Hipodrom zamieniony w cmentarz – dowody pierwszej pandemii
Masowy grób odkryty w Jerasz w Jordanii stanowi pierwszy w basenie Morza Śródziemnego biologicznie potwierdzony ślad najstarszej znanej pandemii w dziejach. Badania archeologiczne, izotopowe i genetyczne pokazują, że dżuma Justyniana nie była jedynie epizodem medycznym, lecz głębokim kryzysem społecznym, który w wielu aspektach zaskakująco przypomina doświadczenia znane z czasów COVID-19.
Pandemia, która przetoczyła się przez świat w latach 541–750 n.e., zapisała się w źródłach historycznych jako dżuma Justyniana. Według kronikarzy na dziesięciolecia osłabiła Cesarstwo Bizantyjskie. Przez długi czas brakowało jednak bezpośrednich dowodów potwierdzających jej skalę i charakter.
Jedno wydarzenie, setki ofiar
Zespół badaczy z USA, Australii i Jordanii przeanalizował szczątki około 230 osób pochowanych w opuszczonych komorach rzymskiego hipodromu w Jerasz. Z badania opublikowanego w lutym 2026 r. w „Journal of Archaeological Science” wynika, że analiza DNA pobranego z zębów jednoznacznie wykazała obecność bakterii Yersinia pestis, czynnika wywołującego dżumę. Co istotne, wszystkie próbki należały do tego samego szczepu, co wskazuje na pojedynczy, gwałtowny epizod epidemiczny, a nie stopniowe chowanie zmarłych przez dłuższy okres.
– Wcześniejsze badania identyfikowały sam patogen. Jerasz pozwala zamienić ten sygnał genetyczny w opowieść o ludziach: o tym, kto umierał i jak miasto przeżywało kryzys – mówi Rays H.Y. Jiang, profesor nadzwyczajna na University of South Florida i główna autorka badania.
Mobilność jako czynnik ryzyka
Jednym z najbardziej zaskakujących wyników była analiza izotopów tlenu w szkliwie zębów. Wykazała ona duże zróżnicowanie składu izotopowego wody pitnej spożywanej przez ofiary w dzieciństwie. Ponieważ taki „podpis” chemiczny zależy od warunków geograficznych i klimatycznych, oznacza to, że osoby pochowane w masowym grobie dorastały w różnych regionach, a nie tworzyły jednorodnej społeczności lokalnej.
W VI w. Jerasz było jednym z ważnych miast prowincjonalnych Cesarstwa Bizantyjskiego. Położone na przecięciu szlaków łączących Egipt, Syrię i Anatolię, pełniło funkcję regionalnego centrum handlu, administracji i komunikacji. Intensywny przepływ ludzi i towarów stanowił fundament jego rozwoju, lecz w warunkach epidemii stało się także źródłem szczególnej podatności na kryzys.
Masowy pochówek w opuszczonych komorach hipodromu ukazuje, jak gwałtownie ten porządek się załamał. Przestrzeń wcześniej przeznaczona na widowiska i życie publiczne została w krótkim czasie przekształcona w improwizowane miejsce grzebania zmarłych. Zdaniem badaczy jest to materialny ślad sytuacji, w której normalne mechanizmy funkcjonowania miasta przestały działać, a skala śmiertelności wymusiła nadzwyczajne rozwiązania.
– Ludzie są z natury w ruchu. W normalnych warunkach są rozproszeni. Tutaj zostali zebrani razem przez kryzys – podkreśla prof. Jiang.
Pandemia jako zjawisko społeczne
Masowy grób w Jerasz wnosi nowy argument do wieloletniego sporu historyków o rzeczywistą skalę dżumy Justyniana. Część badaczy twierdziła dotąd, że była ona zjawiskiem ograniczonym, ponieważ nie doprowadziła do gwałtownego załamania demograficznego i gospodarczego porównywalnego z czarną śmiercią w XIV w.
– Pandemie nie muszą prowadzić do upadku państw czy rewolucji, by były realne – mówi Jiang.
– Może dojść do ogromnej liczby zgonów bez natychmiastowego załamania instytucji. Jerasz daje nam materialny dowód, że taka katastrofa rzeczywiście się wydarzyła – dodaje.
Badacze wskazują również na wyraźne analogie z doświadczeniem COVID-19, zwłaszcza w sposobie, w jaki choroby zakaźne wykorzystują istniejące struktury społeczne. Zarówno w VI w., jak i dziś kluczową rolę odgrywały sieci kontaktów, intensywność codziennych interakcji oraz koncentracja ludności w miastach. To właśnie te czynniki decydowały o tempie rozprzestrzeniania się choroby i o tym, które ośrodki stawały się punktami krytycznymi kryzysu.
Hipodrom – niegdyś miejsce widowisk i symbol miejskiej dumy – zamieniony w improwizowany cmentarz stał się symbolem przeciążenia struktur miejskich w obliczu kryzysu zdrowotnego. – To przypomnienie, że pandemie są wydarzeniami społecznymi. Choroba działa w konkretnych warunkach środowiskowych, ekonomicznych i kulturowych – podsumowuje Jiang.
Masowy grób w Jerasz jest dziś najwcześniejszym tak dobrze udokumentowanym przykładem katastrofalnego pochówku związanego z pierwszą pandemią. Dla badaczy stanowi on nowe, solidne „zakotwiczenie” w rekonstrukcji dziejów wczesnośredniowiecznych epidemii. Dla współczesnych jest przypomnieniem, że doświadczenie pandemii – mimo zmieniających się patogenów i technologii – od półtora tysiąca lat pozostaje głęboko ludzkie.
Źródła:
- Karen Hendrix et al., Bioarchaeological signatures during the Plague of Justinian (541–750 CE) in Jerash (ancient Gerasa), Jordan, Journal of Archaeological Science, vol. 186, 2026. DOI: 10.1016/j.jas.2026.106473.
- Richard Luscombe, Mass grave in Jordan sheds new light on world’s earliest recorded pandemic, The Guardian, 31.01.2026.
- Swamy R. Adapa et al., Genetic Evidence of Yersinia pestis from the First Pandemic, Genes, 2025.
DOI: 10.3390/genes16080926.
Wywiad opublikowano na stronie internetowej Academii – portalu Polskiej Akademii Nauk.
Przeczytaj także: „Droga do prawnego uregulowania upraw maku lekarskiego”, „Dwie twarze eteru”, „Historia kokainy w medycynie” i „Narkotyki i ich użytkownicy w dyskursach polskiej prasy codziennej”.
Academia

