Firmy farmaceutyczne mają ujawniać, ile płacą lekarzom – nowa propozycja MZ
123RF
Ministerstwo Zdrowia zamierza uruchomić rejestr wynagrodzeń otrzymywanych m.in. przez lekarzy od firm farmaceutycznych. Takie rozwiązanie ma być częścią nowej polityki lekowej państwa, którą resort ma zaprezentować w listopadzie.
Ministerstwo Zdrowia chce uruchomić oficjalny rejestr współpracy firm farmaceutycznych z interesariuszami systemu ochrony zdrowia – lekarzami, fundacjami, organizacjami pacjenckimi i świadczeniodawcami - informuje „Rzeczpospolita”. Takie rozwiązanie działa np. w Danii.
– Chcielibyśmy, żeby firmy farmaceutyczne umieszczały w takim rejestrze, komu płacą za doradztwo, udział w konferencjach, za raporty, badania naukowe i wszystkie tego typu aktywności – słyszy gazeta.
Obecnie informacje na temat wynagrodzeń dla przedstawicieli zawodów medycznych za świadczone usługi publikują firmy farmaceutyczne zrzeszone w Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA, które podpisały wspólny kodeks dobrych praktyk. To dane niepełne, bo na publikację imienia i nazwiska oraz kwoty wynagrodzenia medyk musi wyrazić zgodę. Resztę informacji na temat takich wydatków firmy udostępniają zbiorczo. Takie same zasady dotyczą organizacji ochrony zdrowia- pisze „Rz”.
161 mln zł dla medyków
Jak czytamy, z raportu przejrzystości INFARMA za 2025 r. wynika, że świadczenia przekazane na rzecz przedstawicieli zawodów medycznych przez firmy należące do związku, opiewały na 161 mln zł, z czego 87 mln zł to koszty z tytułu świadczonych usług, a 75 mln zł – wydatki poniesione w związku z wydarzeniami.
Średnia wartość wynagrodzenia dla medyka wyniosła 4178,90 zł, przy czym publikacja indywidualna, czyli podanie imienia, nazwiska i kwoty wynagrodzenia, dotyczy tylko 22,4 proc. beneficjentów. W 2024 r. na wynagrodzenia przeznaczono 150 mln zł, średnia wartość świadczenia wynosiła 4778,90 zł, a jawność objęła 27,9 proc.
W przypadku organizacji ochrony zdrowia wydatki na współpracę, ujawnione w raportach przejrzystości wyniosły w ubiegłym roku 193,8 mln zł, z czego 38,5 mln zł to wynagrodzenia z tytułu świadczonych usług, 8,8 mln zł – darowizny, a 146,6 mln zł – koszty poniesione w związku z wydarzeniami – np. organizacją konferencji. Do organizacji ochrony zdrowia zaliczają się m.in. szpitale, uczelnie, towarzystwa naukowe, organizacje pacjenckie czy agencje. Tutaj z jawnością jest lepiej – dotyczy 97,2 proc. podmiotów.
Większość lekarzy, którzy współpracują z biznesem farmaceutycznym, nie ujawnia jednak tego faktu. Teraz ma się to zmienić.
Ujawnianie takich informacji byłoby obowiązkowe raz w roku, a zgromadzone dane dostępne publicznie. Takie rozwiązanie ma być częścią nowej polityki lekowej państwa na lata 2027-2032, którą Ministerstwo Zdrowia planuje przedstawić w listopadzie. Wymagałoby regulacji ustawowej.
„Rzeczpospolita” pisze, że wynagrodzenie dla pracowników sektora ochrony zdrowia za wykład lub udział w konferencji to najczęściej 2-3 tys. zł. C zęść honorariów od firm farmaceutycznych, która przekracza ten bezpieczny limit, jest przekazywana pośrednio. Pieniądze dla medyków przepływają przez wydawnictwa naukowe, uczelnie lub agencje PR.
Co na to NIL?
Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski uważa, że jawność informacji o współpracy medyków z biznesem farmaceutycznym to dobry pomysł.– Taka transparentność byłaby dobra dla pacjenta. Po pierwsze, skończyłoby się domniemywanie, że lekarz przepisuje pacjentowi dany lek, bo dostaje pieniądze od firmy farmaceutycznej. Poprawiłoby to zaufanie pacjenta do lekarza – mówi „Rz”.
– Uważam, że relacje z przemysłem farmaceutycznym są konieczne, ale transparentność może poprawić tę symbiozę, a nie ją pogorszyć – dodaje.
Jawność współpracy a zaufanie
Zdaniem dyrektora generalnego INFARMY Michała Byliniaka, rejestr pozwalał zrozumieć zarówno wartość świadczeń, jak i charakter współpracy, w tym odróżnić wynagrodzenie za wykonaną usługę od wsparcia udziału w wydarzeniu naukowym.
– Takie podejście wpisuje się również w europejski kierunek rozwoju przejrzystości – podkreśla Byliniak.
Przeczytaj także: „Lek z decyzją refundacyjną, którego pacjent nie dostanie. Apel Infarmy”

