Jakich specjalizacji nie wybierają młodzi?
Lekarzy jest coraz więcej, ale i tak jest problem – chodzi o zastępowalność kadr w dwóch takich specjalizacjach.
Z resortowego modelu popytowo-podażowego dotyczącego lekarzy ogółem (bez podziału na specjalizacje) wynika, że ich liczba będzie się zwiększać na tyle dynamicznie, że do 2034 r. podaż przewyższy faktyczne zapotrzebowanie – informuje o tym wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka w odpowiedzi na interpelację nr 16529 w sprawie braków kadrowych w ochronie zdrowia oraz ich wpływu na funkcjonowanie systemu, zgłoszoną przez posła Prawa i Sprawiedliwości Wiesława Krajewskiego.
Przedstawicielka resortu podaje, że liczba lekarzy wykonujących zawód 31 grudnia 2020 r. wynosiła 142 270, a już pod koniec 2025 r. – 164 892.
Problemem zatem nie jest ogólna wielkość kadry, lecz różnice występujące między poszczególnymi regionami kraju i specjalizacjami.
Geografia zdrowia, czyli Polska wielkich dysproporcji
Kęcka przyznaje wprost, że rozmieszczenie lekarzy w poszczególnych województwach pozostaje nierównomierne.
Najwyższy wskaźnik lekarzy przypadających na 100 tys. mieszkańców jest w województwie mazowieckim (662,6), a najniższy w województwie lubuskim (309,5).
– Średnio w Polsce w 2024 r. na 100 tys. mieszkańców przypadało 395,7 lekarza, a w ośmiu województwach wskaźnik ten był niższy od średniej krajowej – informuje wiceminister, podając dane.
Tabela 1. Liczba kadry lekarskiej na 100 tys. mieszkańców w poszczególnych województwach w 2024 r. – opracowanie Departamentu Analiz i Strategii na podstawie danych Centralnego Wykazu Pracowników Medycznych, Narodowego Funduszu Zdrowia i Głównego Urzędu Statystycznego
Kryzys na internie i w chirurgii. Kto ich zastąpi?
Katarzyna Kęcka podaje przykład problematycznych specjalizacji.
– Najtrudniejsza sytuacja w zakresie zastępowalności kadr prognozowana jest w takich specjalizacjach jak choroby wewnętrzne i chirurgia ogólna. Szacuje się, że do 2030 r. w tych przypadkach liczba lekarzy odchodzących na emeryturę przewyższy napływ nowych specjalistów odpowiednio o 1790 i 439 osób – wyjaśnia Kęcka, spodziewając się, że dla tych dziedzin w żadnym z województw nie zostanie zapewniona
zastępowalność kadry.
– Poza tym te specjalizacje nie cieszą się wystarczająco dużym zainteresowaniem wśród lekarzy rozpoczynających szkolenie specjalizacyjne – podkreśla.
Przeczytaj także: „Ilu jest lekarzy – dane z 2024 r.” i „Ile w kieszeni medyka od lipca 2026 r.”.

