Chaos, a nie reforma
Dr Anna Depukat komentuje opublikowane zarządzenie Narodowego Funduszu Zdrowia, które wprowadza zmiany w funkcjonowaniu i finansowaniu centrów zdrowia psychicznego. – Czemu służy ta nowelizacja? Bo na pewno nie jest to rozwiązanie prorozwojowe dla psychiatrii środowiskowej... – stwierdza specjalistka.
Dr Anna Depukat, specjalistka psychiatrii ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, członkini Rady do spraw Zdrowia Psychicznego przy Ministrze Zdrowia, na Facebooku odnosi się do zarządzenia nr 38/2026/DSOZ zmieniającego zarządzenie w sprawie umów o realizację programu pilotażowego w centrach zdrowia psychicznego z 10 kwietnia – „Menedżer Zdrowia” informował o tym tekście „Zmiany w funkcjonowaniu CZP – nowe zarządzenie.
Jak wskazuje specjalistka, pomimo negatywnej opinii Rady do spraw Zdrowia Psychicznego przy Ministrze Zdrowia, stanowiska gremiów eksperckich, w tym Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, oraz głosu pacjentów, rodzin i klinicystów, prezes NFZ opublikował zarządzenie w praktycznie niezmienionej formie.
Zdaniem dr Depukat szef NFZ, jedynie opatrzył je narracją, która, niestety, mija się z rzeczywistością.
– Pada argument, że jedne CZP obejmują opieką 5–6 proc. populacji, a inne 1,5 proc., przy tym samym finansowaniu. To uproszczenie, które nie oddaje realiów systemu – uważa specjalistka.
Ponieważ, jak tłumaczy:
- centra finansują świadczenia pacjentów spoza swojego obszaru (tzw. świadczenia pozarejonowe),
- przy niższym „pokryciu” własnej populacji środki są realnie transferowane do innych podmiotów,
- skala tych korekt rośnie i istotnie wpływa na sytuację finansową CZP.
– To nie jest zatem system takich samych pieniędzy za różną pracę – podkreśla dr Depukat, dodając, że problemy systemowe są znane od dawna i są to:
- rosnąca liczba świadczeń pozarejonowych,
- wydłużający się czas hospitalizacji,
- nierównomierne obciążenie centrów.
– I co najważniejsze – te dane już są w systemie – dodaje ekspertka.
– Nie trzeba tworzyć rozbudowanego, obciążającego systemu sprawozdawczości, żeby je zidentyfikować i korygować model. Więc pojawia się zasadnicze pytanie: czemu tak naprawdę służy ta nowelizacja? Bo na pewno nie jest to rozwiązanie prorozwojowe dla psychiatrii środowiskowej – stwierdza dr Depukat, zaznaczając, że znowelizowane zarządzenie to nie jedynie „kosmetyczne zmiany”, tylko „fundamentalna zmiana logiki pracy systemu.”
Specjalistka przedstawia skalę tych zmian:
- 48 produktów sprawozdawczych → 296 produktów,
- jeden katalog → cztery odrębne katalogi ,
- każda ścieżka pacjenta = dziesiątki decyzji kodowania,
- każda pomyłka = ryzyko braku zapłaty.
– W praktyce oznacza to ogromny wzrost złożoności, wysokie ryzyko błędów (system XML nie wybacza) i pełne przeniesienie ryzyka finansowego na podmiot leczniczy. Błąd sprawozdawczy oznacza brak zapłaty za świadczenie, a błędów przy takiej skali komplikacji będzie wiele – wyjaśnia dr Depukat.
Ponadto ekspertka tłumaczy, jak wygląda system opieki psychiatrycznej poza CZP. Podkreśla, że hospitalizacje psychiatryczne są dziś często realizowane przez przeciążone szpitale i jej ocenie, staną się jeszcze bardziej obciążające finansowo. – Błędy będą blokować rozliczenia, koszty rosną, wyceny od lat nie nadążają za rzeczywistością – wymienia psychiatra dodając, że szpitale psychiatryczne już teraz działają na granicy.
– Brak realnej wyceny świadczeń, wieloletnia luka finansowa, pogarszająca się jakość i bezpieczeństwo. Efekt? Coraz częściej trzeba wybierać: jakość i bezpieczeństwo pacjenta czy przetrwanie finansowe podmiotu – pisze dr Depukat, zwracając uwagę na sposób wdrożenia zmian wprowadzonych zarządzeniem NFZ.
– Brak czasu na przygotowanie, brak wsparcia systemowego, wejście w życie… wstecznie od 1 kwietnia – wymienia psychiatra.
–To nie jest już tylko problem jednego zarządzenia – to problem standardów prowadzenia polityki publicznej. Bo jeśli ignoruje się głos ekspertów i praktyków, upraszcza się złożone mechanizmy w komunikacji publicznej, wprowadza się zmiany bez przygotowania systemu, to nie budujemy reformy. Budujemy chaos, za który zapłacą pacjenci i zespoły – uważa dr Anna Depukat.
Przeczytaj także: „Mniej pomocy, więcej sprawozdań – oto szczyt biurokratycznych żądań”.
