Gdzie kończy się nadzór, a zaczyna inwigilacja?
Adam Stępień/Agencja Wyborcza.pl
Przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, regulujące stosowanie monitoringu wizyjnego w izbach wytrzeźwień, wymagają dostosowania do wymogów Ogólnego Rozporządzenia o Ochronie Danych (RODO). Obowiązujące regulacje stanowią wątpliwą podstawę prawną do nagrywania dźwięku w pomieszczeniach izolacyjnych.
Mirosław Wróblewski, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, kieruje do minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy wniosek o doprecyzowanie przepisów dotyczących wykorzystywania monitoringu w izbach wytrzeźwień – pismo w całości znajduje się na dole artykułu.
Obowiązujące regulacje nie określają wprost, czy dopuszczalny jest wyłącznie nadzór wizyjny, czy też możliwe jest jednoczesne rejestrowanie obrazu i dźwięku. Wątpliwości w tym zakresie zgłaszają organowi nadzorczemu również sami administratorzy takich placówek.
Monitoring a prawo do prywatności
Monitoring stanowi istotną ingerencję w prawo do prywatności, dlatego jego stosowanie jest dopuszczalne wyłącznie po spełnieniu ściśle określonych warunków prawnych i organizacyjnych. Przepisy stanowiące podstawę takich działań muszą precyzyjnie wyznaczać granice ingerencji w autonomię informacyjną jednostki – w tym prawo do prywatności (art. 47 Konstytucji RP) oraz prawo do ochrony danych osobowych (art. 51 Konstytucji RP).
Z drugiej strony monitoring może służyć zapobieganiu naruszeniom praw człowieka oraz nieludzkiemu lub okrutnemu traktowaniu. Zarejestrowany materiał od lat analizują eksperci Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur działającego przy Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, którzy wizytują miejsca odosobnienia – w tym izby wytrzeźwień – w celu przeciwdziałania ewentualnym nadużyciom.
Nadmierna ingerencja bez wyraźnej podstawy
Obecne brzmienie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi nie przesądza, czy monitoring w pomieszczeniach izolacyjnych powinien utrwalać jedynie obraz, czy też obraz wraz z dźwiękiem.
Mirosław Wróblewski stwierdził, że nagrywanie dźwięku jest działaniem nadmiarowym, a obowiązujące normy prawne nie dają dostatecznej podstawy do prowadzenia takich czynności. Wszelkie stosowanie monitoringu przez podmioty publiczne musi znajdować jednoznaczne oparcie w konkretnych przepisach ustawowych.
Jak podkreślił prezes UODO, art. 42 ust. 12 ustawy stanowi jedynie, że pomieszczenia do izolacji osób przebywających w izbach wytrzeźwień wyposaża się w instalację monitoringu umożliwiającą stały nadzór nad osobą w nim umieszczoną. Przepis ten nie precyzuje jednak:
- na czym dokładnie ma polegać monitoring oraz kontrola wykonania czynności związanych z użyciem środka przymusu bezpośredniego,
- jaki jest zakres przedmiotowy i dopuszczalny sposób realizacji tego obowiązku.
To prowadzi do błędnego – choć nieuzasadnionego w świetle prawa – przekonania części zarządzających izbami wytrzeźwień, że normy te pozwalają nie tylko na rejestrację obrazu, ale również audio.
– Organ nadzorczy otrzymał już sygnały o stosowaniu takich praktyk w izbach wytrzeźwień – zaznaczył Mirosław Wróblewski w swoim wystąpieniu (cytowanym także przez Prawo.pl).
Jakie zmiany są niezbędne?
Zdaniem szefa UODO konieczna jest nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości, która jednoznacznie określi zasady i zasady prowadzenia kontroli. Nowe regulacje powinny jednoznacznie rozstrzygać co najmniej:
- czy monitoring obejmuje wyłącznie obserwację na żywo, czy także utrwalanie nagrań,
- że monitoring nie obejmuje rejestracji dźwięku (chyba że ustawodawca z ważnych, uzasadnionych przyczyn postanowi inaczej)
- szczegółowe cele stosowania monitoringu,
- konkretne pomieszczenia objęte obserwacją,
- zasady ochrony intymności i godności osób monitorowanych,
- maksymalny czas przechowywania materiałów wideo,
- zasady dostępu, udostępniania, zabezpieczania oraz usuwania nagrań,
- sposób dokumentowania kontroli wykonania środka przymusu bezpośredniego,
- relację monitoringu do obowiazkowej kontroli stanu zdrowia pacjenta wykonywanej co 15 minut.
Prezes UODO stwierdził, że oczekuje ustosunkowania się do wystąpienia w terminie 30 dni od daty jego otrzymania, zgodnie z art. 52 ust. 3 ustawy o ochronie danych osobowych (informację o piśmie podano 11 sierpnia).
Pismo w całości poniżej.
Przeczytaj także: „SOR(ry), ale pijanych nie powinniśmy leczyć”, „Rozmawiamy o wódzie, a nie o polityce”, „Czy Polak pić musi?”, „Po co nam nocna prohibicja?”, „Trzeźwi po godz. 22”, „Czy Polacy chcą nocnej prohibicji?”, „Zakaz sprzedaży alkoholu – sonda”, „Ile pije Polak” i „Monitoring czy inwigilacja?”.
