Szybcy i bezpieczni
123RF
Bieganie z wózkiem dziecięcym może zmniejszać ryzyko odniesienia kontuzji.
To wnioski z tekstu „Injury risk and running habits in parents: Does stroller use make a difference?”1 opublikowanego w czasopiśmie „PLoS One”.
Pomysł na analizę wynikał z osobistych doświadczeń prof. Allison Altman-Singles z Pennsylvania State University (USA). Po urodzeniu dwójki dzieci uczona zauważyła, że sprzęt ten – podobnie jak chodzik – odciąża nogi, przejmując część ciężaru ciała pochylonej osoby. Postanowiła sprawdzić, czy ta zmiana biomechaniki wiąże się z efektem ochronnym.
Inna postawa, mniejsze obciążenie
Dotychczasowe obserwacje wskazywały, że rodzice biegający z dziećmi zazwyczaj stawiają szybsze i krótsze kroki oraz poruszają się wolniej. Są też bardziej pochyleni do przodu, co wiąże się z większym zgięciem w stawach biodrowych oraz przodopochyleniem miednicy.
W ubiegłym roku zespół kierowany przez dr Altman-Singles wykazał, że pchając wózek, redukuje się siłę pionowego uderzenia stopy o podłoże o 16 proc. Nie było jednak jasne, jak przekłada się to na wskaźnik urazowości.
37 procent mniej urazów
Przeanalizowali dane dotyczące aktywności i urazów zgłoszone przez 196 rodziców, którzy biegali z wózkami przynajmniej podczas części treningów, dopóki ich dzieci nie ukończyły 3. roku życia. Wyniki porównano z grupą 53 matek i ojców w podobnym wieku, biegających bez dzieci. Wszyscy uczestnicy mieli doświadczenie biegowe jeszcze przed zostaniem rodzicami.
Obie grupy pokonywały zbliżone dystanse i były dobrze dopasowane pod względem wieku, wzrostu oraz masy ciała (choć w obu próbach, a zwłaszcza wśród pchających wózki, dominowały kobiety).
Analiza wykazała, że:
- w grupie trenującej bez wózka kontuzje zgłosiło ok. 30 proc. osób,
- wśród biegających z wózkiem urazy wystąpiły jedynie w 19 proc. przypadków.
Korzystanie ze sprzętu zmniejszało ogólne ryzyko kontuzji aż o 37 proc., co wynika z redukcji sił pionowych absorbowanych przez układ ruchu przy każdym kroku. U rodziców biegających z dziećmi rzadziej występowały między innymi bóle stawów skokowych czy urazy mięśni i ścięgien Achillesa.
Zdaniem autorów publikacji kolejne eksperymenty powinny uwzględniać bardziej zrównoważony udział mężczyzn i kobiet. Pozwoli to dokładniej zbadać między innymi wpływ estrogenu i progesteronu na elastyczność tkanki łącznej, a w konsekwencji – na podatność kobiet na urazy.
Przypis:
Przeczytaj także: „Grajmy w piłkę, ale z głową”.
