Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Bartosz Dyląg
Źródło: Gazeta.pl

Abonamenty medyczne tanie dzięki NFZ

123RF

Maria Libura jest zdania, że abonamenty medyczne mogły stać się tanie między innymi dzięki temu, że istnieje Narodowy Fundusz Zdrowia. – Gdyby jednego dnia – za sprawą czarodziejskiej różdżki – zlikwidować NFZ, abonamenty natychmiast poszybowałyby w górę – analizuje ekspertka Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego ds. zdrowia.

Maria Libura przypomina, że w 1999 roku weszła w życie ustawa powołująca kasy chorych. Ustala się wówczas składkę zdrowotną na „bardzo niskim poziomie 7,5 procent” – czytamy w Gazeta.pl.

W jej ocenie było to dość zaskakujące. NSZZ „Solidarność" postulował składkę na poziomie 11 proc., natomiast wyliczenia rządowe szacowały ją na 12–14 proc.

– Przyjęto jednak kierunek na „obniżanie kosztów pracy”, aby przyciągać inwestycje zagraniczne, co przełożyło się na bardzo radykalne ograniczenie zabezpieczenia społecznego w ogóle, a w szczególności na utrzymanie niskiego poziomu składek w systemie ochrony zdrowia. Mówimy zatem o ogromnej straconej szansie – analizuje Maria Libura.

Ekspertka zwraca uwagę na zjawisko omijania reglamentacji dostępu do poprawy zdrowia w sytuacjach dramatycznych.

Dodaje, że kiedyś – również w wolnej Polsce – była to głównie korupcja – słynne koperty zostawiane przez pacjentów w gabinetach.

– Po 1999 roku, kiedy system publiczny został programowo niedofinansowany – otrzymał jedynie nieadekwatną kroplówkę finansową – założenie było wręcz takie, że część opieki pacjenci kupią sobie na rynku, w szczególności wizyty u specjalistów – wskazuje Maria Libura.

Dzięki NFZ abonamenty medyczne są tanie

Zwraca uwagę na zjawisko „pauperyzacji abonamentów medycznych”. Kilkanaście lat temu były dobrem luksusowym, dzisiaj tego typu pakiet zapewnia w zasadzie każdy większy pracodawca.

– Te abonamenty mogły stać się tanie i docierać do takich rzesz ludzi między innymi dzięki temu, że istnieje NFZ. Gdyby jednego dnia – za sprawą czarodziejskiej różdżki – zlikwidować Narodowy Fundusz Zdrowia, abonamenty natychmiast poszybowałyby w górę. Ponieważ gdy nie ma dokąd odsyłać bardziej skomplikowanych pacjentów, trzeba zupełnie inaczej kalkulować ryzyko, a więc również stawki za ubezpieczenie – podkreśla ekspertka Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.

W jej ocenie dziś, nie licząc garstki najbogatszych Polaków, nawet bardzo zamożna osoba nie ma szans na zasadach wyłącznie komercyjnych zapewnić sobie dostęp do nowoczesnych technologii i skomplikowanej opieki medycznej związanej na przykład z celowaną terapią choroby nowotworowej.

– Można odnieść wrażenie, że dzisiejsza rzeczywistość polityczna w obszarze ochrony zdrowia przypomina grupę rekonstrukcyjną lat dziewięćdziesiątych – stwierdza Maria Libura. – Nie możemy robić reformy przy pomocy tak tępych narzędzi, jak cięcie wycen nadlimitów. Natomiast to, co widzimy w Ministerstwie Zdrowia, to ogromne przywiązanie do idei tak zwanego fee-for-service, czyli płatności za świadczenie – dodaje.

Przeczytaj także: „Rewolucja w przychodniach.

Menedzer Zdrowia twitter

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Maria Libura NFZ abonament medyczny Ministerstwo Zdrowia Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego składka zdrowotna