„Lex szarlatan” – sejmowa Komisja Zdrowia poparła projekt
Sejmowa Komisja Zdrowia rozpatrzyła sprawozdanie podkomisji nadzwyczajnej dotyczące rządowego projektu nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Wyniki prac przedstawiła kierująca zespołem poseł Marta Golbik.
1 lipca odbyły się obrady dotyczące projektu ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta i prac podkomisji, która nad dokumentem pracowała 17 czerwca − informowaliśmy o tym w tekście „«Lex szarlatan» – ciąg dalszy...”.
Podsumowanie dotychczasowych ustaleń szczegółowo omówiła posłanka Marta Golbik.
Ostatecznie komisja poparła nowelizację.
„Lex szarlatan” – o co chodzi?
Dokument (propozycja resortu zdrowia, przygotowana we współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta) ma skuteczniej przeciwdziałać niebezpiecznym praktykom i zwiększyć prawa RPP. Chodzi między innymi o walkę z oferowaniem niesprawdzonych metod leczenia i działalnością osób podszywających się pod specjalistów medycznych. Zmiany mają także ograniczyć działalność osób i firm wykorzystujących niewiedzę pacjentów do sprzedaży terapii oraz usług o niepotwierdzonej skuteczności.
Szczegóły
Dzięki nowym przepisom, Rzecznik Praw Pacjenta otrzymuje nowe uprawnienia umożliwiające szybsze i skuteczniejsze reagowanie na przypadki naruszania praw pacjentów.
RPP będzie mógł:
- prowadzić postępowania wobec podmiotów działających bez wymaganego wpisu do rejestru działalności leczniczej,
- wydawać publiczne ostrzeżenia o praktykach, które mogą zagrażać zdrowiu lub życiu pacjentów,
- w sytuacjach pilnych wydać tzw. decyzję tymczasową, czyli natychmiastowy nakaz zaprzestania niebezpiecznych działań przed zakończeniem formalnego postępowania.
Zwiększone zostają kary finansowe za naruszanie zbiorowych praw pacjentów:
- maksymalna kara wzrośnie z 500 tys. zł do 1 mln zł,
- kara za brak współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta zwiększy się z 50 tys. zł do 100 tys. zł.
Wprowadzone przepisy określają, co jest tzw. praktyką pseudomedyczną – to działanie polegające między innymi na:
- oferowaniu „leczenia” przez osoby bez kwalifikacji medycznych,
- promowaniu metod, które nie mają potwierdzenia naukowego,
- zniechęcaniu pacjentów do korzystania z leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną.
Zakazane
będzie przypisywanie właściwości leczniczych metodom, które nie są
świadczeniami zdrowotnymi, na przykład niesprawdzonym terapiom
reklamowanym jako skuteczne.
Nowe przepisy obejmą również przypadki tzw. medycznej dezinformacji, jeśli są związane z osiąganiem korzyści majątkowych lub osobistych. Chodzi między innymi o publiczne rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o leczeniu lub zniechęcanie do terapii opartych na wiedzy medycznej.
Rzecznik Praw Pacjenta będzie publikował swoje decyzje dotyczące naruszeń praw pacjentów oraz praktyk pseudomedycznych.
Publikowane materiały zostaną pozbawione danych osobowych i informacji pozwalających zidentyfikować pacjentów.
Zwiększone zostają uprawnienia Rzecznika Praw Pacjenta do udziału w postępowaniach cywilnych dotyczących praw pacjenta, w tym w sprawach związanych z jego śmiercią podczas leczenia lub na skutek braku właściwej pomocy medycznej.
Nowe przepisy zaczną obowiązywać po trzech miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Chmielowiec kontra szarlatani – pisaliśmy o tym już w styczniu 2025 r.
– Jeśli ktoś, nie posiadając wykształcenia medycznego i nie stosując aktualnej wiedzy potwierdzonej badaniami, wykorzystuje trudną sytuację zdrowotną do tego, aby żerować na chorobie, to trzeba nazwać go szarlatanem, a jego działanie karygodnym – mówił w styczniu 2025 r. rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, zapowiadając konfrontację z oszustami zdrowotnymi.
RPP poinformował wtedy „Menedżera Zdrowia”, że przygotowywane są przepisy, dzięki którym będzie można skuteczniej karać szarlatanów, wykorzystujących trudną sytuację osób chorych, szukających pomocy za wszelką cenę.
Bartłomiej Chmielowiec ocenił, że żerowanie na ludzkich chorobach i zarabianie na pseudoleczeniu jest haniebne i karygodne.
Dlaczego uznał, że to takie ważne?
– Nie ma tygodnia, żeby do RPP nie dochodziły wiadomości o ofiarach oszustów – mówił.
– Wlewy z witaminy C i kurkuminy, stosowane, by pomóc w setkach schorzeń, ozonoterapia wykorzystywana w przypadku nowotworów złośliwych, dimetylosulfotlenek [rozpuszczalnik chemiczny, składnik płynu do usuwania farb i lakierów – red.] na poprawę zdrowotności, leczenie stwardnienia rozsianego i innych poważnych dolegliwości za pośrednictwem laptopa – to rodzaje pseudoleczenia sprzedawanego przez medycznych oszustów. Trzeba z tym skończyć – podkreślał Chmielowiec.
Więcej w tekście: „Bartłomiej Chmielowiec kontra szarlatani”.
Przeczytaj także: „Czary-mary w onkologii”, „Jerzy Zięba porównał chemioterapię do cyklonu B”, „Im mniej wiesz, tym bardziej jesteś pewny”, „Sonda – czy edukacja zdrowotna deprawuje?” i „Jak to się stało, że Termedia wygrała proces z Ziębą? – uzasadnienie do wyroku”.

