Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka
Źródło: Wirtualna Polska

Prezydenckie konsylium

Sławomir Kamiński/Agencja Wyborcza.pl

Rząd bierze się za milionowe pensje lekarzy i chce dokładnie wiedzieć, kto i ile wyciąga z publicznej kasy. Ustawa leży już na biurku Karola Nawrockiego. Czy prezydent zdecyduje się na podpis? O tym mówi jego doradca prof. Piotr Czauderna.

Ustawa o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw czeka na podpis prezydenta. To oznacza, że wkrótce przepisy dotyczące wynagrodzeń lekarzy mogą się zmienić.

Co kryje się w nowych przepisach?

Obecnie szpitale i przychodnie przekazują do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) dane o wynagrodzeniach w formie w pełni zanonimizowanej. Nowe zasady zbiórki danych w publicznej ochronie zdrowia – jeśli wejdą w życie – umożliwią AOTMiT oraz resortowi zdrowia pozyskanie szczegółowych informacji o wysokości zarobków, zarówno z tytułu umów o pracę, jak i umów cywilnoprawnych (kontraktów).

Inaczej rzecz ujmując, zmiana przepisów sprowadza się do tego, że partia kierująca resortem zdrowia zyska bezpośredni wgląd w zarobki medyków opłacane z budżetów publicznych szpitali. O sprawie zrobiło się głośno po aferze Dawida Kacprzyka, byłego już radnego miejskiego i lekarza w trakcie specjalizacji, który w 2025 r. zarobił 1,6 mln zł (ale zmiany dotyczą nie tylko lekarzy – pisaliśmy o tym w tekście „Wszystko, co powinieneś wiedzieć o kontroli pensji”).

Czy prezydent podpisze ustawę? I jak do tych propozycji odnosi się prof. dr hab. n. med. Piotr Czauderna, chirurg oraz przewodniczący Rady do spraw Ochrony Zdrowia przy Prezydencie RP?

– To logika, którą kieruje się rząd – krytykuje prezydencki ekspert w rozmowie z Wirtualną Polską.

– Mieliśmy zbierać dane, żeby zyskać orientację w sytuacji i na tej podstawie podejmować kroki. Temu miała służyć ustawa. Tymczasem kluczowe decyzje podejmuje się pod presją polityczną, bez rzetelnych analiz. Czy nie śmieszy to, że premier każe przygotować plan reformy zdrowia w zaledwie trzy dni? Celem jest wyłącznie ugaszenie pożaru wizerunkowego, który – wbrew oficjalnej narracji – ma podłoże stricte polityczne. Dawid Kacprzyk, będąc bardzo młodym lekarzem w trakcie szkolenia, nigdy nie dostałby tej pracy, gdyby nie był działaczem Koalicji Obywatelskiej [Dawid Kacprzyk to lekarz w trakcie specjalizacji i były już radny miejski Koalicji Obywatelskiej, który w 2025 r. zarobił 1,6 mln zł – red.]. Podobnie nikt nie zaoferowałby mu stawki 150 tys. zł miesięcznie ani nie pozwolił na robienie specjalizacji poza trybem rezydenckim – mówi.

Czy prof. Czauderna rozmawiał już o tych kwestiach z głową państwa?

– Mam swoje rekomendacje dla prezydenta, ale nie zdradzę ich publicznie – odpowiada.

– Na pewno zarobki przekraczające 100 tys. zł w publicznym systemie mogą budzić zgorszenie i rzeczywiście dochodzi tam do nadużyć. Choć tego typu reformy mogą w pewnym stopniu podratować finanse szpitali, które są zadłużone jak nigdy dotąd, to nie przełożą się bezpośrednio na poprawę sytuacji pacjentów – podkreśla.

– Nie możemy tworzyć systemu na założeniu, że lekarz ma być nowym Judymem, pracującym bez względu na wysokość pensji. Przy sztywnych godzinach pracy część personelu będzie się ich kurczowo trzymać. A przecież dziś wielu medyków, choć świetnie zarabia, to ciężko pracuje i zostaje w przychodniach do późnego wieczora. Dla mnie największą negatywną konsekwencją tej afery jest nadszarpnięte zaufanie do całego środowiska. Ucierpiało ono niesłusznie, bo jest wśród nas wielu uczciwych specjalistów, którzy sobie na taką ocenę nie zasłużyli – podsumowuje prof. dr hab. n. med. Piotr Czauderna.

Przeczytaj także: „Taka jest geopolityka...”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: lekarz lekarze zarobki lekarzy Wynagrodzenia lekarzy pensje medyków kontrola zarobków lekarzy Karol Nawrocki Piotr Czauderna Dawid Kacprzyk afera Dawida Kacprzyka zarobki w ochronie zdrowia kontrakty lekarskie finanse szpitali nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej Rada do spraw Ochrony Zdrowia