Leki (biologiczne) z apteki
123RF
W Ministerstwie Zdrowia przygotowują nowelizację przepisów, która umożliwi wydawanie części leków biologicznych w aptekach ogólnodostępnych. Zmiana ta ma odciążyć szpitalne oddziały, ograniczyć koszty świadczeń ponoszone przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz ułatwić pacjentom dostęp do nowoczesnych terapii.
- Projektowane zmiany przepisów zakładają udostępnienie wybranych preparatów biologicznych w aptekach ogólnodostępnych
- Mniejsze koszty i mniej biurokracji – Narodowy Fundusz Zdrowia zaoszczędzi na świadczeniach, a pacjenci unikną wielokilometrowych dojazdów i stania w kolejkach
- Nowy schemat terapii ma zwiększyć dostępność nowocześniejszych leków i zbliżyć Polskę do standardów europejskich
Obecnie stosowanie leków biologicznych – wykorzystywanych między innymi w reumatologii, gastroenterologii czy dermatologii – ogranicza się w Polsce głównie do szpitalnych programów lekowych. Choć model ten zapewnia kontrolę nad dystrybucją innowacyjnych preparatów, dla szpitali oznacza znaczną biurokrację, a dla pacjentów – uciążliwe, regularne wizyty w placówkach medycznych, wiążące się z dojazdami, procedurami izby przyjęć oraz brakiem możliwości pracy.
Leki biopodobne – zmiany
Działania rządu są dostosowaniem procedur refundacyjnych do zmian rynkowych – informuje o tym TVN24, dodając, że po wygaśnięciu ochrony patentowej dla wielu cząsteczek biologicznych opracowano ich tańsze odpowiedniki – leki biopodobne. W konsekwencji koszt wybranych terapii spadł do poziomu porównywalnego z cenami leków wydawanych na receptę w aptekach otwartych.
Projektowane zmiany w Prawie farmaceutycznym, ustawie refundacyjnej oraz ustawie o receptach mają przenieść te tańsze preparaty do obrotu aptecznego.
– Dla systemu ochrony zdrowia będzie to ogromna korzyść, ponieważ unikniemy generowania wydatków na same świadczenia szpitalne. W aptece nie płaci się za usługę wydania leku – podkreśla cytowany przez TVN24 Mateusz Oczkowski, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia.
Uproszczenie ścieżki pacjenta i odciążenie szpitali
Zgodnie z nowym schematem lekarz specjalista wystawi pierwszą receptę na lek biologiczny dostępny w aptece, a kolejne recepty pacjent będzie mógł kontynuować u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ).
Inicjatywę pozytywnie oceniają Krajowi Producenci Leków i pacjenci.
Grzegorz Rychwalski, wiceprezes KPL, mówi, że reforma zdejmie z personelu szpitalnego obowiązek prowadzenia obszernej dokumentacji i wyeliminuje konieczność wielokilometrowych podróży chorych do ośrodków specjalistycznych.
Natomiast prezes KPL Krzysztof Kopeć zwraca uwagę na szansę zwiększenia stopnia wykorzystania terapii biologicznych w Polsce. Obecnie obejmują one zaledwie kilka procent potrzebujących (na przykład ok. 10 proc. pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna i poniżej 3 proc. z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego), podczas gdy w Europie wskaźnik ten sięga 15–20 proc. Lepszy dostęp do leczenia to także korzyść makroekonomiczna – zmniejszenie absencji chorobowej oraz ograniczenie hospitalizacji z powodu zaostrzeń chorób.
Wprowadzenie liniowości leczenia
Projektowane przepisy zakładają wprowadzenie zasady tzw. liniowości leczenia. Pacjent rozpocznie terapię od najtańszego produktu biologicznego dostępnego w aptece. W przypadku braku oczekiwanych rezultatów przejdzie do kolejnej linii leczenia – kwalifikacji do programu lekowego z zastosowaniem bardziej zaawansowanego preparatu.
Model stopniowania terapii ze względu na kryterium kosztowe i skuteczność od lat pomyślnie funkcjonuje między innymi w Danii, Norwegii i Wielkiej Brytanii.
Projekty nowelizacji ustaw znajdują się obecnie na etapie prac parlamentarnych. Resort zdrowia dąży do ich jednoczesnego uchwalenia, aby stworzyć spójny i bezpieczny system dystrybucji.
Przeczytaj także: „Od poprawiania błędów do optymalizacji wydatków”.

