Prywatny biznes pracuje nad deregulacją ochrony zdrowia
Rzecznik Praw Pacjenta powołuje specjalny zespół, którego zadaniem jest wypracowanie propozycji deregulacji w obszarze ochrony zdrowia. W składzie tego gremium znajdują się głównie przedstawiciele prywatnego biznesu, a funkcję wiceprzewodniczącego sprawuje reprezentant prywatnej firmy. W zespole brakuje natomiast przedstawicieli szpitali powiatowych.
„Rzeczpospolita” informuje, że zarządzeniem z 29 maja Rzecznik Praw Pacjenta formalnie powołuje zespół do spraw rozwiązań systemowych w ochronie zdrowia. Z dokumentu wynika, że przewodniczącym gremium jest Arkadiusz Sendecki reprezentujący biuro RPP, a stanowisko wiceprzewodniczącego zajmuje Maciej Siwiec, ekspert do spraw prawa medycznego z Grupy Lux Med.
Prywatny sektor medyczny ma w tym zespole silną reprezentację, bo zasiadają w nim także wysłannicy Pracodawców Rzeczypospolitej Polskiej (Pracodawców RP), Centrum Medycznego CMP i PZU Zdrowie.
Choć w pracach uczestniczą również przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), Centrum e-Zdrowia (CeZ) i jednego szpitala klinicznego, to brakuje tam wysłanników placówek powiatowych.
Biuro Rzecznika Praw Pacjenta – w odpowiedzi na pytania „Rzeczpospolitej” o powody powołania zespołu i kryteria doboru jego członków – stwierdza, że potrzeba analizy systemowych obciążeń personelu medycznego stanowi temat szeroko omawiany podczas tegorocznego Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.
Biuro wskazuje, że w debacie otwierającej kongres uczestniczą kluczowi przedstawiciele sektora, w tym minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda oraz rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec. Według relacji urzędników wszyscy paneliści zgodnie przyznają, że obecny poziom biurokracji negatywnie wpływa na pracę medyków. Nadmiar formalności pochłania bowiem czas, który jest potrzebny na bezpośrednią opiekę nad chorymi, co w konsekwencji ogranicza dostępność świadczeń zdrowotnych. W ocenie Biura RPP sytuacja ta w pełni uzasadnia rewizję aktualnych obowiązków sprawozdawczych.
Wątek nadmiernej biurokracji w systemie zdrowia potwierdzają cytowane przez „Rzeczpospolitą” wypowiedzi ekspertów z Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.
Prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP) Waldemar Malinowski wprost ocenia, że system jest przeregulowany, co generuje ogromne koszty. Ekspert zauważa, że placówki są nieustannie zalewane nowego rodzaju prawem i nowymi ustawami, które kosztują, i sugeruje, że jedynym sposobem na realne oszczędności finansowe jest głęboka zmiana przepisów.
W podobnym tonie wypowiada się prezes Grupy Lux Med Anna Rulkiewicz, zwracając uwagę na nadmiarowe obowiązki kadrowe i sprawozdawcze. Ekspertka podkreśla, że każda godzina pracy lekarza wiąże się z konkretnym kosztem, a obecne wymogi administracyjne w żaden sposób nie poprawiają jakości opieki ani nie zwiększają dostępności personelu. Autorka tej wypowiedzi wzywa do wspólnego, międzysektorowego wypracowania reformy deregulacyjnej.
To właśnie wystąpienie prezes Anny Rulkiewicz zainspirowało RPP do utworzenia nowego zespołu. Urzędnicy biura tłumaczą, że intencją jest stworzenie neutralnej przestrzeni do dyskusji dla osób, które doskonale znają realia ochrony zdrowia zarówno od strony instytucji państwowych, jak i podmiotów prywatnych.
„Rzeczpospolita” zauważa jednak pewien zgrzyt organizacyjny – choć przedstawiciel Grupy Lux Med otrzymuje wysoką rangę wiceprzewodniczącego, to Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych potwierdza redakcji, że w ogóle nie dostaje zaproszenia do współpracy. Gdy dziennik pyta RPP o precyzyjny klucz doboru ekspertów, biuro unika konkretów i odpowiada jedynie ogólnie, że do wspólnych prac zaproszeni są reprezentanci Pracodawców RP oraz osoby reprezentujące placówki komercyjne i publiczne, a także urzędnicy resortu zdrowia, Centrum e-Zdrowia i funduszu.
Wiceprzewodniczący, adwokat Maciej Siwiec (reprezentujący Pracodawców dla Zdrowia oraz Grupę Lux Med) w rozmowie z „Rzeczpospolitą” potwierdza, że impulsem do działania są deklaracje składane przez RPP podczas wspomnianego kongresu.
Maciej Siwiec wyjaśnia, że rzecznik zobowiązuje się do zajęcia się problemami zgłaszanymi przez pracodawców, którzy od dawna postulują skrócenie czasu poświęcanego na obowiązki o charakterze formalnym i administracyjnym. W ocenie wiceprzewodniczącego zespołu uproszczenie tych przepisów pozwala zarówno szpitalom publicznym, jak i prywatnym na uwolnienie wielu godzin pracy lekarzy oraz pielęgniarek. Maciej Siwiec podsumowuje, że dzięki temu system może zaoferować pacjentom znacznie większą liczbę świadczeń medycznych i to bez konieczności zwiększania nakładów na wynagrodzenia personelu.
