Marta Nawrocka przeciw aborcji, za in vitro
Pierwsza dama Marta Nawrocka przyznała publicznie, że jest za życiem i przeciwko aborcji. Jednocześnie zadeklarowała, że nie ograniczałaby prawa do in vitro, jeżeli ktoś nie może mieć dzieci.
– Ja przede wszystkim jestem za życiem – przyznała pierwsza dama Marta Nawrocka w rozmowie z Joanną Kryńską-Jędrzejewską, dziennikarką TVN24+, pytana o opinię na temat aborcji.
Dziennikarka Joanna Kryńska została w tym roku wybrana przez wydawnictwo Termedia oraz „Menedżera Zdrowia” i „Kuriera Medycznego” Liderem Roku 2025 w Ochronie Zdrowia – media i public relations w prestiżowym konkursie „Sukces Roku 2025”, który towarzyszy konferencji „Priorytety w Ochronie Zdrowia” – corocznemu wydarzeniu otwierającemu w styczniu dyskusje na temat ochrony zdrowia w Polsce.
Za życiem
Prezydentowa Marta Nawrocka podkreśliła, że jej historia życiowa opowiada o stosunku do aborcji, ponieważ zaszła w ciążę jako „młoda dziewczyna”.
– Stałam przed wyborem – różne rzeczy w głowie miałam, ale też ze względu na swoją wiarę, ze względu na wsparcie rodziny, które miałam, urodziłam. Teraz mam wspaniałego 23-letniego syna i nie żałuję ani przez minutę tej decyzji, więc (...) jestem za życiem, a przeciwko aborcji – powiedziała Nawrocka.
Prezydentowa nie odpowiedziała jednak na pytanie, czy popiera dwie dozwolone przesłanki aborcji w przypadku zagrożenia życia matki oraz ciąży w wyniku gwałtu.
Za prawem do posiadania dzieci, także z in vitro
Pierwsza dama w rozmowie z dziennikarką TVN24+ mówiła także między innymi o stosunku do in vitro.
– Nie ograniczałabym, jeżeli ktoś nie może mieć dziecka. Ja nie jestem w takiej sytuacji, jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci. Zaszłam naturalnie w ciążę, urodziłam zdrowe dzieci i nie mierzyłam się z tym problemem i nie ograniczałabym drugiemu człowiekowi tego prawa – oznajmiła Nawrocka.
Przeczytaj także: „No i mamy 18 387 ciąż z in vitro”;
TVN 24+