Czy psy i koty wejdą do szpitali?
Posłowie Koalicji Obywatelskiej twierdzą, że obecność zwierząt domowych może mieć pozytywny wpływ na leczenie, a pozbawianie przewlekle hospitalizowanych pacjentów kontaktu z ich pupilami jest niehumanitarne. Zapowiadają, że złożą projekt ustawy umożliwiającej takie wizyty na niektórych oddziałach szpitalnych.
- Posłowie Koalicji Obywatelskiej chcą zwierząt domowych w szpitalach
- Katarzyna Piekarska przyznaje, że inspiracją są dla niej działania podjęte przez dr. hab. Tomasza Dzierżanowskiego, kierownika Kliniki Medycyny Paliatywnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, która jest w Polsce pionierem, jeśli chodzi o ułatwianie kontaktów chorych z ich czworonogami
– Prawo pacjenta do kontaktu ze zwierzętami domowymi to istotny element humanizacji opieki medycznej. Kontakt ten redukuje poziom stresu, obniża ciśnienie krwi, poprawia nastrój, a także zwiększa motywację do rehabilitacji. Efekty te obserwuje się wśród dzieci, seniorów, pacjentów onkologicznych, osób z zaburzeniami lękowymi i depresyjnymi oraz pacjentów w stanie terminalnym – to pierwsze zdania uzasadnienia do projektu, który w Sejmie złoży posłanka Katarzyna Piekarska z grupą posłów KO. Politycy chcą umożliwić niektórym pacjentom możliwość kontaktu ze zwierzętami domowymi – informuje o tym „Rzeczpospolita”.
Konkretnie chodzi o pacjentów hospicjów stacjonarnych i oddziałów medycyny paliatywnej, bo właśnie tego typu placówki wymieniono w projekcie, pod którym trwa zbiórka podpisów.
Z projektu nowelizacji ustawy o prawach pacjenta wynika, że mają mieć oni zagwarantowane prawo do kontaktu ze zwierzętami domowymi, o których mowa w art. 4 pkt. 17 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt.
W cytowanym przepisie ustawy o ochronie zwierząt czytamy, że chodzi o te tradycyjnie przebywające wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, utrzymywane przez człowieka w charakterze jego towarzysza. Oznacza to, że pacjentów będą mogły teoretycznie odwiedzać wszystkie zwierzęta towarzyszące, niezależnie od gatunku, choć twórcy ustawy nie ukrywają, że chodzi głównie o psy i koty.
Dlaczego miałyby pojawić się przy łóżkach swoich właścicieli?
Obszerne wyjaśnienie znajduje się w uzasadnieniu projektu.
– Kontakt ze zwierzęciem może pozytywnie wpływać na całokształt funkcjonowania człowieka znajdującego się u kresu życia, przyczyniając się do zmniejszenia cierpienia zarówno emocjonalnego, jak i cielesnego oraz ułatwiając poruszanie się w zmienionej roli społecznej – piszą posłowie cytowani przez „Rzeczpospolitą”.
Posłanka Katarzyna Piekarska w rozmowie z dziennikiem mówi, że choć coraz częściej kierownicy placówek medycznych zgadzają się na wizyty zwierząt domowych, brakuje odgórnego uregulowania tej kwestii.
Wyjaśnia też, że inspiracją są dla niej działania podjęte przez dr. hab. Tomasza Dzierżanowskiego, kierownika Kliniki Medycyny Paliatywnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, która jest w Polsce pionierem, jeśli chodzi o ułatwianie kontaktów chorych z ich czworonogami.
Z inicjatywy dr. hab. Dzierżanowskiego przyjęto tam specjalną „Kartę praw pacjenta do kontaktu ze zwierzęciem towarzyszącym”, w której zagwarantowano prawo do bliskości i więzi ze swoimi zwierzętami także podczas choroby i hospitalizacji – „Menedżer Zdrowia” pisał o tym w tekście „Prawo pacjenta do kontaktu ze zwierzętami towarzyszącymi jako element humanizacji opieki medycznej”.
Przeczytaj także: „Prawo pacjenta do kontaktu ze zwierzęciem to kwestia godności”.
