Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka

Panie marszałku, skończmy z bredniami w Sejmie ►

PAP, Agencja Wyborcza.pl

– Dezinformacja medyczna w Sejmie nie jest wyłącznie kwestią światopoglądową, lecz realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa obywateli, podważając zaufanie do instytucji publicznych, systemu ochrony zdrowia i działań profilaktycznych. Nie ma ona nic wspólnego z wolnością słowa ani z rzetelną debatą publiczną – stwierdziła w „Menedżerze Zdrowia” prof. Urszula Demkow, apelując do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o działanie.

  • W Sejmie wygadywane są brednie. Przykłady: soja zagraża męskiej płodności i zmienia orientację seksualną, szczepionki to „szpryce” powodujące autyzm, który jest zatruciem mózgu, a obowiązkowe szczepienia przeciw gruźlicy prowadzą do „gruźlicy poszczepiennej”
  • Poinformowaliśmy o tym marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, prosząc o interwencję
  • Przez ponad 90 dni nie znalazł (i nadal nie znajduje) czasu, aby się odnieść do tego, że w Sejmie przedstawiane są stanowiska i tezy niepotwierdzone naukowo
  • Do „Menedżera Zdrowia” przyłączyli się wcześniej Agnieszka Szuster-Ciesielska, Tadeusz Jędrzejczyk i kierownictwo Porozumienia Rezydentów
  • Zrobiła to także prof. Urszula Demkow
  • Czy marszałek w końcu posłucha?

Foliarski Sejm – a w nim brednie w majestacie prawa

Ostatnio pisaliśmy – w tekstach „Foliarski Sejm” „Brednie w majestacie” – że w Sejmie bezkrytycznie i bezrefleksyjnie przedstawiane są stanowiska i tezy niepotwierdzone naukowo. 

„Menedżer Zdrowia” jednoznacznie przeciwstawił się temu 24 listopada 2025 r., prosząc marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o komentarz. Zwróciliśmy się przy tym (a później powtórzyliśmy wiadomości) z oficjalnymi pytaniami:

  • Czy Sejm powinien być miejscem, w którym przedstawiane są stanowiska i tezy niepotwierdzone naukowo?
  • Czy można się spodziewać zablokowania wystąpień antyszczepionkowców, zwolenników teorii spiskowych i osób, które nie posiadając wykształcenia medycznego i nie stosując aktualnej wiedzy potwierdzonej badaniami, oferują pomoc chorym?

Marszałek bagatelizuje sprawę, bo do 26 lutego nie otrzymaliśmy odpowiedzi – w skrócie: przez ponad 90 dni nie znalazł (i nadal nie znajduje) czasu, aby się do tego odnieść, dlatego oficjalnie ponawiamy prośbę o odpowiedź.

Być może przekona go to, że kolejni eksperci zdrowotni apelują o reakcję – linki do wcześniejszych tekstów znajdują się na dole artykułu.

Zaapelowała była wiceminister zdrowia Urszula Demkow

Prof. Urszula Demkow – lekarz, specjalista chorób wewnętrznych, alergolog, immunolog, diagnosta laboratoryjny z Zakładu Diagnostyki Laboratoryjnej i Immunologii Klinicznej Wieku Rozwojowego Uniwesyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, była wiceminister zdrowia – także jednoznacznie wsparła „Menedżera Zdrowia” i prof. dr hab. Agnieszkę Szuster-Ciesielską z Katedry Wirusologii i Immunologii Instytutu Nauk Biologicznych Wydziału Biologii i Biotechnologii w Lublinie, która opublikowała list otwarty do marszałka.

– Popieram prośbę pani profesor dotyczącą nieudzielania forum parlamentarnego osobom szerzącym antyszczepionkowe narracje, dezinformację medyczną i pseudonaukowe teorie, a także doceniam „Menedżera Zdrowia” za informowanie o przypadkach dezinformacji w Sejmie i interwencję w tej sprawie. Sejm powinien być miejscem debaty opartej na rzetelnej wiedzy naukowej, faktach i odpowiedzialności za zdrowie publiczne. Umożliwianie wystąpień osobom podważającym ustalenia współczesnej medycyny, negującym skuteczność szczepień lub rozpowszechniającym niesprawdzone i szkodliwe informacje stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli – stwierdziła w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia”.

Wypowiedź prof. Urszuli Demkow poniżej, pod wideo dalsza część tekstu.

Dlaczego to takie ważne?

– Dezinformacja medyczna nie jest wyłącznie kwestią światopoglądową – stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli, podważając zaufanie do instytucji publicznych, systemu ochrony zdrowia i działań profilaktycznych. Nie ma ona nic wspólnego z wolnością słowa ani z rzetelną debatą publiczną. Jest szkodliwą manipulacją, która wykorzystuje mechanizmy komunikacji społecznej do wprowadzania obywateli w błąd. W obliczu rosnącej fali dezinformacji szczególnie istotne jest, aby instytucje państwowe stały na straży wiarygodnej wiedzy i nie legitymizowały poglądów sprzecznych z aktualnym stanem nauki. Wolność debaty nie może oznaczać przyzwolenia na szerzenie treści, które mogą prowadzić do realnych szkód społecznych – podkreśliła była wiceminister zdrowia.

– Apeluję o zachowanie wysokich standardów merytorycznych w przestrzeni publicznej oraz o ochronę obywateli przed medyczną dezinformacją – podsumowała.


„Menedżera Zdrowia” wsparli eksperci – Agnieszka Szuster-Ciesielska, Tadeusz Jędrzejczyk i przedstawieciele Porozumienia Rezydentów

19 grudnia 2025 r. informowaliśmy o tym, że do „Menedżera Zdrowia” przyłączyła się prof. dr hab. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii Instytutu Nauk Biologicznych Wydziału Biologii i Biotechnologii w Lublinie.

– Panie marszałku, proszę o podjęcie działań wobec powtarzających się w Sejmie wystąpień antynaukowych, o których poinformował „Menedżer Zdrowia” – zaapelowała do Włodzimierza Czarzastego, proponując, aby zapewnić udział ekspertów z odpowiednich towarzystw naukowych lub instytutów, gdy omawiane są kwestie zdrowia publicznego – więcej w tekście „Brednie w Sejmie – panie marszałku, czekamy na odpowiedź”.

Natomiast 30 grudnia pisaliśmy o zastępcy dyrektora Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego i byłym prezesie Narodowego Funduszu Zdrowia Tadeuszu Jędrzejczyku – także on prosił Włodzimierza Czarzastego o reakcję.

– Bardzo przydałoby się bieżące zaangażowanie przedstawicieli Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny, konsultantów krajowych i środowiska akademickiego w bieżące prace nie tylko sejmowej Komisji Zdrowia, ale i zespołów parlamentarnych – stwierdził Tadeusz Jędrzejczyk – więcej w tekście „Brednie w Sejmie – panie marszałku, także Tadeusz Jędrzejczyk czeka”.

5 lutego przedstawiciele Porozumienia Rezydentów napisali list do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego – byli to:

  • przewodniczący Porozumienia Rezydentów Sebastian Goncerz,
  • wiceprzewodniczący Władysław Krajewski,
  • członkowie zarządu:
  • Michał Macur,
  • Patryk Groszyk,
  • Aleksandra Gładyś,
  • Mikołaj Jeżak.

Poinformowali, że również oczekują podjęcia działań, które zapobiegną wypowiadaniu się niezgodnie z aktualną wiedzą medyczną w Sejmie – o tym więcej w artykule „Panie marszałku, rezydenci także czekają”

Przeczytaj także: „Jerzy Zięba porównał chemioterapię do cyklonu B”„Wlewy z witaminy C i kurkuminy to nie jest leczenie” „Jak to się stało, że Termedia wygrała proces z Ziębą? – uzasadnienie do wyroku”.

Menedzer Zdrowia youtube

Źródło:
Menedżer Zdrowia/Urszula Demkow
Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Tylko w „Menedżerze Zdrowia” Aktualności
Tagi: Urszula Demkow Włodzimierz Czarzasty brednie w Sejmie