Ratownicy z kamerami?
Jeden z posłów zasugerował, aby wyposażyć ratowników medycznych w kamery nasobne, które chroniłyby ich życie i zdrowie.
– Agresja wobec ratowników medycznych przestała być incydentalna, a stała się systemowym problemem, którego państwo nie rozwiązało. Ataki słowne, groźby, pobicia, a nawet śmiertelne napaści podczas interwencji pokazują jedno – ratownicy są wysyłani do najbardziej niebezpiecznych sytuacji bez adekwatnej ochrony – zwrócił uwagę poseł Koalicji Obywatelskiej Artur Łącki w interpelacji nr 14725 do ministra zdrowia.
Poseł stwierdził przy tym, że rozwiązaniem problemu mogłoby być wyposażenie medyków w kamery nasobne, które – jak wymienił:
- działają prewencyjnie, ograniczając eskalację agresji,
- chronią ratowników, zapewniając materiał dowodowy w przypadku ataku,
- chronią pacjentów, dokumentując przebieg interwencji,
- ułatwiają pracę prokuratury i sądów, gdyż dziś sprawy często kończą się umorzeniem z powodu braku dowodów.
– Argumenty o ochronie danych osobowych nie mogą służyć jako usprawiedliwienie bezczynności. Skoro państwo uregulowało użycie kamer nasobnych przez policję, może i musi zrobić to samo w ratownictwie medycznym – stwierdził jednoznacznie poseł Łącki, prosząc o odpowiedzi na pytania:
- Czy kierownictwo Ministerstwa Zdrowia planuje wprowadzenie obowiązkowego wyposażenia ratowników medycznych w kamery nasobne? Jeśli tak, to kiedy i jak? Jeśli nie, to to kto bierze odpowiedzialność za narażanie ratowników na przemoc bez realnych środków ochrony?
- Czy w resorcie przygotowywane są konkretne zmiany legislacyjne, które uregulują zasady użycia kamer z poszanowaniem praw pacjentów?
Odpowiadająca wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk, poinformowała, że resort wystąpił w tej sprawie do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych o stanowisko i przeprowadził konsultacje w ramach powołanego przez minister zdrowia Izabelę Leszczynę Zespołu roboczego do spraw zwiększenia bezpieczeństwa personelu medycznego.
Stanowisko Prezesa UODO było jednoznaczne.
– W trakcie nagrywania obrazu i dźwięku za pośrednictwem kamer nasobnych będzie dochodzić do ujawnienia tajemnicy lekarskiej, a samo rejestrowanie obrazu i dźwięku przez osobę, która znajduje się w sytuacji
zagrożenia zdrowia i życia nie skutkuje zapewnieniem jej bezpieczeństwa. Ponadto pacjenci i inne osoby obecne na miejscu zdarzenia musieliby wyrazić zgodę na ich nagrywanie, a często znajdują się oni w problematycznej sytuacji. Uzyskanie świadomej zgody jest niemożliwe w przypadku osób nieprzytomnych, małoletnich, ubezwłasnowolnionych i z zaburzonym logicznym kontaktem. To powodowałoby opóźnienie pomocy medycznej – zacytowała stanowisko Prezesa UODO wiceminister Kacperczyk, dodając, że potrzebujący mogą też dojść do wniosku, że brak zgody na nagrywanie oznacza brak pomocy lub jej ograniczony zakres.
– Poza tym użycie kamer może prowokować zachowania agresywne ze strony pacjentów lub świadków zdarzenia – stwierdziła wiceszefowa resortu, podkreślając, że również przedstawiciele ratowników medycznych nie są zgodni co do wprowadzenia takiego monitoringu.
– Ostatecznie na posiedzeniu Zespołu do spraw zwiększenia bezpieczeństwa personelu medycznego, które odbyło się w 5 maja 2025 r. z udziałem między innymi przedstawicieli Związku Pracodawców Ratownictwa Medycznego, Krajowej Sekcji Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, Krajowej Izby Ratowników
Medycznych, Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych, Ogólnopolskiego Związku
Zawodowego Ratowników Medycznych i Polskiego Towarzystwa Pielęgniarstwa Ratunkowego, podjęta została decyzja o odstąpieniu od wdrożenia przedmiotowego rozwiązania – podsumowała Katarzyna Kasperczyk.
Przeczytaj także: „Zaatakowała ratowników medycznych, grożą jej trzy lata więzienia”.
