Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
123RF

Psychiatra radzi: W pandemii nie oglądaj się za siebie

Źródło: Medscape
Redaktor: Iwona Konarska |Data: 05.05.2021
 
 
Z ankiet Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego wynika, że jednym ze skutków izolacji w pandemii, pracy zdalnej i lęków o swoje życie jest skłonność do krytycznej analizy przeszłości i rozpamiętywania co można było zrobić lepiej.
Obawa i niepokój związane z COVID-19 pozostają u Amerykanów na wysokim poziomie. W tym roku więcej osób niż w zeszłym zgłasza wpływ pandemii na ich zdrowie psychiczne, a rodzice są zaniepokojeni zdrowiem psychicznym swoich dzieci – takie są wyniki najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (APA).

Chociaż ogólny poziom lęku zmniejszył się w porównaniu z zeszłorocznym sondażem APA to jego poziom nadal jest niepokojący - powiedział prezes APA Jeffrey Geller.

Wyniki najnowszego sondażu zostały zaprezentowane na wirtualnym spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego 2021. Ankietę online przeprowadzono od 26 marca do 5 kwietnia na próbie 1000 dorosłych w wieku 18 lat lub starszych. W sondażu około 4 na 10 Amerykanów (41%) twierdzi, że jest bardziej zaniepokojonych niż w zeszłym roku. Osoby w wieku 18-29 lat (49%) i Latynosi (50%) częściej zgłaszają większy niepokój niż rok temu. Osoby powyżej 65 roku życia (30%) rzadziej mówią, że czują się bardziej niepewne niż w zeszłym roku.

Obawy dotyczące rodziny i bliskich, którzy mogą być zarażeni lub chorzy na COVID-19 wzrosły od zeszłorocznego sondażu, przeprowadzonego we wrześniu 2020 r. (56% wtedy do 64% obecnie). Osoby pochodzenia latynoskiego (73%) i Afroamerykanie (76%) są bardziej zaniepokojeni zagrożeniem COVID-19 niż osoby białe (59%).

W nowym sondażu 43% dorosłych twierdzi, że pandemia miała poważny wpływ na ich zdrowie psychiczne, w porównaniu z 37% w 2020 r. Młodsi dorośli częściej niż osoby starsze zgłaszają odczuwane poważne skutki dla zdrowia psychicznego.

Nieco mniej Amerykanów zgłasza, że pandemia wpływa na ich codzienne życie w porównaniu z rokiem ubiegłym, na przykład problemy ze snem ma 19% ankietowanych a rok temu było to 22%, trudności z koncentracją (18% i 20%), częstsze konflikty z bliskimi zadeklarowało 16%, gdy w 2020 roku było to 17%.

Odsetek dorosłych spożywających więcej alkoholu lub innych substancji/narkotyków niż zwykle wzrósł nieznacznie od zeszłego roku (14% do 17%). Ponadto 33% dorosłych (40% kobiet) zgłasza przybieranie na wadze podczas pandemii.

Ponad połowa rodziców (53%) zgłasza, że niepokoi się stanem psychicznym swoich dzieci, a prawie połowa (48%) twierdzi, że pandemia spowodowała problemy psychiczne u jednego lub więcej z ich dzieci, w tym mniejsze deklarowało 29% a poważniejsze wystąpiły w przypadku 19% respondentów.

Ponad jedna czwarta (26%) rodziców szukała profesjonalnej pomocy psychiatry lub psychologa. Prawie połowa (49%) rodziców dzieci w wieku poniżej 18 lat twierdzi, że od początku pandemii ich dziecko otrzymało pomoc od specjalisty zajmującego się zdrowiem psychicznym; 23% otrzymało pomoc od lekarza pierwszego kontaktu, 18% od psychiatry, 15% od psychologa, 13% od terapeuty, 10% od pracownika socjalnego, a 10% od doradcy szkolnego lub psychologa szkolnego. Więcej niż 1 na 5 rodziców zgłosił trudności w umówieniu dziecka na wizytę u psychiatry.

Lęki pojawiają się również w kontekście decyzji o szczepieniu. Nieco ponad trzy czwarte (76%) ankietowanych twierdzi, że zostało zaszczepione lub zamierza się zaszczepić; 22% twierdzi, że nie zamierza się szczepić; a 2% nie wiedziało jaką ostatecznie podejmie decyzję. W przypadku osób, które nie zamierzają się szczepić, głównym problemem (53%) są skutki uboczne szczepionki. Inne powody to przekonanie, że szczepionka nie jest skuteczna (31%), przekonanie, że twórcy szczepionki nie są uczciwi co do jej zawartości (27%) oraz niepokój związany z ukłuciem igłą (12%).

Samoon Ahmad, profesor wydziału psychiatrii NYU Grossman School of Medicine w Nowym Jorku nie jest zaskoczony. - Od czasu wybuchu pandemii poziom lęku i depresji utrzymują się na wyższym poziomie niż zwykle. 43% dorosłych twierdzi, że pandemia miała poważny wpływ na ich zdrowie psychiczne – powiedział. Uważa, że istnieje kilka powodów wysokiego poziomu lęku. - Większość ludzi boryka się z niepokojem, zwłaszcza w nocy, kiedy nie ma hałasu i nie słychać odgłosów miasta. To czas introspekcji - wyjaśnił.

- Kwarantanna była czymś w rodzaju przedłużającej się nocy, rozedrganie, charakterystyczne dla dzisiejszych czasów, dla wyścigu szczurów, zostało wyciszone przez ostatnie miesiące. Uważam, że spowodowało to coś, co można nazwać„ wymuszoną introspekcją” i że powoduje ona uczucie niepokoju, ponieważ ludzie poświęcają swój czas w samotności na ponowną ocenę kariery i społeczne funkcjonowanie – powiedział Ahmad. Rezultat? Bardzo intensywnie zaczynają się martwić niektórymi decyzjami, które doprowadziły ich do tego momentu w życiu.

Inna refleksja wynikająca z ankiety APA – jesteśmy bardziej niż rok temu zaniepokojeni, że zachoruje ktoś z bliskich.

- Żyliśmy w społeczeństwach, którym oszczędzono groźnych epidemii, tym bardziej jest nam teraz trudno dostosować się do fal zachorowań – tłumaczy Ahmad.

Chociaż wyniki nowego sondażu APA nie są zaskakujące, nadal są „głęboko niepokojące”, jak to określił Ahmad. – Mamy ograniczoną odporność i w pewnym momencie nasze zdrowie psychiczne zaczyna szwankować. U większości osób nie dojdzie do dramatycznego załamania nerwowego. Ludzie będą rozdrażnieni, cierpiący na bezsenność, będą odczuwać dyskomfort i stres podczas wykonywania czynności, które uważali za normalne, np. zakupy czy spotkanie ze znajomymi. Pokonanie tego niepokoju i ponowne przystosowanie się do sytuacji społecznych zajmie niektórym ludziom więcej czasu niż innym, ale jest to całkowicie naturalne - powiedział Ahmad.

Po pandemii będziemy potrzebowali czasu, by wrócić do normalności.
 
facebook linkedin twitter
© 2021 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe