Wyślij
Udostępnij:
 
 
Gałczyńska-Zych: Tak źle w służbie zdrowia jeszcze nie było
Źródło: Newsweek
Autor: Krystian Lurka |Data: 08.09.2019
 
 
- Jestem przerażona po obywatelsku, nie jako dyrektor. Boję się, że za chwilę nie będzie miał mi kto pomóc. Dziś w 70 proc. szpitali brakuje lekarzy i pielęgniarek. Tego problemu nie da się rozwiązać z dnia na dzień, bo kształcenie lekarza trwa jakieś 12 lat. A my potrzebujemy ich tu i teraz - mówi Dorota, Gałczyńska-Zych, dyrektor Szpitala Bielańskiego w Warszawie.
- Od 30 lat zarządzam ochroną zdrowia, ale muszę przyznać, że tak źle jak do tej pory w polskiej służbie zdrowia jeszcze nie było - mówi Gałczyńska-Zych w rozmowie z "Newsweekiem".

Czy lekarzy nie ma, bo może za mało im płacimy?


– Nie chodzi o pieniądze, bo polscy lekarze zarabiają całkiem nieźle. Polski szpital nie jest przyjaznym miejscem pracy i lekarze będą od nas uciekać. Z dnia na dzień w placówkach pojawia się coraz więcej pacjentów, a coraz mniej specjalistów. W efekcie pracują oni ponad siły, są zmęczeni i sfrustrowani. Poza tym lekarze są przeciążeni biurokracją. Rozwiązaniem miało być wprowadzenie nowego zawodu - asystenta medycznego, który miałby przejąć od lekarza część obowiązków administracyjnych, t.j. prowadzenie dokumentacji medycznej czy terminarza wizyt. Jednak do tej pory nie doczekaliśmy się takiego wsparcia. Do tego ciągle zmieniające się prawo, to niemal kilkadziesiąt zmian w ciągu roku, które musimy przyswoić. W takim systemie pracować się nie da - przyznaje Gałczyńska-Zych. I dodaje: - Do tej pory nie zrobiliśmy nic żeby nasi lekarze przestali wyjeżdżać.

Niedofinansowanie systemu przyczyną śmierci pacjentów?
W czerwcu 2019 r. pisaliśmy o tym, że OZZL wystąpił do prokuratora generalnego z wnioskiem o sprawdzenie, czy członkowie rządu i parlamentarzyści nie popełnili przestępstwa z art. 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnie spowodowali śmierć.

- Możliwe, że dokonali tego ci, którzy przedłożyli Sejmowi projekty ustaw przewidujące 40 mld zł rocznie na cele określane jako "nowa piątka PiS" i tym samym nie zapobiegli tysiącom zgonów rocznie pacjentów - stwierdził Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL.

- Ci, którzy głosowali za przyjęciem ustaw, a nie zdecydowali o przeznaczeniu tych środków na poprawę finansowania publicznej ochrony zdrowia, nie zapobiegli tysiącom zgonów rocznie pacjentów, którzy z powodu niedofinansowania ochrony zdrowia, powodującego jej niewydolność, nie otrzymują pomocy medycznej w odpowiednim czasie albo nie otrzymują odpowiedniego leczenia, przez co postęp choroby doprowadza ich do śmierci - wyjaśnił Bukiel.

- Jednocześnie, mając świadomość, że za wielkie niedofinansowanie publicznej ochrony zdrowia odpowiada nie tylko obecny rząd i obecni parlamentarzyści, ale wszystkie poprzednie rządy od roku 1989 i poprzednie parlamenty, wystąpiliśmy z wnioskiem do prokuratora generalnego, aby – jeśli uzna to za uzasadnione – postawił podobne zarzuty popełnienia przestępstwa z art. 155 kk członkom wcześniejszych rządów i wcześniejszym parlamentarzystom - przyznał Krzysztof Bukiel.

Przeczytaj także: "Polska ma raka" i "Dyrektor nie ma na wypłaty dla lekarzy i pielęgniarek".

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe