Wyślij
Udostępnij:
 
 
Okulistka odradziła szczepienia i przyznała, że wi-fi wywołuje glejaka mózgu
Źródło: TVN24
Autor: Krystian Lurka |Data: 15.05.2019
 
 
Tagi: Jerzy Zięba
Poszli z dzieckiem do poznańskiej okulistki, wysłuchali wykładu o szkodliwości wi-fi, 5G i skutkach ubocznych szczepionek. Dostali też karteczkę z linkami do stron internetowych, z których dowiedzą się więcej. Zaskoczeni rodzice dwulatka poinformowali o przebiegu wizyty Wielkopolską Izbę Lekarską.
- Staszek ma dwa lata. Jest za mały, żeby się poskarżyć, że coś go boli, że coś jest nie tak. To jego rodzice zauważyli, jak mruży oczy przy oglądaniu bajek. Postanowili zatem zabrać dziecko do polecanej w Poznaniu okulistki - poinformował TVN24 i zacytował Noemi Pawlak, mamę dziecka: – Noszę okulary i mam astygmatyzm, więc woleliśmy zawczasu sprawdzić, czy z oczami Staszka wszystko w porządku. Zależało nam, żeby był to lekarz, który ma dobre podejście do dzieci. Wielu znajomych polecało panią doktor. Wiem, że jest szczególnie popularna wśród rodziców wcześniaków.

Pawlak poszła do wspomnianego gabinetu. Lekarka stwierdziła u Staszka problemy ze spojówkami na tle alergicznym. Zamiast kropelek do oczu poleciła olej lniany, a po badaniu zasugerowała, że 5G i wi-fi mogą się przyczyniać do występowania alergii, a nawet glejaka mózgu. Radziła, by pozbyli się wi-fi na rzecz światłowodów. Przyznała też, że swoje dzieci szczepiła, ale dziś, mając najnowszą wiedzę, już nie jest przekonana, że to było właściwe

– Słuchałam tych rewelacji i trochę się w duchu śmiałam. Stwierdziłam, że pani musi się wygadać i tyle. Ale po chwili zrobiła nam wykład o skutkach ubocznych szczepionek. Od razu zareagowałam i powiedziałam, że popieramy szczepienia. Mimo to okulistka kontynuowała swój wywód – opowiada Noemi Pawlak w rozmowie z TVN24.

Powiadomiła Wielkopolską Izbę Lekarską.

Rozpatrywaniem skarg zajmuje się Paweł Kopyra, okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej. Przyznaje, że słyszał o tej sprawie, natomiast nie trafiła do niego jeszcze oficjalna skarga. Kiedy tak się stanie, od razu się nią zajmie.

TVN24 o odniesienie się do tych sprawy poprosiło okulistkę. - Nie będę się wypowiadała na ten temat. Mam do tego prawo – powiedziała.

Awantura o Ziębę
Policja i prokuratura w końcu zaczęły działać. Pod koniec kwietnia złożyli wizytę w firmie Jerzego Zięby, niekwestionowanego króla polskich szarlatanów. Zabezpieczyli towar, sprzedawany jako rzekomo leczniczy, czyli koenzym Q-10, nanosrebro, nanozłoto, trawę pszeniczną i mumio (substancję używaną w tradycyjnej medycynie indyjskiej). Sprzedawane jako panaceum na liczne choroby.

O aktywniejsze zwalczanie praktyk szarlatanów od lat upominała się Naczelna Izba Lekarska. Przede wszystkim dlatego, że znachorzy, uzdrowiciele i szarlatani stosują metody o niepotwierdzonej skuteczności. A także z tego powodu, że pacjent „leczący się” u uzdrowiciela nie podejmuje profesjonalnej terapii, co powoduje pogorszenie stanu zdrowia i utrudnia zaleczenie choroby metodą zgodną EBM. W najbardziej skrajnych wypadkach pacjenci, którzy zaufali znachorom, umierali.

Ale jest i drugie dno. W końcu towary zakwestionowane u Jerzego Zięby są dostępne w aptekach i ostro promowane w reklamach. Czy to pora na to, by zająć się nimi nie tylko w magazynach znachora, ale i w innych miejscach?

O komentarz poprosiliśmy ekspertów.

- Nareszcie! Od lat apelowaliśmy o to, by działalność szarlatanów w Polsce nie była bezkarna. Podważanie i kwestionowanie wiedzy medycznej, oferowanie produktów określanych jako lecznicze – bez dowodów na to, że rzeczywiście są lecznicze – to przyczyna licznych szkód zdrowotnych u pacjentów. Nie może być tak, że państwo bezczynnie przygląda się olbrzymiemu biznesowi paramedycznemu, przynoszącemu olbrzymie szkody zdrowiu publicznemu - powiedział Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.

- Cieszę się, że w końcu podjęto działanie. Mam nadzieję, że to nie będzie jednorazowy akt wymierzony w konkretnego „uzdrowiciela”. Że będą kolejne kroki - przyznał.

Przeczytaj także: "Ciemięga: Antyszczepionkowcy mnie wkurzyli" i "Zięba "odpłynął". Przyznał, że odrąbałby łby lekarzom, którzy pomagali zmarłej dziewczynce".

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe