Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Źródło: Sejm

Dyktat podwyżek ►

Sejm

Jedna trzecia z 220 mld zł budżetu NFZ na 2026 r. pójdzie na ustawowe podwyżki płac. Wpływy ze składki zdrowotnej już nie wystarczają na pokrycie wydatków. To powoduje, że płatnik jest zależny od dotacji z budżetu państwa – przyznał to wprost wiceszef funduszu Jakub Szulc.

  • Przepisy z 2022 r. zreorganizowały dotychczasowy model finansowania ochrony zdrowia
  • W niektórych grupach zawodowych podwyżki od 2022 r. przekroczyły 100 proc.
  • Wynikające z ustawowych rekomendacji podwyżki pochłoną w 2026 r. aż 72 mld zł
  • Skutki waloryzacji płac stanowią niemal 33 procent wszystkich wydatków Narodowego Funduszu Zdrowia
  • Bez rosnącej dotacji z budżetu państwa utrzymanie płynności NFZ jest niemożliwe

2 września sejmowa Komisja Finansów Publicznych zajęła się rocznym sprawozdaniem z wykonania planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na 2025 r. – podczas obrad zastępca prezes NFZ Jakub Szulc podkreślił, że coroczne podwyżki wynikające z ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych są jednym z głównych czynników zwiększających wydatki płatnika. Przedstawione dane jednoznacznie pokazały, że regulacje z 2022 r. zreorganizowały dotychczasowy model finansowania ochrony zdrowia w Polsce.

Fragment posiedzenia poniżej.

Posiedzenie w całości do obejrzenia na stronie internetowej: www.sejm.gov.pl/4BC9A2.

Skumulowany wzrost przekracza 100 proc.

Choć w 2026 r. dynamika corocznej waloryzacji płac po raz pierwszy od lat spadnie do poziomu jednocyfrowego (8,82 proc. – wobec 14,3 proc. w 2025 r. i 12,75 proc. w 2024 r.), to właśnie mechanizm procentu składanego odpowiada za tak znaczną kumulację wydatków.

– Jeśli policzymy sam wzrost wynagrodzenia minimalnego od momentu wejścia w życie ustawy podwyżkowej w 2022 r. do 2026 r., dynamika w poszczególnych grupach zawodowych w każdym przypadku przekracza 90 proc., a w niektórych sięga powyżej 100 proc. – podkreślił wiceprezes NFZ.

Przełomowy okazał się sam 2022 r., gdy znowelizowane przepisy wymusiły jednorazowy skok stawek minimalnych o 25–50 proc. Wszystkie kolejne coroczne podwyżki, przyznawane od 1 lipca, naliczane są już od tych podwyższonych wartości, co przekłada się na progresywny wzrost kosztów. Szulc przypomniał przy tym, że mowa wyłącznie o prawnie zagwarantowanym wynagrodzeniu minimalnym (w przeliczeniu na etat), a nie o całkowitych, rzeczywistych pensjach wypłacanych przez dyrektorów placówek medycznych.

Procedura wymaga, by po wyliczeniach Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) i ich zatwierdzeniu przez ministra zdrowia NFZ przekazał świadczeniodawcom środki na pokrycie wyższych kosztów pracy.

– Sumaryczny koszt wszystkich rekomendacji AOTMiT od 2022 r. w samym tylko planie finansowym na 2026 r. wyniesie 72 mld zł. Biorąc pod uwagę całkowity kształt planu NFZ na poziomie około 220 mld zł, koszty te stanowią niemal jedną trzecią wszystkich wydatków funduszu – zaznaczył Szulc.

Co ważne, kwota ta obejmuje nie tylko same pensje zasadnicze, ale również pochodne i inne systemowe zmiany ujęte w koszyku rekomendacji agencji taryfikacyjnej.

Konieczność dotowania płatnika

Dynamiczny wzrost wydatków na wynagrodzenia bezpośrednio zmienia strukturę przychodów NFZ. Wpływy ze składki zdrowotnej przestały wystarczać na pokrycie podstawowych potrzeb systemu, co wymusiło masowe wprowadzanie finansowania pozaskładkowego.

Z przedstawionych w Sejmie danych wynika, że jeszcze w 2023 r. dotacja podmiotowa z budżetu państwa dla NFZ wynosiła 0,2 mld zł. W kolejnych latach nastąpił jednak nienotowany wcześniej skok:

  • W 2024 r. planowano niecałe 9 mld zł dotacji, a wykonanie sięgnęło 14,7 mld zł.
  • W 2025 r. pierwotny plan na poziomie 18,3 mld zł zamknął się kwotą niemal 33 mld zł.
  • W 2026 r. przy zaplanowanych 26 mld zł realizacja wynosi już 33,5 mld zł.

W projekcie na 2027 r. zapowiadana początkowo kwota 35 mld zł – po decyzjach Rady Ministrów – wzrośnie do 41,5 mld zł i to jeszcze przed rozpoczęciem roku budżetowego.

Przedstawiciel NFZ nie pozostawił wątpliwości.

– Przy obecnej konstrukcji prawnej oraz automatycznym mechanizmie waloryzacji płac Narodowy Fundusz Zdrowia staje się w pełni zależny od bezpośrednich dotacji z budżetu państwa. Bez ich sukcesywnego zwiększania utrzymanie płynności finansowej oraz dotychczasowego poziomu finansowania świadczeń medycznych staje się to niemożliwe – podsumował Jakub Szulc.

Przeczytaj także: „Szpitale pędzą na zepsutym tempomacie”.

Menedzer Zdrowia youtube

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Sejm i Senat Aktualności
Tagi: Sejm Jakub Szulc NFZ Narodowy Fundusz Zdrowia podwyżki lekarz lekarze zarobki finanse składka zdrowotna budżet państwa dotacja dla NFZ wynagrodzenia w ochronie zdrowia ustawa o wynagrodzeniach minimalnych ochrona zdrowia finanse publiczne