Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
adPartner
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka
Źródło: Sports Medicine, PAP

Metr w dymie, minuta w plecy

123RF

Wyższy poziom dwutlenku azotu w atmosferze w dniu maratonu koreluje z gorszymi rezultatami sportowymi, co szczególnie dotyczy amatorów.

  • Każdy wzrost stężenia tego gazu o 1 mikrogram na metr sześcienny przekłada się na niemal półtorej minuty dłuższą rywalizację – wykazała obszerna ocena ponad 2,7 mln wyników
  • Zjawisko to okazało się znacznie silniejsze – mniej więcej sześciokrotnie – u biegaczy amatorskich niż u profesjonalistów. Co ciekawe, mocniejszą korelację zaobserwowano u osób w wieku 18–29 lat niż u starszych uczestników
  • Zdaniem badaczy organizatorzy masowych imprez masowych powinni uwzględniać w planowaniu nie tylko temperaturę czy wilgotność, lecz także bieżący stan atmosfery oraz natężenie ruchu samochodowego

Zanieczyszczenie powietrza może spowalniać maratończyków

Wyższy poziom dwutlenku azotu w atmosferze w dniu maratonu korelanci się z gorszymi rezultatami sportowymi, co szczególnie dotyka amatorów. Każdy wzrost stężenia tego gazu o 1 mikrogram na metr sześcienny przekłada się na niemal półtorej minuty dłuższą rywalizację – wykazała obszerna ocena ponad 2,7 mln wyników.

Projekt badawczy przygotowali naukowcy z University of Leicester w Wielkiej Brytanii. Przeanalizowali oni przeszło 2,7 mln rezultatów, jakie uczestnicy biegów na królewskim dystansie uzyskali w latach 2010–2024. Pod uwagę wzięto prestiżowe wydarzenia wchodzące w skład cyklu World Marathon Majors: w Berlinie, Bostonie, Chicago, Londynie, Nowym Jorku i Tokio.

Wnioski z prac ukazały się na łamach czasopisma „Sports Medicine” – w tekście „Air Pollution Impairs Marathon Performance: A Cross-Sectional Analysis of 2.7 Million Finishers Across Six World Marathon Majors”1.

Autorów interesowały przede wszystkim dwa rodzaje zanieczyszczeń:

  • pierwszym z nich był dwutlenek azotu, emitowany głównie w procesach spalania paliw, między innymi w transporcie drogowym,
  • drugi czynnik stanowił pył zawieszony PM2,5 – mikroskopijne cząstki pochodzące z ogrzewania budynków, przemysłu oraz ruchu ulicznego.

Obie substancje wykazują szkodliwe działanie na układ oddechowy i krążenia.

Statystyki ujawniły wyraźną zależność między ilością NO2 w dniu startu a tempem pokonywania trasy. Każdy wzrost stężenia tej substancji o 1 mikrogram na metr sześcienny wiązał się ze średnio o 1,43 minuty gorszym czasem u mężczyzn oraz o 1,56 minuty u kobiet.

Zjawisko to okazało się znacznie silniejsze – mniej więcej sześciokrotnie – u biegaczy amatorskich niż u profesjonalistów. Co ciekawe, mocniejszą korelację zaobserwowano u osób w wieku 18–29 lat niż u starszych uczestników.

W przypadku pyłu PM2,5 autorom nie udało się dowieść analogicznych zależności.

Eksperci podkreślili, że zaobserwowane tendencje mogą wynikać z kilku czynników. Pierwszym z nich jest czas trwania wysiłku: wolniejsi amatorzy spędzają na trasie niemal więcej godzin, przez co kumulują większą dawkę zanieczyszczeń. Drugim powodem może być fakt, że osoby trenujące wyczynowo lepiej adaptują się do dodatkowego obciążenia ustroju dzięki regularnym, intensywnym treningom.

Zdaniem badaczy organizatorzy masowych imprez masowych powinni uwzględniać w planowaniu nie tylko temperaturę czy wilgotność, lecz także bieżący stan atmosfery oraz natężenie ruchu samochodowego.

Badacze zaznaczyli jednocześnie, że opublikowane wnioski nie powinny nikogo zniechęcać do aktywności. Regularny ruch pozostaje jednym z najskuteczniejszych narzędzi profilaktyki chorób serca. 

Przypis:

  1. www.pmc.ncbi.nlm.nih.gov/PMC13525978.

Przeczytaj także: „Palący problem” i „Grajmy w piłkę, ale z głową”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Lekarz POZ Doniesienia naukowe Aktualności
Tagi: maraton biegacze bieganie trening biegowy bieg amatorski rekord życiowy bieganie a smog zanieczyszczenie powietrza dwutlenek azotu smog a sport wydolność biegacza przygotowania do maratonu jak biegać w smogu zdrowie biegacza University of Leicester James Donaldson Samuel Cai J. V. Hey