Wyślij
Udostępnij:
 
 
Nie ma porozumienia na linii minister-rezydenci, jest ostra wymiana zdań podczas sejmowej Komisji Zdrowia
 
Działy: Aktualności
Na poniedziałkowym (9 października) posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia nie było przełomu. Rezydenci nie zamierzają przestać protestować i czekają na spotkanie z premier Beatą Szydło. - Nie potrafimy się porozumieć z Ministerstwem Zdrowia i jedyną osobą, która może nam zagwarantować, że nasze postulaty zostały zrealizowane jest premier Beata Szydło - zaapelował Jarosław Biliński z Porozumienia Rezydentów. Co o sprawie powiedział minister? - Mam wrażenie jakbyśmy żyli w podwójnej rzeczywistości - stwierdził Radziwiłł.
Konstanty Radziwiłł przedstawia w poniedziałek sejmowej Komisji Zdrowia informację na temat działań resortu, które mają poprawić sytuację finansową lekarzy rezydentów oraz informację w sprawie prowadzonego przez nich protestu głodowego.

- Pensje młodych lekarzy są niskie, ale nie są głodowe i to trzeba sobie jasno powiedzieć. W ciągu najbliższych czterech lat wynagrodzenie rezydentów będzie rosnąć między innymi z tytułu ustawy o minimalnych wynagrodzeniach. W tym roku będzie to podwyżka rzędu 100 złotych, ale w kolejnych latach będą to większe stawki. To są ogromne wzrosty i to nie jest tak, że wybieramy tylko kilka procent rezydentów, którzy będą zarabiać więcej. Oczywiście ci rezydenci, którzy nie będą wybierać specjalności deficytowej, zarobią trochę mniej, ale o nich też nie zapominamy - powiedział Radziwiiłł i przypomniał, że to jedyny zawód w Polsce dofinansowywany przez państwo.

Minister przyznał, że w znacznej mierze postulaty rezydentów nie budzą wątpliwości Polaków. - Jeśli chodzi o ten protest to on przyniósł większą świadomość społeczną w sprawie problemów w ochronie zdrowia. Apelowałbym jednak o zmianę formy tego protestu. Ta dramaturgia przyniosła już efekty. We współpracy wszyscy razem możemy osiągnąć dobre efekty – podsumował Radziwiłł.

Co na to rezydenci?

- Nie potrafimy się porozumieć z Ministerstwem Zdrowia i jedyną osobą, która może nam zagwarantować, że nasze postulaty zostały zrealizowane jest premier Beata Szydło – powiedział Jarosław Biliński i dodał: Proszę nie pozwolić, żeby naszym głodującym kolegom coś się stało. To byłaby ogromna tragedia.

Rezydent poinformował, że minister zdrowia spotkał się z protestującymi rezydentami we wtorek (3 października) w nocy (około dwie godziny) i w środę w siedzibie Rady Dialogu Społecznego (też około dwóch godzin). - Czyli w trakcie trwania głodówki łącznie cztery godziny spędziliśmy z panem minister Radziwiłłem - wyliczył Biliński.

- Chciałbym podkreślić, że protest nie jest polityczny. My jesteśmy z panem ministrem Radziwiłłem w trakcie rozmów, kulturalnie odnosimy się do siebie, i myślę, że pan minister może to potwierdzić. Protest głodowy jest teraz, jest on faktem. To obecny rząd musi sobie z tym poradzić, jesteśmy w katastrofie demograficznej, katastrofie finansowej, jeśli chodzi o nakłady na ochronę zdrowia - ocenił Biliński i podkreślił, że pierwszym punktem postulatów nie jest podwyżka wynagrodzeń tylko zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia, do 6,8 proc. PKB. - Jest to możliwe, eksperci mówią wręcz, że to jest konieczne i to jest inwestycja - stwierdził.

Biliński przyznał też, że nie było żadnych negocjacji z protestującymi. - W żadnym momencie nie było osoby z prerogatywami do podjęcia wiążących decyzji budżetowych. I my na to czekamy. My czekamy na panią premier, doszliśmy do muru, którego nie przeskoczymy - dodał.

Posiedzenie komisji zakończyło się przegłosowaniem dezyderatu o kontynuowaniu rozmów ministra zdrowia z protestującymi rezydentami.

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia/ i obserwowania konta na Twitterze: www.twitter.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2017 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe