Co ze skradzionymi danymi 19 mln obywateli?
PAP/Paweł Supernak
– Nie ma w przestrzeni publicznej danych skradzionych w cyberataku, nie są wystawione nigdzie na sprzedaż ani nie są elementem żadnej gry. Monitorują to służby – poinformował wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
12 sierpnia wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski potwierdził wyciek danych medycznych niemal 19 mln Polaków w wyniku cyberataku na firmę MyDr, dostarczającą oprogramowanie dla podmiotów leczniczych – informowaliśmy o tym w tekście „Cyberatak na MyDr – wyciek danych medycznych milionów Polaków”.
Dzień później Gawkowski o sprawie mówił podczas konferencji prasowej w siedzibie Dowództwa Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w Legionowie.
– Nie ma w przestrzeni publicznej danych skradzionych w cyberataku, nie są nigdzie wystawione na sprzedaż ani nie stanowią elementu żadnej gry. Służby stale to monitorują – poinformował Krzysztof, podkreślając, że trwają prace nad wydobyciem danych z firmy przetwarzającej i przeniesieniem ich do systemów państwowych.
Gawkowski mówił więcej...
Wyciekły dane ważnego polityka. Do akcji wkroczyła ABW
Minister odniósł się również do kwestii bezpieczeństwa osób publicznych – wśród wykradzionych rekordów są dane wrażliwe jednego z ważnych polityków.
– Ta osoba została już poinformowana – podkreślił Gawkowski, wyjaśniając, że w sprawę są zaangażowani pracownicy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, aby nie było żadnego pola do szantażu.
Kto jest odpowiedzialny za atak?
Szef resortu cyfryzacji poinformował, że trwa rozpracowywanie grupy stojącej za cyberatakiem.
– Nic nie wskazuje na to, aby w zdarzeniu uczestniczył podmiot zewnętrzny, czyli spoza granic Polski – przekazał minister, dodając, że celem działań jest ujęcie sprawców.
Czy to się powtórzy?
Przedstawiciele rządu znają już miejsce błędu w oprogramowaniu i elementy procesu zarządzania, które zawiodły.
Słabe punkty zostały już uszczelnione.
Brak negocjacji z hakerami
Minister był też pytany o ewentualny kontakt z hakerami.
– Nie prowadzimy negocjacji. W Polsce przestępcy są wyłącznie ścigani – stwierdził.
Jako informacje niejawne określił odpowiedź na pytanie, czy hakerzy zażądali okupu.
Przeczytaj także: „Cyberataki coraz częstsze”.

