Wojciech Olkuśnik/Agencja Wyborcza.pl

O programach przesiewowych

Udostępnij:
– Wydawałoby się, że zmniejszenie do 2030 r. liczby nowych zakażeń wirusem HCV o 90 proc., a zgonów spowodowanych przez wirus HCV o 65 proc. powinno być u nas łatwe do osiągnięcia. Żeby to osiągnąć, trzeba by testować rocznie prawie 3 mln osób, a leczyć około 12 tys. z nich. Okazuje się, że do tego nam daleko – podkreśla były minister zdrowia Marek Balicki.
Komentarz byłego ministra zdrowia Marka Balickiego:
Rozpoznanie zakażenia wirusem HCV daje szanse na wyleczenie w 98 proc. Dzięki temu ryzyko przedwczesnej śmierci z powodu HCV może się zmniejszyć trzykrotnie, rozwoju raka wątroby czterokrotnie, a niewydolności wątroby aż czternastokrotnie. Przyniesie to również korzyści społeczne i budżetowe. Skuteczne leczenie wspomnianego zakażenia jest u nas stosunkowo łatwo dostępne i w pełni bezpłatne, a efektywność kosztowa testowania w kierunku HCV była wielokrotnie weryfikowana i uznawana jest za bezdyskusyjną.

Wydawałoby się więc, że cel WHO – zmniejszenie do 2030 r. liczby nowych zakażeń o 90 proc., a zgonów spowodowanych przez wirus HCV o 65 proc. – powinien być u nas łatwy do osiągnięcia. Jednak rzeczywistość temu przeczy. Żeby cel WHO osiągnąć, trzeba by testować rocznie prawie 3 mln osób, a leczyć około 12 tys. z nich. Okazuje się, że do tego nam daleko, a w dwóch pandemicznych latach sytuacja się jeszcze pogorszyła. W 2019 r. wykrywano w Polsce 3,4 tys. zakażeń, ale w 2021 już trzykrotnie mniej. W efekcie spadła liczba leczonych. Zgodnie z danymi epidemicznymi, mamy w Polsce około 150 tys. osób zakażonych, z których leczonych jest zaledwie ułamek. Roczna liczba zgonów tylko z powodu raka wątrobowokomórkowego zbliżona jest do liczby zgonów w wyniku wypadków drogowych.

Przytoczone alarmujące dane zostały przedstawione przez ekspertów podczas jednego z ostatnich posiedzeń Rady ds. Ochrony Zdrowia przy Prezydencie RP. Jednogłośnie wskazywali, że w Polsce nadal nie mamy systemowo rozwiązanego problemu testowania w kierunku HCV. Pilnie potrzebny jest program badań przesiewowych. Większość krajów na podobnym do naszego poziomie rozwoju takie programy realizuje. Wiadomo też, jak to zrobić. Mamy projekt programu zapobiegania marskości i rakowi wątroby wywołanemu zakażeniem HCV, opracowany w 2020 r. przez prof. Roberta Flisiaka we współpracy z zarządem Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.

Tymczasem minister zdrowia Adam Niedzielski stwierdził niedawno w jednej z telewizji, że wysoka liczba zgonów nadmiarowych w Polsce była spowodowana złym stanem zdrowia Polaków, a nie ograniczoną dostępnością usług zdrowotnych w okresie pandemii. Dodał, że pacjenci, niezależnie od wieku, unikają badań profilaktycznych, dlatego za późno zgłaszają się po pomoc lekarską. Ograniczenia w korzystaniu z opieki zdrowotnej, niezależnie od tego, co myśli o tym minister, były jednak faktem. Ponadto większość ekspertów ocenia, że koronawirus obnażył wszystkie słabości polskiego systemu ochrony zdrowia, a elementem przesądzającym o tragicznym bilansie były błędy decydentów. Minister mówi, że profilaktyka jest ważna. I z tym trudno się nie zgodzić. Przykładowo: wielu tysięcy nadmiarowych zgonów można by uniknąć, gdyby wdrożono program badań przesiewowych w kierunku zakażenia wirusem HCV.

Jedna z uczestniczek wspomnianego spotkania rady, reprezentująca organizację pacjencką, powiedziała: „Możemy wyleczyć prawie każdego, jeśli wiemy, że jest zakażony. Stworzenie efektywnego systemu testowania to zadanie Ministerstwa Zdrowia. Tej odpowiedzialności nie da się przerzucić ministrowi na barki pacjentów”.

Komentarz opublikowano w Miesięczniku Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie „Puls” 7-8/2022.

Przeczytaj także: „Dlaczego warto wykonywać badania przesiewowe w kierunku HCV? Wyjaśnia prof. Flisiak”.

 
© 2024 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.