Zaprzeczanie szkodliwości produktów z nikotyną to dezinformacja
Wokół wyrobów tytoniowych i nikotynowych jest bardzo dużo manipulacji i dezinformacji – wskazał Paweł Grzesiowski, główny inspektor sanitarny, podczas konferencji „Nowe formy, stare pułapki”, zorganizowanej w siedzibie Głównego Inspektoratu Sanitarnego z okazji Światowego Dnia bez Tytoniu.
Szef GIS, powołując się na stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), powiedział, że wszystkie produkty nikotynowe są szkodliwe i uzależniające. Zaznaczył, że nikotyna jest substancją psychoaktywną i wprowadzanie jej do organizmu w czasie, gdy człowiek się rozwija, zostawia w mózgu trwały ślad. – Nikotyna w sposób perfekcyjny podbija ośrodek nagrody. Daje przyjemność, poczucie dobrostanu, chociaż nie jest ono równoznaczne ze zdrowiem – zaznaczył.
Wyjaśnił, że mózg jest wrażliwy na substancje chemiczne i „to chemia decyduje, co wybieramy”. – Młodzi ludzie, kontaktując swój mózg z nikotyną, wytwarzają uzależnienie na resztę swojego życia. Ich mózg już zawsze będzie reagował na nikotynę – powiedział Paweł Grzesiowski.
Ekspert tłumaczył, że wokół wyrobów tytoniowych i nikotynowych jest bardzo dużo manipulacji i dezinformacji. W przeszłości koncerny prowadziły kampanie tworzące pozytywny wizerunek papierosów, przekonywały, że palenie jest bezpieczne i eleganckie. Według niego podobne strategie marketingowe stosują producenci wyrobów nikotynowych.
Grzesiowski zaznaczył, że stanowisko WHO w tej sprawie jest jasne: wszystkie produkty nikotynowe są szkodliwe i uzależniające. Powiedział, że szczególnie niebezpieczne jest wypuszczanie na rynek coraz to nowszych produktów skierowanych do młodych ludzi, które mają ich uzależnić od nikotyny.
„Zdemaskować atrakcyjność” hasłem tegorocznego Światowego Dnia bez Tytoniu
Kierownik Poradni Pomocy Palącym dr Magdalena Cedzyńska mówiła o mechanizmach, które pozwalają nam – mimo wiedzy, że palenie jest niezdrowe – nadal to robić. To racjonalizowanie – uzasadnienia w stylu „papieros mnie uspokaja” – i minimalizowanie problemu: „tak naprawdę nie palę tak dużo”, „ci, co nie palą, też umierają na raka” oraz zaprzeczanie: „nie udowodniono wcale związku między paleniem a rakiem”, „bardziej płucom szkodzi zanieczyszczenie powietrza”.
Dr Mariola Kosowicz, kierownik Poradni Psychoonkologii w Narodowym Instytucie Onkologii, mówiła, że od papierosów można zachorować nie tylko na raka płuca, ale także na raka szyjki macicy, gardła i krtani, przełyku, trzustki, żołądka, jelita grubego, nerki, pęcherza moczowego oraz na ostrą białaczkę szpikową.
Światowa Organizacja Zdrowia w 1987 r. ustanowiła 31 maja Światowym Dniem bez Tytoniu ze względu na rosnącą liczbę osób uzależnionych od nikotyny i zapadających na schorzenia wywołane przez palenie papierosów – głównie nowotwory płuc, przełyku, krtani, gardła czy trzustki. Palacze częściej cierpią na wrzody żołądka i dwunastnicy – nikotyna pobudza układ trawienny, co zwiększa produkcję soku żołądkowego. Nikotyna jest również neurotoksyną, tzn. w wysokich dawkach upośledza funkcjonowanie układu nerwowego, w skrajnych przypadkach prowadząc do śmierci.
Tegoroczna kampania WHO koncentruje się na ujawnianiu strategii marketingowych stosowanych przez przemysł tytoniowy i nikotynowy, których celem jest przyciąganie nowych użytkowników, szczególnie dzieci i młodzieży. W 2026 r. hasło WHO brzmi: „Unmasking the appeal – countering nicotine and tobacco addiction”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza: „Zdemaskować atrakcyjność – przeciwdziałanie uzależnieniom od nikotyny i tytoniu”.
Przeczytaj także: „Rzuć palenie z farmaceutą” – nowa kampania społeczna”.

