Lekcja papieska – dlaczego wczesne wykrycie raka płuca decyduje o rokowaniach
PAP/Abaca
Wykrycie gruczolakoraka u 71-letniego Leona XIV na wczesnym etapie umożliwiło całkowite wycięcie guza. Przypadek papieża pokazuje, jak istotne są dobre rokowania przy wczesnym rozpoznaniu — podczas gdy u większości osób niepalących warunkiem uchwycenia choroby pozostaje czujność na niespecyficzne objawy i szybka diagnostyka.
- Niepalący też chorują — przypadek 71-letniego Leona XIV przypomina, że gruczolakorak płuca ma odrębną patogenezę i dotyka osoby bez historii nikotynowej
- Zmiana na obwodzie płuca długo nie daje o sobie znać – o powodzeniu terapii wczesnego stadium decyduje lobektomia.
Papież Leon XIV przeszedł operację usunięcia guzka z płuca. Badanie potwierdziło, że jest to gruczolakorak – najczęstszy rodzaj nowotworu płuc. Rokowania są dobre, ponieważ zmianę wykryto i zoperowano bardzo wcześnie.
Chociaż palenie tytoniu pozostaje główną przyczyną schorzeń układu oddechowego, opisywany nowotwór może występować także u osób niepalących. Przypadek papieża Leona XIV pokazuje, że choroba ta może rozwinąć się mimo aktywnego, wysportowanego trybu życia i braku historii nikotynowej.
W przeciwieństwie do odmian powiązanych z paleniem tytoniu (LCINS), taki typ nowotworu charakteryzuje się odrębnymi wzorcami epidemiologicznymi i unikalną patogenezą molekularną, co w konsekwencji wymaga odmiennego podejścia klinicznego. Niestety, u pacjentów, którzy nigdy nie palili, symptomy są niespecyficzne i często pomijane ze względu na brak przynależności do grupy wysokiego ryzyka. Wskazuje to na potrzebę lepszego wykrywania i wczesnego diagnozowania.
Późne wykrycie zmniejsza szansę na wyzdrowienie
Niezależnie od przyczyny rak płuca pozostaje jednym z największych wyzwań zdrowotnych. Każdego roku w Polsce taką diagnozę słyszy ponad 21 tys. osób, a niemal tyle samo – ponad 22 tys. – umiera z powodu tej choroby.
Eksperci nie mają wątpliwości, że głównym problemem pozostaje zbyt późne wykrywanie nowotworu. Wielu pacjentów trafia do leczenia w stadium zaawansowanym, kiedy możliwości radykalnej terapii są ograniczone, a szanse na wyleczenie – znikome.
Badanie przesiewowe szansą dla palaczy
Ma to zmienić ogólnopolski program badań przesiewowych z wykorzystaniem niskodawkowej tomografii komputerowej (NDTK), który wystartował 1 października tego roku.
Coroczne badanie NDTK jest przeznaczone przede wszystkim dla osób w wieku od 55 do 74 lat, które paliły lub nadal palą tytoń, mają za sobą co najmniej 20 paczkolat i – jeżeli zaprzestały nałogu – zrobiły to nie wcześniej niż 15 lat temu. Program obejmuje również osoby w wieku od 50 do 54 lat spełniające kryterium dotyczące palenia, u których występują dodatkowe czynniki ryzyka, takie jak ekspozycja zawodowa na azbest, krzemionkę, nikiel, chrom, kadm, związki arsenu czy spaliny silników Diesla, ekspozycja na radon, POChP, określone wcześniejsze zachorowania onkologiczne albo rak płuca u krewnego pierwszego stopnia.
Inicjatywa ta powstała z myślą o grupach najwyższego ryzyka, gdzie głównym kryterium kwalifikacyjnym jest wieloletnia historia palenia tytoniu. Dlaczego wykluczono osoby nigdy niepalące? Ponieważ programy skriningowe za pomocą niskodawkowej tomografii komputerowej projektuje się tak, aby korzyści przewyższały potencjalne zagrożenia (np. narażenie na promieniowanie rentgenowskie czy stres związany z wykryciem zmian łagodnych, tzw. fałszywie dodatnich). Statystycznie, u osób niepalących ryzyko zachorowania jest znacznie niższe, przez co masowe badania przesiewowe w tej grupie nie przyniosłyby oczekiwanych efektów epidemiologicznych.
Jak wykryć raka płuca u osoby niepalącej?
Aby szybko rozpoznać schorzenie niepowiązane z nikotynizmem, kluczowa jest czujność onkologiczna. Osoby odczuwające niepokojące dolegliwości ze strony układu oddechowego, takie jak przewlekły kaszel czy duszności, powinny niezwłocznie zgłosić się do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Jest to o tyle ważne, że ten podtyp nowotworu rozwija się zazwyczaj na obwodzie płuc, przez bardzo długi czas nie podrażnia dużych oskrzeli i nie daje oczywistych sygnałów.
Niepokój powinny wzbudzić:
- kaszel trwający powyżej 2–3 tygodni lub nagła zmiana charakteru dotychczasowego kaszlu,
- zmęczenie, osłabienie oraz niewyjaśniony spadek masy ciała,
- duszność lub świszczący oddech pojawiający się przy coraz mniejszym wysiłku,
- nawracające infekcje dróg oddechowych (na przykład zapalenia płuc) lokalizujące się stale w tym samym miejscu,
- ból w klatce piersiowej, plecach lub barkach.
W przypadku podejrzenia zmian w układzie oddechowym lekarz pierwszego kontaktu powinien skierować pacjenta na szybkie i ogólnodostępne badanie RTG klatki piersiowej w dwóch projekcjach (przednio-tylnej oraz bocznej). Wykryty w ten sposób guz może okazać się gruczolakorakiem, który stanowi około 40 proc. wszystkich przypadków raka płuca. Jako podtyp nowotworu niedrobnokomórkowego (NDRP – non-small cell lung cancer), zmiana ta charakteryzuje się zazwyczaj wolniejszym wzrostem oraz późniejszym tworzeniem przerzutów w porównaniu z agresywnym rakiem drobnokomórkowym.
Podstawową metodą leczenia gruczolakoraka we wczesnym stadium jest zabieg chirurgiczny. Najczęściej stosowaną procedurą jest lobektomia, czyli usunięcie wyłącznie tego płata, w którym zlokalizowany jest guz. Pozwala to na całkowite wycięcie zmiany i maksymalne zwiększenie szans na pełne wyleczenie. Po operacji pozostałe części płuc oraz cały organizm stopniowo adaptują się do nowych warunków, skutecznie kompensując ubytek tkanki i minimalizując spadek wydolności oddechowej.
Przypadkowe odkrycie u papieża
U papieża Leona XIV chorobę wykryto całkowicie przypadkowo, we wczesnym stadium, podczas rutynowych badań diagnostycznych niezwiązanych z objawami ze strony układu oddechowego.
Watykan oficjalnie podkreślił, że 71-letni Ojciec Święty, znany ze swojej wyjątkowej sprawności fizycznej (regularnie grał w tenisa i jeździł konno), nie wykazywał żadnych dolegliwości ani symptomów infekcji. Lekarze z rzymskiej Polikliniki Gemelli podjęli decyzję o natychmiastowym zabiegu. We wtorek, 13 października 2026 roku, papież przeszedł udaną operację wideochirurgiczną, podczas której wycięto dolny płat jego prawego płuca.
Dzięki temu, że nowotwór zdiagnozowano przypadkiem na tak wczesnym etapie, medycy mogli przeprowadzić operację radykalną (całkowite usunięcie zmiany), co zapewnia bardzo dobre rokowania na przyszłość.
Przeczytaj także: „Wychowanie zdrowotne w świetle personalizmu Jana Pawła II”.

