Połóg w lęku powity
123RF
Stan psychiczny kobiety, a przede wszystkim poziom lęku, może mieć większe znaczenie dla jej poczucia gotowości do opieki nad dzieckiem niż ból czy fizjologiczne zmiany po porodzie.
Wynika to z badania naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu – można o tym przeczytać w tekście „Maternal Readiness for Newborn Self-Care in the Early Postpartum Period: Associations with Maternal Psychophysical State and Declared Breastfeeding Readiness”1 opublikowanym w „Journal of Clinical Medicine”
Badacze wskazują, że indywidualna ocena potrzeb młodej mamy może pomóc w lepszym dostosowaniu opieki w pierwszych dobach po rozwiązaniu.
Pierwsze dni po porodzie to czas ogromnych transformacji – nie tylko fizycznych, ale również emocjonalnych. Choć w szpitalach standardem jest model rooming-in, w którym matka i dziecko pozostają razem przez całą dobę, nie każda kobieta od pierwszych godzin czuje się na siłach, by w pełni samodzielnie zajmować się noworodkiem.
Naukowcy sprawdzili, od czego zależy to poczucie gotowości. Wyniki opublikowane w „Journal of Clinical Medicine” pokazują, że kluczowe są czynniki psychologiczne – przede wszystkim poziom lęku oraz zdolność radzenia sobie z trudnymi emocjami.
Gotowość to coś więcej niż umiejętności
W badaniu uczestniczyło 200 kobiet przebywających na oddziale położniczym 48–72 godziny po porodzie. Badacze oceniali ich deklarowane nastawienie do opieki nad dzieckiem w ciągu dnia i w nocy oraz do karmienia piersią. Analizowali także związek tych cech z poziomem bólu, nastrojem, wsparciem społecznym, elastycznością psychologiczną oraz zmianami parametrów krwi po porodzie.
Okazało się, że poczucie gotowości nie wynika bezpośrednio z dobrego stanu fizycznego ani wcześniejszego doświadczenia rodzicielskiego. To raczej subiektywne przekonanie kobiety o tym, czy w danym momencie ma wystarczające siły i zasoby wewnętrzne.
– Gotowość do opieki nad noworodkiem nie jest oceną kompetencji matki. To jej własne poczucie, czy w danym momencie – biorąc pod uwagę swój stan psychofizyczny – czuje się na siłach, aby samodzielnie zajmować się dzieckiem – wyjaśnia dr Anna Prokopowicz, kierownik Zakładu Podstaw Położnictwa.
Największe znaczenie miał lęk
Analiza wykazała, że kobiety odczuwające większy lęk w drugiej dobie po porodzie znacznie niżej oceniały swoją gotowość zarówno do samodzielnego zajmowania się dzieckiem, jak i do karmienia naturalnego. Istotna okazała się również tzw. elastyczność psychologiczna, czyli zdolność adekwatnego działania w warunkach dyskomfortu psychofizycznego. Z kolei ból poporodowy oraz fizjologiczne obniżenie stężenia hemoglobiny miały zdecydowanie mniejsze znaczenie.
– Najważniejszym wnioskiem z naszego badania jest to, że o gotowości kobiety do opieki nad noworodkiem w większym stopniu decyduje jej stan psychiczny niż czynniki czysto fizyczne. Lęk okazał się znacznie silniejszym czynnikiem niż ból czy powikłania fizjologiczne, dlatego warto poświęcać więcej uwagi dobrostanowi emocjonalnemu młodych mam – podkreśla prof. Izabella Uchmanowicz, dziekan Wydziału Pielęgniarstwa i Położnictwa.
Karmienie piersią i opieka nad dzieckiem to nie to samo
Badanie potwierdza, że kobiety deklarujące większą chęć i przygotowanie do karmienia piersią zazwyczaj czuły się również bardziej gotowe do ogólnej opieki nad noworodkiem. Nie oznacza to jednak, że oba zjawiska są tożsame.
Autorzy zwracają uwagę, że część kobiet jest bardzo zmotywowana do karmienia naturalnego, ale jednocześnie obawia się całodobowej odpowiedzialności za dziecko. Wyniki podważają więc powszechne założenie, że sukces laktacyjny automatycznie oznacza pełną samowystarczalność matki.
– Wyniki pokazują, że poziom gotowości może znacząco różnić się między pacjentkami już w drugiej dobie po porodzie. Z praktycznego punktu widzenia oznacza to, że nie warto opierać się wyłącznie na założeniu, iż sam fakt urodzenia dziecka czyni kobietę gotową do całodobowej opieki. Indywidualna ocena może stanowić prosty punkt wyjścia do rozmowy o potrzebnym wsparciu i umożliwić lepsze dostosowanie opieki do aktualnych możliwości matki – mówi dr Anna Prokopowicz.
Czas na bardziej indywidualne podejście
Zdaniem autorek analizy wnioski mogą mieć praktyczne znaczenie dla organizacji opieki poporodowej. Krótka weryfikacja poziomu lęku mogłaby pomóc personelowi szybciej zidentyfikować kobiety potrzebujące dodatkowego wsparcia – zwłaszcza w pierwszych dobach, kiedy zmęczenie i obciążenie emocjonalne są największe.
Szczególnie istotne może być dostosowanie pomocy do pory dnia. Chociaż nastawienie do opieki dziennej i nocnej było ze sobą powiązane, rozkład odpowiedzi sugerował, że najwyższy poziom pewności siebie pacjentki deklarowały w odniesieniu do pory dziennej. Oznacza to, że to właśnie noc bywa momentem największego obciążenia i wzmożonego zapotrzebowania na wsparcie personelu.
– Model rooming-in jest bardzo wartościowy, ale nie powinien zakładać, że każda kobieta od pierwszych godzin po porodzie dysponuje takimi samymi zasobami. Krótka ocena gotowości do opieki mogłaby pomóc wcześniej rozpoznać pacjentki potrzebujące dodatkowego wsparcia i lepiej dostosować opiekę do ich potrzeb – podsumowuje prof. Izabella Uchmanowicz.
Przypis:
Przeczytaj także: „Zegar biologiczny tyka”, „Za wcześnie na spokój” i „Jaki jest wpływ popularnych leków na rozwój płodu?”.

