zdrowia medycyna