Plan na zdrowe serca ►
| Tagi: | Adam Jarubas, Komisja Europejska, EU cardiovascular health plan: the Safe Hearts Plan, kardiologia, choroby serca i układu krążenia |
Choroby serca i układu krążenia to główna przyczyna zgonów w Unii Europejskiej. Z ich powodu rocznie umiera około 1,7 mln osób. Komisja Europejska chce temu zapobiec i przedstawiała strategię dla zdrowia sercowo-naczyniowego. Opowiedział o tym Adam Jarubas.
W połowie grudnia Komisja Europejska opublikowała strategiczny dokument „EU cardiovascular health plan: the Safe Hearts Plan” – więcej na stronie internetowej: www.health.ec.europa.eu/publications/eu-cardiovascular-health-plan-safe-hearts-plan.
We wstępie podano, że choroby układu krążenia:
- pozostają największym wyzwaniem dla zdrowia publicznego w Unii Europejskiej, pomimo postępów w ich profilaktyce i leczeniu,
- są główną przyczyną zgonów i niepełnosprawności w Unii Europejskiej,
- dotyczą około 62 mln osób i zabierają 1,7 mln ludzkich istnień rocznie.
Koszt ekonomiczny, jaki się z nimi wiąże, przekracza 282 mld euro rocznie, z czego 47 mld euro wynika z utraconej produktywności.
W dokumencie wskazano, że bez zdecydowanych i skoordynowanych działań w Unii Europejskiej obciążenie chorobami układu krążenia będzie się zwiększało.
W strategii cytowane są międzynarodowe badania, w których oszacowano, że między 2025 a 2050 r. częstość występowania takich schorzeń globalnie może wzrosnąć o 90 proc., a liczba zgonów o 73,4 proc.
Plany
– To nie jest akt prawny, ale pewne wytyczne i standardy dotyczące procesu leczenia – od profilaktyki po nawet transplantację. Zajęliśmy się głównym zabójcą populacji europejskiej, czyli chorobami serca i układu krążenia – tak o Europejskiej Strategii Zdrowia Sercowo-Naczyniowego mówił Adam Jarubas z Polskiego Stronnictwa Ludowego, poseł Parlamentu Europejskiego, przewodniczący Komisji Zdrowia (SANT).
Komentarz eksperta poniżej, pod wideo dalsza część tekstu.
Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.newseria.pl/ue-przedstawia-strategie.
W „EU cardiovascular health plan: the Safe Hearts Plan” skoncentrowano się na trzech filarach:
- prewencji,
- wczesnym wykrywaniu i badaniach przesiewowych,
- leczeniu i opiece (w tym rehabilitacji).
Te filary mają być wspierane przez trzy główne osie:
- technologie cyfrowe,
- badania i innowacje,
- zwalczanie nierówności.
Realizacja strategii ma natomiast doprowadzić do wzmocnienia polityk krajowych w zapobieganiu chorobom układu krążenia.
– To, co obiecał nam komisarz unijny do spraw zdrowia Olivér Várhelyi, to również poszukanie pieniędzy w budżecie na lata po 2028 r. – mówił Jarubas.
– Chodzi o to, żeby to nie były tylko wytyczne dla Rady i Komisji Europejskiej, „suchy” dokument, ale realny plan z finansowaniem na badania i nowoczesne terapie – dodał przewodniczący tej komisji.
W strategii wyznaczono kilka celów do osiągnięcia do 2035 r.:
- zmniejszenie przedwczesnej umieralności z przyczyn sercowo-naczyniowych o 25 proc. względem 2022 r.,
- co najmniej 75 proc. osób w wieku 25–64 lata i co najmniej 90 proc. osób w wieku powyżej 65. roku życia ma mieć mierzone ciśnienie tętnicze raz w roku przez pracownika ochrony zdrowia,
- do 2035 r. co najmniej 65 proc. osób w wieku 25–64 lata i 80 proc. osób w wieku powyżej 65. roku życia ma mieć mierzone ciśnienie raz w roku.
Podobne założenia dotyczą częstości badania glikemii w tych grupach wiekowych.
– To, co szwankuje i na co trzeba zwracać uwagę, to kwestia profilaktyki i badań przesiewowych – podkreślił Adam Jarubas.
– Wiemy, że warto inwestować w profilaktykę, diagnozować odpowiednio wcześnie, bo wtedy koszty leczenia będą niższe. W momencie, kiedy inwestujemy w profilaktykę, ograniczamy koszty ponoszone w przyszłości na leczenie bardzo skomplikowanych przypadków –mówił.
Jarubas zwrócił uwagę na poziomie państw członkowskich są olbrzymie, a Europa Środkowo-Wschodnia wyraźnie odstaje od standardów zachodnich.
W 2022 r. w Bułgarii wskaźnik zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych był 6,3 razy wyższy niż we Francji.
– Prof. Adam Maciejczyk z Dolnośląskiego Centrum Onkologii powiedział kiedyś, że o szansach na wyleczenie może decydować kod DNA, ale nie powinien o tym decydować kod pocztowy. Ja to powtarzam przy każdej okazji – podkreślił przewodniczący parlamentarnej Komisji Zdrowia.
– Wiele się udało zrobić, bo trzeba zwrócić uwagę na to, jak znacząco poprawiła się w Polsce
