Ciągłość opieki specjalistów. NFZ ukróci migrację do różnych placówek. Zaczyna od chirurgii
Część zabiegów operacyjnych z zakresu ortopedii, neurochirurgii i urologii realizowanych dotąd na oddziałach chirurgii ogólnej od 1 października będzie wykonywanych wyłącznie w ośrodkach posiadających pełne zaplecze specjalistyczne. – Spodziewam się, że naruszamy pewne interesy. Ale nie jesteśmy od tego, aby sprzyjać wszystkim, tylko najsłabszemu interesariuszowi systemu ochrony zdrowia, czyli pacjentowi – powiedział Filip Nowak, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.
- Narodowy Fundusz Zdrowia wprowadza zmiany w chirurgii ogólnej, przesuwając część świadczeń do specjalistycznych ośrodków
- Zmiany dotyczą artroskopii, niektórych zabiegów na kończynie dolnej, chirurgii kręgosłupa oraz urologii i bronchoskopii
- Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak podkreślił na spotkaniu z mediami, że zmiany są komplementarne do pakietu reform przygotowanych przez Ministerstwo Zdrowia
- Fundusz będzie śledził i analizował zmiany. Zapewni wzmocnienie szpitali specjalistycznych tam, gdzie będzie ono potrzebne
- Filip Nowak zapewnił jednocześnie, że szpitale specjalistyczne będą w stanie zabezpieczyć wszystkich pacjentów, a wydzielenie części procedur pozwoli na odciążenie szpitali pierwszego kontaktu
NFZ wprowadza nowe możliwości rozliczania świadczeń w ramach chirurgii ogólnej, a także projakościowe wskaźniki premiujące wysoką jakość wykonywanych świadczeń.
– Naszym priorytetem, bez względu na dyskusje medialne, jest bezpieczeństwo pacjentów. Chcemy dać lekarzom, pielęgniarkom i świadczeniodawcom przestrzeń do oferowania opieki na najwyższym poziomie – powiedział 30 lipca prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak.
Placówki z zabezpieczeniem podstawowym oferują bazowe zakresy opieki (zwykle jest to chirurgia ogólna, interna, pediatria oraz położnictwo). Z kolei szpitale specjalistyczne dysponują kadrą i zapleczem do wykonywania wysokospecjalistycznych procedur, takich jak ortopedia, traumatologia, neurochirurgia czy urologia.
Proces uporządkowania systemu
Jak przekazała Anna Skowrońska, zastępca dyrektora Departamentu Świadczeń w NFZ, na 748 wszystkich świadczeń, około 230 może być realizowanych na oddziałach chirurgii ogólnej. Dotyczą jednak także obszarów nie tylko związanych ze ścisłym profilem chirurgii ogólnej. Generuje to dwa poważne problemy. Po pierwsze – lekarze wybierają zabiegi, które są najbardziej atrakcyjne finansowo, po drugie taki model powoduje, że zwiększa się ryzyko braku ciągłości leczenia między lekarzem operującym a ośrodkiem, który na co dzień zajmuje się pacjentem.
Skowrońska podkreśliła, że istotą planowanych zmian jest to, aby pacjent otrzymał specjalistyczną opiekę nie tylko na sali operacyjnej, ale przede wszystkim podczas całego pobytu na oddziale.
Rozliczani za konkretną procedurę, a nie za opiekę nad pacjentem
Celem zmian jest zatem ograniczenie zjawiska „lekarzy walizkowych”, czyli specjalistów, którzy dojeżdżają do różnych ośrodków wyłącznie w celu wykonania konkretnych operacji (specjaliści dojeżdżają do placówek, które nie mają zawartych kontraktów na specjalistyczne leczenie ortopedyczne, w zakresie neurochirurgii czy urologii). Często zdarza, że wymiar ich zatrudnienia nie pozwala na zabezpieczenie ciągłości opieki, przede wszystkim po operacji.
– Możliwość szerokiej realizacji procedur w ramach chirurgii ogólnej powoduje, że takie placówki nie zatrudniają specjalistów całodobowo. Chcemy, aby każde profile działalności zajmowały się dokładnie tym, w czym zostały wyspecjalizowane. Środowisko ekspertów zwróciło uwagę na konieczność takich zmian. W pracach, który trwały od ubiegłego roku brali udział konsultanci krajowi w dziedzinie chirurgii ogólnej, ortopedii i traumatologii narządu ruchu, neurochirurgii oraz urologii pod przewodnictwem profesora Jerzego Sieńko – konsultanta krajowego w dziedzinie chirurgii ogólnej – przekazała Anna Skowrońska.
Odpowiednie zarządzanie NFZ w zakresie lecznictwa szpitalnego ma zostać opublikowane jeszcze w tym tygodniu.
Zgodnie z planowanymi regulacjami, oddziały chirurgii ogólnej nie będą mogły realizować części specjalistycznych świadczeń. Chodzi dokładnie o świadczenia:
- Artroskopie: H21 Artroskopowa rekonstrukcja z użyciem implantów mocujących, H22 Artroskopia lecznicza, H23 Artroskopia diagnostyczno-lecznicza;
- Zabiegi na kończynie dolnej: H32 Duże zabiegi w zakresie kończyny dolnej i miednicy, H33 Średnie zabiegi na kończynie dolnej, HU33 Średnie zabiegi na kończynie dolnej – AE;
- Chirurgia kręgosłupa: HK08 Zabiegi na kręgosłupie bez zastosowania implantów, HK12 Zabiegi na nerwach obwodowych i korzeniach nerwowych, HK13 Średnie zabiegi na rdzeniu kręgowym, HK14 Ablacyjne zabiegi przeciwbólowe na strukturach nerwów obwodowych, HK15 Zespoły bólowe kręgosłupa, HK16 Inne małe zabiegi;
- Urologia: L15 Duże endoskopowe zabiegi moczowodu, L16 Średnie endoskopowe zabiegi moczowodu, L21 Kompleksowe zabiegi pęcherza moczowego z wytworzeniem przetoki, L22 Duże otwarte zabiegi na pęcherzu moczowym, w tym plastyka, L26 Średnie zabiegi endoskopowe na pęcherzu moczowym, LU17 Małe endoskopowe zabiegi moczowodu – AE, LU30 Małe zabiegi pęcherza moczowego – AE, L62E Duże i średnie zabiegi prącia > 65 r.ż., L62F Duże i średnie zabiegi prącia < 66 r.ż., L72 Zabiegi moszny, jądra, najądrza i nasieniowodu;
- Bronchoskopie: DU05I Bronchoskopia – AE, DU05II Bronchoskopia z oceną histopatologiczną – AE, DU05III Bronchoskopia w znieczuleniu z oceną histopatologiczną – AE.
– W ostatnim czasie bardzo dużo mówi się na temat zabiegów termo- i kriolezji. Od 1 stycznia 2026 roku w ramach prac Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji została przeprowadzona pełna taryfikacja i wydzielono katalog, który jednoznacznie identyfikuje produkty związane z chirurgią kręgosłupa. Zmiana ma na celu zabezpieczenie, aby te świadczenia były możliwe do realizacji na oddziałach specjalistycznych, czyli neurochirurgii i ortopedii – wyjaśniła Skowrońska.
Kolejna duża zmiana dotyczy części procedur w zakresie urologii.
– Obecnie zabiegi endoskopowe w zakresie moczowodu oraz pęcherza moczowego są możliwe do realizacji w zakresie chirurgii ogólnej. Efektem zmiany będzie ich realizacja w ramach specjalistycznych oddziałów urologicznych.
– W przypadku bronchoskopii od 1 lipca 2026 roku obowiązują nowe taryfy. Razem z AOTMiT dokonaliśmy pewnego uporządkowania, aby diagnostyką pulmonologiczną zajmowały się oddziały, które są do tego wyspecjalizowane – wskazała specjalistka.
Skowrońska dodała, że w ramach chirurgii ogólnej fundusz wprowadza wzrost finansowania o 40 proc. w przypadku wykonania zabiegów jednoczasowego operacyjnego leczenia obustronnej przepukliny pachwinowej, zaznaczając, że jest to rozwiązanie korzystne dla pacjenta, gdyż nie wymaga kolejnej operacji i hospitalizacji.
Na chirurgii będzie chirurgia
– Zawsze stawiam sobie jedno pytanie: gdzie sam chciałbym się zoperować? Przecież mnie też, mimo że jestem chirurgiem, może się coś przytrafić. Szukając miejsca dla siebie, nie wybrałbym szpitala, w którym specjalista pojawia się raz w tygodniu. Poszedłbym tam, gdzie wykwalifikowany zespół jest na miejscu każdego dnia, a placówka dysponuje pełnym zapleczem i gotowością do radzenia sobie z powikłaniami – stwierdził prof. Wiesław Tarnowski, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Bariatrycznej oraz zastępca dyrektora ds. Klinicznych SPSK im. prof. Witolda Orłowskiego CMKP.
– Dla mnie na pierwszym miejscu zawsze liczy się bezpieczeństwo – pełne zaplecze, kompetentny zespół i dostępność chirurga 24 godziny na dobę – podkreślił ekspert.
Ochrona interesów najsłabszych
Filip Nowak przekazał, że rozwiązania są komplementarne do projektów przygotowanych przez resort zdrowia.
– Powiązanie kadry medycznej z daną placówką na przynajmniej pół etatu to pierwszy krok w celu zwiększenia bezpieczeństwa pacjentów. Zarządzenie Narodowego Funduszu Zdrowia znaczne podniesie bezpieczeństwo i jakość opieki nad pacjentami. To jest postawienie na pierwszym miejscu bezpieczeństwa chorych versus korzyści finansowych dla poszczególnych lekarzy czy placówek medycznych – tłumaczył prezes NFZ.
– Chirurgia powinna być realizowana na oddziałach chirurgicznych. Wierzę, że wspólne działania zarówno Ministerstwa Zdrowia, jak i Narodowego Funduszu Zdrowia przyniosą wymierną korzyść dla pacjentów, choć oczywiście spodziewam się, że naruszamy pewne interesy – wskazał prezes NFZ.
Jak wyjaśnił, świadczenia realizowane na oddziałach chirurgicznych są zazwyczaj rozliczane w ramach ryczałtu sieciowego. Wydzielenie z nich wybranych procedur ortopedycznych, czy urologicznych, odciąży szpitale pierwszego kontaktu, które obsługują dany rejon. Pozwoli to tym lokalnym placówkom skupić się na zabezpieczeniu podstawowych potrzeb mieszkańców, takich jak operacje przepuklin, czy żylaków.
Nowak zapewnił, że efektem zmian nie będzie zmniejszenie ilości świadczeń specjalistycznych, gdyż „pacjenci trafią naturalnie do szpitali specjalistycznych”.
– Korzystając z mechanizmów i przepisów, które obowiązują będziemy analizowali, na ile potrzebne jest wzmocnienie szpitali specjalistycznych. Specyfiką kontraktów w sieci szpitali – ryczałtów– jest także uwolnienie przestrzeni dla innych oddziałów, niekoniecznie chirurgicznych, bo to jest ryczałt na wszystkie aktywności, np. internę, która jest jednym z podstawowych oddziałów – mówił prezes Nowak.
Prezes NFZ zaznaczył, że pacjenci, którzy są już zapisani do szpitali wykonujących zabiegi w ramach chirurgii ogólnej, będą zoperowaniu w czasie przejściowym dla prowadzanych zmian.
Pacjent z chirurgii odchodzi z kwitkiem
Prof. Jarosław Czubak, konsultant krajowy w dziedzinie Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu zwrócił uwagę, że gdy kontrakt oddziału chirurgii ogólnej zostaje wyczerpany przez inne specjalizacje, pacjent chirurgiczny zostaje pozbawiony szansy na operację.
– Słyszymy, że pod koniec roku w wielu placówkach po prostu wstrzymuje się planowe zabiegi. Na operacje przepukliny czeka się rok. Kto to słyszał, żeby czekać tak długo na zabieg, który może uwięznąć i w jednej chwili zagrozić życiu? Pomijając kwestie finansowe i ekonomiczny aspekt funkcjonowania szpitali, dochodzi do absurdalnych sytuacji – powiedział prof. Czubak.
Jak dalej tłumaczy, pacjent z chirurgii ogólnej nie może być zoperowany w oddziale chirurgicznym, bo ten oddział nie ma kontraktu, bo został „zużyty” z korzyścią dla szpitala, które realizują lepiej płatne procedury.
– Ten biedny człowiek, pacjent jest spychany na margines. Jest wiele chorób chirurgicznych, które nie powinny czekać latami na operację. Chodzi też o zmniejszenie liczby procedur, które zjadają kontrakty. Po zmianach pacjent chirurgiczny będzie miał szerszy dostęp do świadczeń, nie będzie musiał latami czekać na operację – mówił prof. Czubak.
Wiceprezes NFZ Jakub Szulc przekazał, że w Polsce wciąż działa około 90 oddziałów chirurgii ogólnej, które pozostają jedynymi jednostkami zabiegowymi w swoich szpitalach. Zaznaczył, że negatywnie odbija się to na finansach placówek, ponieważ utrzymanie całodobowej gotowości profilu wiąże się z dużymi wyzwaniami organizacyjnymi.
Przeczytaj także: „Pieniądze na podwyżki czy na diagnostykę? Jak presja płacowa niszczy ochronę zdrowia”, „Projekt budżetu NFZ na 2027 r. z dziurą na 20 mld zł i pozytywnymi opiniami dwóch sejmowych komisji”

