Kac młodości
123RF
Kilka kieliszków wypitych w nastoletnim wieku to nie tylko chwilowy ból głowy. Najnowsze badania pokazują, że epizody intensywnego picia w okresie dojrzewania pozostawiają w mózgu trwały ślad, modyfikując strukturę komórkową w obszarach odpowiadających za pamięć i emocje – ze skutkami odczuwalnymi jeszcze w dorosłości.
Naukowcy z Marshall University w Stanach Zjednoczonych chcieli zrozumieć, dlaczego upijanie się w nastoletnim wieku powoduje długotrwałe zaburzenia funkcji poznawczych oraz przyszłe problemy ze zdrowiem psychicznym. Wyniki swoich poszukiwań opublikowali w czasopiśmie naukowym „Molecular Psychiatry” – w tekście „Adolescent alcohol exposure disrupts astrocyte-synaptic structural and functional coupling in the male dorsal hippocampus”1.
Badacze skupili się na astrocytach – populacji komórek glejowych, które wraz z neuronami budują tkankę nerwową. Mają one charakterystyczny gwiaździsty kształt i przez lata postrzegano je przede wszystkim jako zaplecze wspierające komórki nerwowe. Obecnie wiadomo, że aktywnie uczestniczą one także w regulowaniu działania synaps, czyli połączeń, za pomocą których neurony przekazują sobie sygnały.
Eksperyment zrealizowano na samcach szczurów. Autorzy podawali młodym osobnikom etanol w ilościach odzwierciedlających epizody intensywnego picia u nastolatków, po czym całkowicie odstawili substancję. Gdy zwierzęta osiągnęły dorosłość, przeanalizowano budowę oraz funkcjonowanie ich astrocytów i synaps w hipokampie – części mózgu odpowiedzialnej za pamięć i procesy uczenia się.
Dzięki nowoczesnym technikom obrazowania bardzo drobnych struktur komórkowych naukowcy ustalili, że ekspozycja na alkohol pozostawia trwałe ślady. Zaburza ona strukturę połączeń między astrocytami a synapsami oraz silnie modyfikuje działanie samych komórek glejowych. Zmiany te utrzymywały się nawet w dorosłości, pomimo długiego okresu abstynencji.
U narażonych na działanie etanolu zwierząt zaobserwowano również zaburzone reakcje na zagrożenie. W trakcie eksperymentu reagowały one dużo gwałtowniej na sytuacje, w których spodziewały się nieprzyjemnego bodźca. Zdaniem autorów może to wynikać z nieprawidłowej komunikacji międzykomórkowej w hipokampie.
W kolejnym etapie specjaliści sprawdzili, czy pobudzenie aktywności astrocytów pozwoli ograniczyć te negatywne skutki. Okazało się, że sztuczna stymulacja tych komórek zmniejszyła nadmierną reakcję lękową u dorosłych osobników oraz zwiększyła dostępność gliotransmiterów – substancji uwalnianych przez glej, które uczestniczą w komunikacji z neuronami.
– Wcześniejsze obserwacje ludzi wykazały, że upijanie się w młodości prowadzi do długotrwałych zaburzeń poznawczych oraz negatywnie wpływa na psychikę, co zwiększa ryzyko uzależnienia od alkoholu i innych substancji psychoaktywnych w przyszłości – powiedziała kierująca badaniem prof. Mary-Louise Risher.
Potwierdziło to, że astrocyty mogą odgrywać znacznie większą rolę, niż dotychczas sądzono, w procesie oddziaływania alkoholu na rozwijający się układ nerwowy.
– W ostatnich latach przybywa dowodów wskazujących, że astrocyty istotnie regulują aktywność synaptyczną oraz zachowanie. Dlatego komórki te zaczynają być rozpatrywane jako obiecujący cel terapii mających na celu łagodzenie zaburzeń związanych między innymi z uszkodzeniami mózgu i problemami psychicznymi – podsumowali naukowcy.
Przypis:
Przeczytaj także: „Picie alkoholu, by rozładować stres, może trwale zmieniać mózg”, „Alkohol to nie najlepszy sposób na poprawę nastroju”, „Nieetyczne alkopromocje” i „Melodia z procentem”.



