Szybciej znaczy wyleczyć
123RF
W krajach o wysokim poziomie opieki medycznej udaje się wyleczyć ponad 80 proc. dzieci z chorobą nowotworową – wszystko dzięki szybkiej i trafnej diagnostyce.
Rocznie w Polsce rozpoznaje się 1100–1200 nowych przypadków nowotworów u pacjentów pediatrycznych. Najczęstsze są białaczki, stanowiące w tej populacji niemal 30 proc. rozpoznań.
– Drugie pod względem częstości są guzy ośrodkowego układu nerwowego (prawie 24 proc.) oraz chłoniaki (ok. 10 proc.). Pozostałe schorzenia onkologiczne u dzieci to guzy rzadkie lub ultrarzadkie. Najczęstszym guzem litym zlokalizowanym poza układem nerwowym pozostaje neuroblastoma, a w dalszej kolejności guzy nerek, odpowiadające za ok. 7 proc. wszystkich rozpoznań – wyjaśnia prof. Anna Raciborska, kierownik Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie.
Ekspertka podkreśla, że najważniejszą częścią sukcesu terapeutycznego pozostaje szybka i trafna diagnostyka.
Odmienna biologia, inne uwarunkowania
Biologia nowotworów wieku dziecięcego różni się od schorzeń dotykających dorosłych. Choć w obu grupach do rozwoju procesu chorobowego prowadzą zaburzenia genetyczne kontrolujące namnażanie, dojrzewanie i obumieranie komórek, u dzieci mechanizmy te rzadko wiążą się z wieloletnią ekspozycją na czynniki środowiskowe czy stopniowym gromadzeniem mutacji.
Nowotwory dziecięce rozwijają się dynamicznie, dając objawy w ciągu zaledwie kilku tygodni lub miesięcy. Wiele z nich wywodzi się z niedojrzałych komórek obecnych w rozwijającym się organizmie. Podczas gdy u dorosłych dominują raki nabłonkowe, u dzieci przeważają białaczki, guzy ośrodkowego układu nerwowego, mięsaki oraz nowotwory embrionalne.
Ta specyfika pociąga za sobą istotne konsekwencje kliniczne. Młodzi pacjenci rzadziej obciążeni są chorobami współistniejącymi i dysponują większą rezerwą narządową. Pozwala to na stosowanie intensywnych, wielolekowych schematów chemioterapii, na którą nowotwory dziecięce wykazują z natury wysoką wrażliwość. Zależności te przekładają się bezpośrednio na wysokie wskaźniki wyleczalności.
– Pamiętajmy jednak, że rozwijający się organizm jest szczególnie podatny na odległe następstwa terapii. Leczenie musi nie tylko doprowadzić do remisji, ale też w maksymalnym stopniu ograniczać późne powikłania – mówi ekspertka.
Czujność diagnostyczna w POZ
Brak jednego uniwersalnego objawu nowotworowego wymaga szczególnej czujności wobec symptomów nietypowych, nasilających się lub opornych na standardowe leczenie. Powiększony węzeł chłonny, który nie zmniejsza obwodu, czy nawracający i narastający ból kończyny ograniczający aktywność dziecka stanowią jednoznaczny sygnał do poszerzenia diagnostyki o badania obrazowe (USG, RTG). Niepokój powinny budzić również patologiczne złamania czy objawy rwy kulszowej u najmłodszych.
O ile bóle wzrostowe u kilkulatka są zjawiskiem naturalnym, o tyle u nastolatka w wieku 15–19 lat stają się sygnałem alarmowym – ból jest bowiem najczęstszym pierwszym objawem złośliwych nowotworów kości w tej grupie wiekowej. Z uwagi na rzadkość występowania tych schorzeń, lekarz POZ w ciągu całej praktyki zawodowej może zetknąć się zaledwie z pojedynczymi przypadkami.
– Na wizytę warto przychodzić z uporządkowanymi informacjami: czasem trwania objawów, ich dynamiką i reakcją na dotychczasowe leczenie. Dokładny wywiad istotnie ułatwia weryfikację rozpoznania – dodaje prof. Anna Raciborska.
Rola ośrodków specjalistycznych i badań klinicznych
Po postawieniu diagnozy rodzice powinni otrzymać precyzyjną informację o rokowaniu, planowanym postępowaniu, działaniach niepożądanych oraz ewentualnych opcjach leczenia oszczędzającego. Pacjenci Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży IMiD w większości uczestniczą w kontrolowanych badaniach klinicznych.
– Badania kliniczne to starannie zaprojektowane programy zapewniające dostęp do innowacji terapeutycznych, a nie niebezpieczne eksperymenty. W przypadku mięsaków kości wdrażanie nowoczesnych schematów w ciągu ostatnich kilkunastu lat pozwoliło trzykrotnie podnieść wskaźniki przeżywalności – podkreśla specjalistka.
W chorobach rzadkich zasadnicze znaczenie ma wiedza wielodyscyplinarnego zespołu. Skierowanie pacjenta do wyspecjalizowanego ośrodka z doświadczonym kadrowo zapleczem zwiększa szanse na prawidłową ocenę stopnia zaawansowania choroby, dobór optymalnej terapii i całkowity powrót dziecka do zdrowia.
Przeczytaj także: „Czas to śmierć”.




