Wyższe ryzyko depresji u osób chorujących na bielactwo nabyte
Na całym świecie na bielactwo nabyte może cierpieć nawet jedna na 100 osób. Wyniki wielu badań sugerują, że znaczna część przypadków pozostaje niezdiagnozowana. Światowe badania pokazują, że część społeczeństwa wciąż błędnie uważa, iż bielactwo jest zakaźne.
Bielactwo to przewlekła choroba autoimmunologiczna, która powoduje pojawianie się jaśniejszych plam na skórze. Do rozwoju tego schorzenia dochodzi wtedy, gdy układ odpornościowy błędnie uznaje melanocyty za zagrożenie dla organizmu. W efekcie zaczyna je atakować i niszczyć, co prowadzi do utraty barwnika w skórze.
Chorobę mogą początkowo wywołać predyspozycje genetyczne lub określone czynniki środowiskowe, takie jak silny stres, ciężkie oparzenia słoneczne czy kontakt z substancjami toksycznymi dla melanocytów, obecnymi w niektórych kosmetykach i produktach gospodarstwa domowego.
Czynniki te uruchamiają odpowiedź immunologiczną lub bezpośrednio uszkadzają melanocyty. Wraz z ich zanikaniem skóra traci pigment, a dotknięte miejsca stają się jaśniejsze lub całkowicie białe.
Choroba może rozwijać się stopniowo lub bardzo szybko.
Błędne przekonania na temat bielactwa
Mimo że bielactwo dotyka miliony ludzi na całym świecie, wokół tej choroby nadal utrzymują się liczne błędne przekonania i uprzedzenia. Badania pokazują, że część społeczeństwa wciąż błędnie uważa, iż bielactwo jest chorobą zakaźną, wynika z braku higieny lub jest czymś społecznie niepożądanym.
Liczne badania wskazują również, że osoby z bielactwem częściej doświadczają lęku, depresji, wykluczenia społecznego oraz obniżonego poczucia własnej wartości. Kolor skóry odgrywa ważną rolę w kształtowaniu tożsamości człowieka i wpływa na poczucie integracji, akceptacji oraz przynależności do społeczeństwa. Widoczne zmiany pigmentacyjne u osób z bielactwem mogą prowadzić do stygmatyzacji, wykluczenia społecznego, ograniczenia szans zawodowych, a także narażać chorych na natarczywe pytania dotyczące ich wyglądu.
Przeczytaj także: „Niedobór witaminy D a toczeń rumieniowaty układowy – sygnał alarmowy dla układu krążenia”.



